Radni bronią straganów. A plan Podzamcza w lesie

Kinga Smoleń, Małgorzata Domagała
18.08.2009 , aktualizacja: 19.08.2009 12:36
A A A Drukuj
Spółka "Bazar" chce by miasto przegoniło z Podzamcza nielegalnie handlujących kupców. Pomoc oferuje dwóch radnych. Twierdzą oni, że na razie to jedyny sposób na uporządkowanie terenu

Fot. Rafał Michałowski / Agencja
Lubelskie Podzamcze od lat szpeci centrum Lublina. Targowisko i obskurny dworzec PKS odstraszają mieszkańców i przyjezdnych. Niespodziewanie za porządek w tej części miasta zabrało się dwóch radnych: Dariusz Piątek i Marcin Nowak (klub Platformy Obywatelskiej). Jednak ograniczyli się tylko do ul. Targowej (droga prowadząca spod hali Novej do Ruskiej), gdzie na ustawionych wzdłuż chodnika straganach można dostać ubrania czy sprzęt gospodarstwa domowego. Tam również kupimy świeże warzywa i owoce, przywożone codziennie przez starsze panie z podlubelskich miejscowości.

Radni PO poparli działania przedsiębiorców ze spółki "Bazar", którzy na problem nielegalnego handlu od kilkunastu miesięcy próbują zwrócić uwagę prezydenta Lublina Adama Wasilewskiego. W poniedziałek wieczorem nad tym problemem debatowali w ratuszu.

- To, co dzieje się przy ul. Targowej, to patologia. Przyjeżdżają tam najróżniejsze osoby, w dużej mierze obcokrajowcy. Swoje towary, które prawdopodobnie pochodzą z przemytu, sprzedają po zaniżonych cenach. Nikt tego nie kontroluje - skarżyła się Urszula Syroka, prezes spółki "Bazar".

W ostatnim piśmie skierowanym do prezydenta kupcy tłumaczą, że spółka "Bazar" targowisko na Podzamczu prowadzi od ponad 15 lat. "Wszyscy są zarejestrowani, płacą podatki (...). Tak mocno zorganizowany i rozwinięty "dziki handel" uniemożliwia nam normalną pracę (...)".

Radny Nowak: - Gdyby chodziło o panie sprzedające pietruszkę, nikt nie robiłby problemu. Jednak nie można tolerować nielegalnego handlu wódką i papierosami.

Radny Piątek: - Jeśli nikt nie zrobi z tym teraz porządku, za jakiś czas możemy być świadkami takich scen jak w Warszawie, kiedy straż miejska siłą usuwała kupców z centrum miasta.

Według Nowaka na problem Targowej warto zwrócić uwagę także z tego powodu, że handlowanie w tym miejscu powoduje, że ulica jest nieprzejezdna. Z tego powodu Nowak i Piątek będą domagać się, by ratusz ustawił na Targowej znak zakazujący handlu i mobilizował straż miejską, by go skutecznie egzekwowała.

- Codziennie wysyłamy tam dwa patrole. Funkcjonariusze sprawdzają, czy handlarze mają pozwolenie na zajmowanie chodnika. Jeśli nie mają, są karani mandatami - tłumaczy Robert Gogola, rzecznik straży miejskiej.

Tak Nowak, jak i Piątek zdają sobie sprawę, że uporządkowanie Targowej to dopiero początek porządkowania Podzamcza. - Jak najszybciej powinien powstać plan zagospodarowania przestrzennego, o czym powtarzam prezydentowi już od prawie trzech lat. Osobiście nie bardzo wierzę, że powstanie jeszcze w tej kadencji - tłumaczy Nowak. A Piątek dodaje: - Stworzenie placu może potrwać wiele miesięcy, więc trzeba zająć się doraźnym rozwiązaniem nielegalnego handlu na Podzamczu.

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Polub nas na Facebooku