Plac Litewski. Baobab jednak bez ogrodzenia
26.08.2009
, aktualizacja: 26.08.2009 18:43
Urzędnicy wycofali się z pomysłu ogrodzenia "baobabu" na Placu Litewskim parkanem. Miał chronić drzewo przed załatwiającymi się pod nim psami
Na początku sierpnia pracownicy wydziału ochrony środowiska lubelskiego urzędu miasta zaproponowali, aby ogrodzić ponad stuletnią czarną topolę na Placu Litewskim potocznie nazywaną "baobabem". Argumentowali, że drzewo choruje bo sikają na nie spacerujące po placu litewskim psy. Swoje stanowisko oparli na ekspertyzie opracowanej przez fachowca z branży ogrodniczej, który od lat opiekuje się starymi drzewami. Urzędnicy wysłali wniosek w tej sprawie do Tomasza Radzikowskiego, dyrektora wydziału gospodarki komunalnej. Od niego bowiem i od miejskiego konserwatora zabytków zależało, czy ogrodzenie stanie.
Decyzja w tej sprawie właśnie zapadła: - Uznaliśmy, że płot nie rozwiąże problemu. Sikanie pod nim przez zwierzęta jest zjawiskiem marginalnym - uważa Radzikowski. Dyrektor dodaje, że "baobab" znajduje się w dobrej kondycji i że nic mu nie zagraża. - Cały czas go nawozimy i podlewamy według zaleceń - przekonuje. Radzikowski dodaje, że urzędnicy rozważają możliwość ustawienia wokół baobabu kwietników i ławek.
- Najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest ustawienie wokół drzewa siedzisk. Połączą one walory estetyczne z użytkowymi - uważa Dariusz Kopciowski, zastępca lubelskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Podobnie sądzi prof. Elżbieta Przesmycka, architekt z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. - Bardzo dobrze, że urzędnicy zdecydowali się zastąpić ogrodzenie kwietnikami lub ławkami. Ławki są elementem, który powoduje integracją społeczną. Dają również poczucie bezpieczeństwa - komentuje prof. Przesmycka. - Dobrym pomysłem byłoby połączenie ławek i kwietników. Kwietnik musi być jednak jednolity. Mogą go tworzyć na przykład bluszcz, konwalia czy trawa. Wówczas byłby on świetnym tłem dla baobabu.
Decyzja w tej sprawie właśnie zapadła: - Uznaliśmy, że płot nie rozwiąże problemu. Sikanie pod nim przez zwierzęta jest zjawiskiem marginalnym - uważa Radzikowski. Dyrektor dodaje, że "baobab" znajduje się w dobrej kondycji i że nic mu nie zagraża. - Cały czas go nawozimy i podlewamy według zaleceń - przekonuje. Radzikowski dodaje, że urzędnicy rozważają możliwość ustawienia wokół baobabu kwietników i ławek.
- Najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest ustawienie wokół drzewa siedzisk. Połączą one walory estetyczne z użytkowymi - uważa Dariusz Kopciowski, zastępca lubelskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Podobnie sądzi prof. Elżbieta Przesmycka, architekt z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. - Bardzo dobrze, że urzędnicy zdecydowali się zastąpić ogrodzenie kwietnikami lub ławkami. Ławki są elementem, który powoduje integracją społeczną. Dają również poczucie bezpieczeństwa - komentuje prof. Przesmycka. - Dobrym pomysłem byłoby połączenie ławek i kwietników. Kwietnik musi być jednak jednolity. Mogą go tworzyć na przykład bluszcz, konwalia czy trawa. Wówczas byłby on świetnym tłem dla baobabu.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...




