, ostatnia aktualizacja 2008-07-07 21:28
Uruchomiony w kwietniu miejski portal lublin.eu jest już jedną z najpopularniejszych stron o Lublinie w internecie.
Gdy w najpopularniejszej internetowej wyszukiwarce Google internauta wpisuje "Lublin", miejski portal ukazuje się na czwartym miejscu. - Udało nam się go wypromować, więc jesteśmy zadowoleni - mówi Michał Krawczyk, szef biura marketingu miasta.
Miejscy marketingowcy nie zastosowali przy tym częstej praktyki tzw. pozycjonowania stron, dzięki czemu Google pokazują adres na wyższym miejscu. - Nie było takiej potrzeby - wyjaśnia Krawczyk. Miasto postanowiło bowiem promować swój portal przy okazji majowej kampanii "Nieziemski klimat", gdy w Warszawie zawisło 150 lubelskich billboardów. Akcja była połączona z promocją Lublina w internecie: bannery prowadzące do strony lublin.eu pojawiły się na portalach onet.pl, wp.pl i interia.pl. Dodatkowo do warszawskich użytkowników poczty elektronicznej na portalu o2.pl trafiło 260 tys. e-maili z reklamą nieziemskiego klimatu Lublina
Dzięki temu, gdy reklamy Lublina pokazywały się na portalach, średnia liczba dziennych wejść na lubelski portal wzrastała o 40 proc. Rozsyłanie e-maili także było skuteczne, bo w dniach, gdy trafiały do skrzynek pocztowych, średnia liczba wejść na stronę lublin.eu rosła do 2507 (zwykle na portal wchodzi o połowę mniej internautów).
Nadal najpopularniejszą stroną kojarzoną przez Google z hasłem "Lublin" jest witryna lublin.pl, należąca do firmy Lubman. Dziś po kliknięciu na nią ukazują się dwa linki. Jeden prowadzi do miejskiego portalu, a drugi do strony urzędu marszałkowskiego.
- To częściowy efekt naszej interwencji. Po uruchomieniu naszego portalu zwróciliśmy się do Lubmana, by ich adres nie prowadził do naszego - mówi Krawczyk. Miasto złożyło także propozycję odkupienia adresu lublin.pl, ale Lubman ofertę odrzucił.
Treść portalu lublin.eu stworzyli urzędnicy biura marketingu miasta. Projekt graficzny i system zarządzania treścią wykonała firma Structum. Prace pochłonęły ponad 21 tys. zł brutto.
Miejscy marketingowcy nie zastosowali przy tym częstej praktyki tzw. pozycjonowania stron, dzięki czemu Google pokazują adres na wyższym miejscu. - Nie było takiej potrzeby - wyjaśnia Krawczyk. Miasto postanowiło bowiem promować swój portal przy okazji majowej kampanii "Nieziemski klimat", gdy w Warszawie zawisło 150 lubelskich billboardów. Akcja była połączona z promocją Lublina w internecie: bannery prowadzące do strony lublin.eu pojawiły się na portalach onet.pl, wp.pl i interia.pl. Dodatkowo do warszawskich użytkowników poczty elektronicznej na portalu o2.pl trafiło 260 tys. e-maili z reklamą nieziemskiego klimatu Lublina
Dzięki temu, gdy reklamy Lublina pokazywały się na portalach, średnia liczba dziennych wejść na lubelski portal wzrastała o 40 proc. Rozsyłanie e-maili także było skuteczne, bo w dniach, gdy trafiały do skrzynek pocztowych, średnia liczba wejść na stronę lublin.eu rosła do 2507 (zwykle na portal wchodzi o połowę mniej internautów).
Nadal najpopularniejszą stroną kojarzoną przez Google z hasłem "Lublin" jest witryna lublin.pl, należąca do firmy Lubman. Dziś po kliknięciu na nią ukazują się dwa linki. Jeden prowadzi do miejskiego portalu, a drugi do strony urzędu marszałkowskiego.
- To częściowy efekt naszej interwencji. Po uruchomieniu naszego portalu zwróciliśmy się do Lubmana, by ich adres nie prowadził do naszego - mówi Krawczyk. Miasto złożyło także propozycję odkupienia adresu lublin.pl, ale Lubman ofertę odrzucił.
Treść portalu lublin.eu stworzyli urzędnicy biura marketingu miasta. Projekt graficzny i system zarządzania treścią wykonała firma Structum. Prace pochłonęły ponad 21 tys. zł brutto.
