Fotoprzewodnik. Pierwsza wycieczka. Rejowiec i Wojsławice
17.07.2010
, aktualizacja: 10.09.2010 16:47
Pierwszą z dwunastu części naszego letniego cyklu poświęcamy Rejowcowi i Wojsławicom, miejscowościom w powiecie chełmskim.
ZOBACZ TAKŻE
- Trzynasta wycieczka. Wyż nas rozpieszcza (08-10-10, 20:42)
- Dziewiąta wycieczka. Niedaleko od szosy (21-09-10, 13:27)
- Dwunasta wycieczka. Nad Niemnem, nad Bugiem (01-10-10, 21:37)
- Jedenasta wycieczka. Kres czyli koniec (24-09-10, 23:11)
- Siódma wycieczka. Anioły też do pieca (21-09-10, 13:25)
- Ósma wycieczka. Lody i obrączki (21-09-10, 13:26)
- Dziesiąta wycieczka. Włóczęga z deszczem w tle (20-09-10, 22:53)
- Zioło, które leczy. Wycieczka do Gardzienic i Piask (20-08-10, 15:14)
- Fotoprzewodnik. Czwarta wycieczka - Kresów czar (06-08-10, 19:35)
- Fotoprzewodnik - piąta wycieczka. Nie tylko Bończa (13-08-10, 20:35)
- Fotoprzewodnik. Trzecia wycieczka w stronę UFO (30-07-10, 20:28)
- Fotoprzewodnik. Druga wycieczka z wodą w tle (23-07-10, 22:37)
Zobacz miejsca z fotoprzewodnika
Trzydzieści lat temu Rejowiec brylował w mediach z powodu wybitnych osiągnięć cementowni "Pokój". Cement, to był towar strategiczny i pożądany w budownictwie, jak szynka na przyjęciu. A zakochanych w magicznych opowieściach Andrzeja Pilipiuka o Jakubie Wędrowyczu spróbujemy zachęcić do odwiedzenia Wojsławic. To blisko 50 km na południowy wschód od Rejowca, ale warto pojechać, bo osada liczy sobie około 5 tysięcy lat a wczoraj rozpoczęły się już piąte Dni Jakuba Wędrowycza.
Rejowiec, to wcześniej wieś Sawczyn przekazana wianem młodej żony Zofii Kościeniówny (krewnej biskupa lwowskiego) Mikołajowi Rejowi herbu Oksza wraz z częścią dóbr Kobyle, Rybie i Siennica.
Ożeniony pod dyktando rodziny Mikołaj oddał się bez reszty zapewnianiu bytu ósemce swoich dzieci. Trzeba pamiętać, że był on nie tylko pisarzem renesansu, który odnalazł język polski dla literatury, ale również świetnym administratorem swoich majątków i bezwzględnym egzekutorem swoich praw i przywilejów nadanych dzięki znajomościom na dworze królewskim. Przywilej lokacyjny nadany pisarzowi przez Zygmunta I Starego pozwolił Rejowi na założenie prywatnego miasteczka - Rejowca. Dzięki nadaniom parcel i gruntów oraz prawu do organizowania dwóch jarmarków w tygodniu miasteczko rozwijało się znakomicie przynosząc zyski założycielowi. Zdzisław Kalinowski w opracowaniu o cmentarzu żydowskim w Rejowcu właśnie Rejowi przypisuje sprowadzenie Żydów.
Na stronie Teatru NN poświęconej Rejowi i jego aktywności biznesowej czytamy: Niektórzy autorzy opracowań o Reju, zasugerowani jego zasługami na polu piśmiennictwa narodowego, starają się przedstawić osobę pisarza w lepszym świetle, niż na to zasługuje. Analizując źródła lubelskie, które mówią tak wiele o Reju jako człowieku, a przede wszystkim o jego wadach, mamy tym większy dla niego podziw, że obarczony nimi, spostrzegał również rzeczy wielkie. Że ten hulaka, gwałtownik, zły sąsiad, bogacz zabierający w chwili gniewu mienie chłopu sąsiada, dążył do reform społecznych i religijnych, cenił wiedzę, był poetą i nauczycielem narodu i że to przecież on jednym swoim powiedzeniem: "że Polacy nie gęsi, iż swój język mają" wprowadził ojczystą mowę na arenę literatury europejskiej, a sobie zbudował pomnik trwały na wieki.
Zmarł między 8 września a 5 października (prawdopodobnie 4 października 1569) w Rejowcu. Miejsca pochówku dotąd nie odnaleziono. Badacze spierają się, czy to, że ukryto grób miało związek z faktem, że był zaangażowanym w działalność religijną kalwinem i rodzina nie chciała, żeby przeciwnicy kiedykolwiek odnaleźli miejsce jego spoczynku.
Cykl "Fotoprzewodnik po Lubelszczyźnie"
Będzie nam towarzyszył przez 12 letnich tygodni. W październiku wydamy album, w którym znajdą się wszystkie odcinki i edukacyjną grę planszową. Znajdą się w niej miejsca na Lubelszczyźnie przedstawione w fotoprzewodniku, jak też miejsca charakterystyczne dla naszego regionu. Poprzez zabawę zarówno dzieci, młodzież, jak też dorośli będą poznawać Lubelszczyznę i jej historię.
Trzydzieści lat temu Rejowiec brylował w mediach z powodu wybitnych osiągnięć cementowni "Pokój". Cement, to był towar strategiczny i pożądany w budownictwie, jak szynka na przyjęciu. A zakochanych w magicznych opowieściach Andrzeja Pilipiuka o Jakubie Wędrowyczu spróbujemy zachęcić do odwiedzenia Wojsławic. To blisko 50 km na południowy wschód od Rejowca, ale warto pojechać, bo osada liczy sobie około 5 tysięcy lat a wczoraj rozpoczęły się już piąte Dni Jakuba Wędrowycza.
Rejowiec, to wcześniej wieś Sawczyn przekazana wianem młodej żony Zofii Kościeniówny (krewnej biskupa lwowskiego) Mikołajowi Rejowi herbu Oksza wraz z częścią dóbr Kobyle, Rybie i Siennica.
Ożeniony pod dyktando rodziny Mikołaj oddał się bez reszty zapewnianiu bytu ósemce swoich dzieci. Trzeba pamiętać, że był on nie tylko pisarzem renesansu, który odnalazł język polski dla literatury, ale również świetnym administratorem swoich majątków i bezwzględnym egzekutorem swoich praw i przywilejów nadanych dzięki znajomościom na dworze królewskim. Przywilej lokacyjny nadany pisarzowi przez Zygmunta I Starego pozwolił Rejowi na założenie prywatnego miasteczka - Rejowca. Dzięki nadaniom parcel i gruntów oraz prawu do organizowania dwóch jarmarków w tygodniu miasteczko rozwijało się znakomicie przynosząc zyski założycielowi. Zdzisław Kalinowski w opracowaniu o cmentarzu żydowskim w Rejowcu właśnie Rejowi przypisuje sprowadzenie Żydów.
Na stronie Teatru NN poświęconej Rejowi i jego aktywności biznesowej czytamy: Niektórzy autorzy opracowań o Reju, zasugerowani jego zasługami na polu piśmiennictwa narodowego, starają się przedstawić osobę pisarza w lepszym świetle, niż na to zasługuje. Analizując źródła lubelskie, które mówią tak wiele o Reju jako człowieku, a przede wszystkim o jego wadach, mamy tym większy dla niego podziw, że obarczony nimi, spostrzegał również rzeczy wielkie. Że ten hulaka, gwałtownik, zły sąsiad, bogacz zabierający w chwili gniewu mienie chłopu sąsiada, dążył do reform społecznych i religijnych, cenił wiedzę, był poetą i nauczycielem narodu i że to przecież on jednym swoim powiedzeniem: "że Polacy nie gęsi, iż swój język mają" wprowadził ojczystą mowę na arenę literatury europejskiej, a sobie zbudował pomnik trwały na wieki.
Zmarł między 8 września a 5 października (prawdopodobnie 4 października 1569) w Rejowcu. Miejsca pochówku dotąd nie odnaleziono. Badacze spierają się, czy to, że ukryto grób miało związek z faktem, że był zaangażowanym w działalność religijną kalwinem i rodzina nie chciała, żeby przeciwnicy kiedykolwiek odnaleźli miejsce jego spoczynku.
Cykl "Fotoprzewodnik po Lubelszczyźnie"
Będzie nam towarzyszył przez 12 letnich tygodni. W październiku wydamy album, w którym znajdą się wszystkie odcinki i edukacyjną grę planszową. Znajdą się w niej miejsca na Lubelszczyźnie przedstawione w fotoprzewodniku, jak też miejsca charakterystyczne dla naszego regionu. Poprzez zabawę zarówno dzieci, młodzież, jak też dorośli będą poznawać Lubelszczyznę i jej historię.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Fotoprzewodnik. Pierwsza wycieczka. Rejowiec i ...
euro012
18.07.10, 00:26
A tak dla ścisłości, jeszcze kilka lat temu Rejowiec należał do powiatu krasnostawskiego, ale po burzliwych referendach przeszedł pod chełmską jurysdykcję (nie wiem, czy nie było to »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Lublin, rok 1959. Miasto w obiektywie ...
- Ważni ludzie się bawią. Gala Ambasadorów ...
- Co Lublin zbudował i zbuduje za kasę z UE ...
- Dwa oblicza mistrzów parkowania. Dobre i ...
- Teatr Stary to naprawdę piękne miejsce. ...
- "Ja cię ch... załatwię". Dyscyplinarka ...
- Gdzie jeździć, by zdać. Ranking szkół ...





więcej zdjęć