Czy będziemy musieli zaoszczędzić 185 mln złotych?

sko
19.01.2012 , aktualizacja: 19.01.2012 21:48
A A A Drukuj
Czy na cięciach może ucierpieć Centrum Spotkań Kultury? Fot. Rafał Michałowski / AG Czy na cięciach może ucierpieć Centrum Spotkań Kultury?
Jeśli spełnią się rządowe plany i samorządy będą musiały oszczędzać, to Lubelskie czeka cięcie wydatków o 185 mln złotych. A to przecież rok potężnych inwestycji, czy trzeba będzie je ograniczyć?
Chodzi o forsowany przez ministra finansów sposób na obniżenie zadłużenia kraju, który ściśle dotyczy województw i miast. Zgodnie z nowymi zasadami w tym roku deficyt wszystkich samorządów nie będzie mógł być wyższy niż 10 mld zł. To w praktyce oznacza, że 1785 województw i miast będzie musiało ciąć wydatki i nie będzie mogło dalej się zadłużać. Z każdym kolejnym rokiem ograniczenia będą poważniejsze.

Krajowa Rada Regionalnej Izby Obrachunkowej, która pilnuje wydawania pieniędzy publicznych, już wyliczyła, ile te zmiany będą kosztować.

Okazuje się, że wśród województw swoje wydatki najbardziej będzie musiało okroić Lubelskie - aż o 85,5 procent, czyli o około 185 mln zł! Dla porównania, w tym roku władze województwa zaplanowały, że na budowę nowych dróg przeznaczy 220 mln złotych. Na liście inwestycji przodują przedsięwzięcia unijne, do których województwo dokłada. To m.in. budowa trasy z Lublina do lotniska w Świdniku czy mostu w Kamieniu, razem z drogami dojazdowymi. Do tego trzeba dodać choćby rozpoczęcie budowy Centrum Spotkania Kultur i modernizację filharmonii za kolejne 194 mln zł.

Złe perspektywy są też przed Świętokrzyskiem (83,60 proc.) i Podlaskiem (79,20 procent). Śląskie, które ma lepsze niż my wskaźniki, (67 proc.) już myśli, z czego zrezygnuje. Może zastopować budowę Stadionu Śląskiego czy zrezygnować z pieniędzy na Muzeum Śląskie i Filharmonię.

Jeśli Ślązacy tną, to co będzie z naszymi inwestycjami? Na razie nie ma przymiarek do cięć, bo władze województwa mają jeszcze nadzieję, że uda się wypracować kompromis z rządem. - Związek województw cały czas prowadzi rozmowy w tej sprawie - mówi Beata Górka, rzecznik prasowy marszałka.

W ciągu kilku dni Ministerstwo Finansów ma powiedzieć, czy i jakie postulaty samorządowców uwzględni w ustawie.

Cała sytuacja niepokoi sejmikową opozycję. Artur Soboń, radny klubu PiS: - Nawet jeśli te przepisy nie wejdą w tym roku, to zarząd województwa powinien mieć plan awaryjny. Przecież to na najbliższe lata przypada realizacja najpoważniejszych projektów unijnych, do których trzeba dołożyć - mówi radny i dodaje: - Kiedy dojdzie do cięć, to nie można ich robić mechanicznie. Trzeba mieć wyliczenia i scenariusz. Może wyjściem jest ograniczenie wydatków bieżących, lub rolowanie wydatków inwestycyjnych.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Polub nas na Facebooku