Pomysły młodych uczestników konkursu "Gazety Wyborczej Lublin"

md
2010-05-14 , aktualizacja: 14.05.2010 15:29
A A A Drukuj
Za ten projekt Patrycja Steć zdobyła I wyróżnienie Fot. Rafal Michalowski / AGENCJA GAZE Za ten projekt Patrycja Steć zdobyła I wyróżnienie
Efektem dyskusji "Gazety" na temat Podzamcza był konkurs na najlepszy pomysł zagospodarowania tej przestrzeni

Fot. Rafal Michalowski / AGENCJA GAZE Rafal Michalowski / AGENCJA GAZE
SERWISY
Główna nagroda (10 tys. zł ) ufundowana przez anonimową osobę powędrowała do studentki architektury Politechniki Lubelskiej Alicji Kołodziej. Na Podzamczu zaproponowała rynek, gdzie odbywałby się targ - tak jak w wielu miastach likwidowany po kilku godzinach. Dzięki temu ta sama przestrzeń mogłaby być wykorzystywana na różnego rodzaju imprezy, festyny czy koncerty. Zdaniem Alicji Kołodziej targ musiał się tam znaleźć, bo Podzamcze zawsze było miejscem handlu. Komisji konkursowej ten pomysł bardzo się podobał.



Autorka zwycięskiego projektu zdecydowała się również na odsłonięcie Czechówki, a także zaznaczenie biegu dawnej ulicy Szerokiej, najważniejszej ulicy dawnej żydowskiej dzielnicy. Natomiast miejsce dawnej synagogi proponowała zaznaczyć poprzez zastosowanie innej nawierzchni, dzięki czemu czytelny byłby zarys jej murów. Na Podzamczu Alicja Kołodziej znalazła też miejsce dla niewielkich galerii handlowych, a na wzgórzu Czwartek - na punkt widokowy. Rozwiązaniem problemu oddzielenia Podzamcza od Starego Miasta i placu Zamkowego miałoby być podziemne przejście.

Jak domino

Pierwsze wyróżnienie komisja konkursowa przyznała Patrycji Steć. Według niej Podzamcze miałoby być stykiem dwóch światów: starego i nowego miasta. Główną atrakcją miałoby być centrum rozwoju multimedialnego z przeznaczeniem na organizację projekcji filmów, koncertów czy warsztatów. Ale to nowe miasto zaproponowane przez Patrycję Steć nie zapomniałoby o dawnej dzielnicy żydowskiej, czego dowodem miało być wyeksponowanie dawnej studni, która stałaby pośrodku dziedzińca centrum multimedialnego. Autorka zaproponowała też stworzenie na Podzamczu zielonych kwartałów, przewidzianych do odpoczynku. Z nich można by podziwiać panoramę Starego Miasta. Czechówka pozostałaby w kanale, ale jej obecność symbolizowałaby "ściana szmeru", po której spływałaby woda. Komisja doceniła projekt za połączenie tradycyjnej zabudowy z nowoczesnymi rozwiązaniami.

Zamiast spalin magnolie

Na konkurs "Gazety" trafiła również praca dyplomowa z 1998 r. architekta Marka Bajuna, absolwenta Politechniki Warszawskiej. Komisja przyznała jej drugie wyróżnienie i doceniła m.in. za propozycję budowy mieszkań na Podzamczu - zdaniem autora dawałoby to gwarancję, że to miejsce nie będzie wieczorami puste. Podobnie jak zlokalizowanie tam licznych restauracji i kawiarni, których najwięcej byłoby na placu Zdrojowym (tak architekt nazwał część Podzamcza, której centralnym punktem stałaby się studnia w dawnej dzielnicy żydowskiej). Znakiem rozpoznawczym miejsca miałyby być kwitnące wiosną magnolie. Dzisiejszy budynek dworca autobusowego Marek Bajun proponował zastąpić galerią handlową. Projekt zakładał też likwidację bud handlowych wzdłuż al. Tysiąclecia, hali Novej oraz budynku Transpedu, w miejscu których powstałby deptak.

A może coś z innej bajki

Komisja konkursu przyznała też wyróżnienie specjalne, które powędrowało do Przemysława Metko, Sebastiana Łucjana, Oskar Ciuryły oraz Damiana Hołowni. Zastrzegła jednak, że to ciekawa koncepcja, ale do realizacji w innej części miasta.

Autorzy tego projektu zaproponowali bowiem, by Podzamcze przemienić w oazę zieleni, która bardzo przydałaby się w zatłoczonym i głośnym centrum miasta - jak stwierdzili okolice zamku nie są miejscem dla centrów handlowych lub dworca autobusowego ani żadnej innej działalności związanej z liczeniem pieniędzy. Część Podzamcza przeznaczyli więc na coś w rodzaju Hyde Parku, gdzie każdy mógłby dzielić się swoim poglądami. W centrum Podzamcza zaproponowali z kolei ustawienie pomnika Pojednania Kultur, po to, by przypomnieć, że to miejsce wspólnej historii Żydów, Rusinów i Polaków. Ten pomnik byłby jednocześnie przedsionkiem muzeum kultur ukrytego pod ziemią, a jego obecność zdradzałyby widoczne z powierzchni przeszklenia doświetlające wnętrze. Autorzy wyróżnionego projektu, jako jedną z części muzeum, zaprojektowali zielony labirynt, w który wkomponowali interaktywną galerię.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Polub nas na Facebooku