Plac Litewski - warsztaty nie wystarczą

Małgorzata Domagała
07.12.2008 , aktualizacja: 07.12.2008 20:46
A A A Drukuj
Włosi ustawiliby dziesięć świetlnych maszyn, Litwin zostawił wiele tak jak jest. Specjaliści, których pytamy, twierdzą, że takie pomysły to jedynie wstęp do poważnej pracy nad koncepcją zagospodarowania placu

Fot. Damian Danak / AG
SERWISY
W następny poniedziałek władze miasta razem z dr inż. Janem Wraną (który na prośbę ratusza organizował wrasztaty) wspólnie będą przygotowywać wytyczne do konkursu na zagospodarowanie placu Litewskiego. Mają opierać się na sugestiach projektantów z Włoch, Litwy, Niemiec i Polski, którzy pod koniec listopada przed trzy dni dyskutowali na temat placu. Nad warsztatami czuwał prof. Jan Gehl z Kopenhagi. - To zdecydowany plus, że udało nam się zaprosić na nie profesora, który w Polsce był ostatnio 25 lat temu. W kształtowaniu przestrzeni publicznych jest ogromnym autorytetem - tłumaczy Wrana. To jego zdaniem nie jedyny sukces. - Drugą ważną rzeczą, którą udało nam się osiągnąć, jest nawiązanie dialogu z mieszkańcami. Spodziewałem się wprawdzie większej aktywności w czasie dyskusji. Wiadomo, że gdyby przyszło więcej osób, z pewnością padłoby dużo więcej ciekawych spostrzeżeń - zauważa. O słabym rozpropagowaniu warsztatów już pisaliśmy. Plakaty, na ich temat pojawiły się w niewielu miejscach.

Wrana przyznaje też, że nie udało zaprosić się żadnego zespołu architektów z Lublina. Jego zdaniem konfrontacja pomysłów zaproszonych gości z projektantami, którzy znają bardzo dobrze zagadnienie placu byłoby przydatnym doświadczeniem. Zdradza również, że dyskusja projektantów mogłaby być pełniejsza, gdyby urząd miasta przeanalizował wcześniej czy zamknięcie Krakowskiego Przedmieścia aż do ul. Kołątaja jest realne.

Na podstawie wniosków z warsztatów zostaną teraz ustalone wytyczne, które będą podstawą do ogłoszenia konkursu na zagospodarowanie placu Litewskiego. - Ja osobiście jestem za formą konkursu otwartego organizowanego przez SARP. Taki zresztą był mój warunek, kiedy zgadzałem się na organizację warsztatów - zapewnia Wrana.

Jednak już podczas warsztatów pojawiały się inne pomysły na wyłonienie projektu. Jacek Gurbiel, miejski architekt, który nie jest przekonany do konieczności ustalenia budżetu przed ogłoszeniem konkursem, sugerował że niekoniecznie musi go organizować SARP. Romuald Loegler, reprezentujący polski zespół proponował wręcz, by placem zajęło się np. dziesięć zaproszonych do tego zespołów. - Rzeczywiście podczas warsztatów zasugerował konkurs z preselekcją. Chodziło mu o to, aby mieć gwarancję, że plac będą projektować same doświadczone zespoły. Decyzja jaki to konkurs należy w tym momencie do władz miasta - dodaje Wrana.



Więcej niedociągnięć widzą specjaliści zapytani przez nas o podsumowanie organizowanych warsztatów.

Dla "Gazety"

Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków w Lublinie

Zdziwiło mnie kiedy podczas warsztatów Gintaras Caikauskas z Litwy powiedział, że jego zespół nie dostał zbyt wielu materiałów o historii placu. Przyznał, że nowe pomysły w jego głowie zrodziły się dopiero, kiedy wysłuchał wykładu na ten temat.

Warsztaty na pewno trzeba oceniać pozytywnie, jak każdą dyskusję na temat przestrzeni publicznych. Jednak nie dały one odpowiedzi na zasadnicze pytania, gdyż te decyzje winny zapaść w oparciu o szersze analizy planistyczne, których dla Lublina wciąż brak.

Uważam, że przed ogłoszeniem konkursu powinny być przygotowane co najmniej dwie rzeczy: analiza urbanistyczna i komunikacyjna śródmieścia, a nie tylko placu. Ratusz może zlecić to opracowanie lubelskim specjalistom spoza urzędu.

Analiza urbanistyczna powinna określić uwarunkowania przestrzenne i funkcjonalne na całej osi Stare Miasto - Aleje Racławickie. Dzięki niej może uda się znaleźć nowe miejsca dla pomników-dominant czy stref użytkowych takich jak np. place zabaw. Drugą ważną kwestią jest analiza komunikacyjna. Ani uczestnicy warsztatów ani uczestnicy konkursu nie są w stanie powiedzieć czy możliwe jest przedłużenie deptaka do ul. Kołątaja. Jeśli jest to możliwe, trzeba pokazać którędy należy skierować ruch, aby miasto mogło funkcjonować normalnie i jakie wiążą się z tym konieczne zmiany. Na bazie takich opracowań powinny powstać graniczne uwarunkowania do konkursu architektonicznego, gdyż bez nich ponownie powstaną projekty "na półkę".

Podczas warsztatów była też mowa o tym, by zrobić analizę pod kątem funkcji jakie pełnią budynki otaczające plac Litewski. Uczestnicy sugerowali nawet jej zamianę (np. wydziału politologii na wydział artystyczny). Moim zdaniem nie ma takiej potrzeby, a charakter budynków publicznych wokół placu nie pozwala na znaczące przekształcenia. Ludzi na plac nie trzeba szczególnie przyciągać - oni tam są, lubią bywać i Plac jest dla nich ważnym miejscem.

Jeśli chodzi o konkretne pomysły, to tak jak Litwin również uważam, że część uliczek przyległych do Placu bezpiecznie można do niego włączyć funkcjonalnie. Np. pas przy hotelu Europa prosi się, by zrobić tam kawiarniane ogródki, brak jest też placyków przed pałacami, gdzie studenci mogliby je świetnie wykorzystać. Podtrzymuję zdanie, że niewłaściwy jest jednak pomysł z parkingiem podziemnym pod Placem Litewskim, ponieważ wjazdy do parkingu zawsze będą zwiększać ruch wokół niego, nie da się też uniknąć na placu urządzeń technicznych. Podobnie uważam, że nie ma też sensu budować nad lub pod ziemią sal ekspozycyjnych czy filharmonii. Plac Litewski powinien pozostać przestrzenią otwartą i da się ożywić bez wielkiej kubatury.

Warta przemyślenia jest moim zdaniem koncepcja niemieckiego zespołu, który zaproponował zmianę dotychczasowego układu ciągów komunikacyjnych na placu i ciekawy kierunek strefowania funkcji..



prof. Elżbieta Przesmycka, Politechnika Lubelska

Plac Litewski to zbyt eksponowane miejsce w mieście, gdzie zazębia się wiele problemów, m.in. komunikacyjnych. Warsztaty mogą być więc jedynie wstępem do konkursu otwartego. Będzie przejrzystym, niebudzącym żadnych wątpliwości sposobem dojścia do najlepszego rozwiązanie zagospodarowanie placu. Poza tym projektu nie da się zrobić bez dokładnych analiz powiązań komunikacyjnych śródmieścia, o co powinien zadbać ratusz



Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Plac Litewski - warsztaty nie wystarczą marcinskrzypek 08.12.08, 09:07

    A gdzie jest strona z wizualizacjami w necie? Powinna być.Bo prezentacji przed Ratuszem, są trochę niekomunikatywne. Celuje w tymszczególnie projekt krakowski (nabazgrany nieczytelnie) i »

Polub nas na Facebooku