Targ na Podzamczu mógłby być atrakcją Lublina
19.08.2009
, aktualizacja: 19.08.2009 18:23
Udowodniła to zwyciżczyni konkursu "Gazety" na projekt zagospodarowania terenów pod lubelskim zamkiem. Do dziś ratusz nie skorystał jednak z tego pomysłu
Wczoraj w " Gazecie" pisaliśmy o problemie nielegalnego handlu przy ul. Targowej, którym zajęło się dwóch lubelskich radnych z kluby PO: Dariusz Piątek i Marcin Nowak. Chaotycznie poustawiane stragany, na których można kupić tanie ubrania czy kosmetyki to jednak problem całego Podzamcza. Miasto tę sytuację toleruje od lat, a ze zmianą wyglądu całego terenu czeka aż PKS Wschód będzie spółką samorządu województwa lubelskiego.
O tym jak z Podzamcza można zrobić atrakcję Lublina wielokrotnie w "Gazecie" wypowiadali się architekci i historycy sztuki. Przedstawiliśmy też projekt pracy dyplomowej architekta Marka Bajuna, który zaproponował, by miejsce to ożywić restauracjami, kawiarniami oraz mieszkaniami.
Przyglądając się naszej dyskusji pewien tajemniczy inwestor zaproponował, by zorganizować konkurs dla czytelników dzięki któremu moglibyśmy dowiedzieć się, jak Podzamcze mogłoby wyglądać w przyszłości. Dla zwycieskiego pomysłu przeznaczył 10 tys. zł.
Nagroda trafiła w ręce Alicji Kołodziej, studentki architektury Politechniki Lubelskiej. Zaproponowała, by na Podzamczu powstał drugi "rynek" Lublina, który byłby doskonałym miejscem do organizowania targów. Jednak nie tylko one przyciągałyby tu mieszkańców, bo w okolicach al. Tysiaclecia znalazłoby się miejsce dla festynów. Enklawę zieleni tej częśći Lublina tworzyłaby wydobyta z kanału Czechówka (rzeka na tym odcinku płynie pod ziemią od 1937 r.), wokół której można by zbudować też park. Ze Starego Miasta na Podzamcze przechodzilibyśmy podziemnym przejściem.
Pierwsze wyróżnienie w konkursie zdobyła Patrycja Steć. Miałoby powstać tam centrum rozwoju multimedialnego, kompleks budynków, gdzie organizowano by projekcje filmów, koncerty czy warsztaty. Było też wyróżnienie specjalne - to powędrowało do Przemysława Metko, Sebastiana Łucjana, Oskara Ciuryły i Damiana Hołowni. Jury doceniło ich propozycję stworzenia na Podzamczu "Hyde Parku", gdzie tak jak w Londynie, każdy mógłby otwarcie głosić swoje poglądy.
Swoje pomysły na zmianę terenów dzisiejszego dworca PKS mieli również projektanci z miejskiej pracowni urnanistycznej. W kwietniu 2008 r. zaprezentowali je na konferencji dotyczącej Podzamcza zorganizowanej przez ratusz. Zaproponowali m.in. odkrycie zamkniętej w kanale rzeki Czechówki, niezabudowaną zieloną przestrzeń przed cerkwią od strony ul. Podzamcze i przejścia podziemne pomiędzy placem Zamkowym a terenem PKS. Według jednego z wariantów pasażerowie dzisiejszego dworca korzystaliby z pawilonu z przystankiem i małą gastronomią, wedlug drugiego jedynie z zatoki dla autobusów.
O tym jak z Podzamcza można zrobić atrakcję Lublina wielokrotnie w "Gazecie" wypowiadali się architekci i historycy sztuki. Przedstawiliśmy też projekt pracy dyplomowej architekta Marka Bajuna, który zaproponował, by miejsce to ożywić restauracjami, kawiarniami oraz mieszkaniami.
Przyglądając się naszej dyskusji pewien tajemniczy inwestor zaproponował, by zorganizować konkurs dla czytelników dzięki któremu moglibyśmy dowiedzieć się, jak Podzamcze mogłoby wyglądać w przyszłości. Dla zwycieskiego pomysłu przeznaczył 10 tys. zł.
Nagroda trafiła w ręce Alicji Kołodziej, studentki architektury Politechniki Lubelskiej. Zaproponowała, by na Podzamczu powstał drugi "rynek" Lublina, który byłby doskonałym miejscem do organizowania targów. Jednak nie tylko one przyciągałyby tu mieszkańców, bo w okolicach al. Tysiaclecia znalazłoby się miejsce dla festynów. Enklawę zieleni tej częśći Lublina tworzyłaby wydobyta z kanału Czechówka (rzeka na tym odcinku płynie pod ziemią od 1937 r.), wokół której można by zbudować też park. Ze Starego Miasta na Podzamcze przechodzilibyśmy podziemnym przejściem.
Pierwsze wyróżnienie w konkursie zdobyła Patrycja Steć. Miałoby powstać tam centrum rozwoju multimedialnego, kompleks budynków, gdzie organizowano by projekcje filmów, koncerty czy warsztaty. Było też wyróżnienie specjalne - to powędrowało do Przemysława Metko, Sebastiana Łucjana, Oskara Ciuryły i Damiana Hołowni. Jury doceniło ich propozycję stworzenia na Podzamczu "Hyde Parku", gdzie tak jak w Londynie, każdy mógłby otwarcie głosić swoje poglądy.
Swoje pomysły na zmianę terenów dzisiejszego dworca PKS mieli również projektanci z miejskiej pracowni urnanistycznej. W kwietniu 2008 r. zaprezentowali je na konferencji dotyczącej Podzamcza zorganizowanej przez ratusz. Zaproponowali m.in. odkrycie zamkniętej w kanale rzeki Czechówki, niezabudowaną zieloną przestrzeń przed cerkwią od strony ul. Podzamcze i przejścia podziemne pomiędzy placem Zamkowym a terenem PKS. Według jednego z wariantów pasażerowie dzisiejszego dworca korzystaliby z pawilonu z przystankiem i małą gastronomią, wedlug drugiego jedynie z zatoki dla autobusów.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...


