Źle, kiedy się odbiorcę traktuje jak idiotę

Małgorzata Domagała, autor komentarzy Kazimierz S. Ożóg
19.07.2010 , aktualizacja: 16.07.2010 15:01
A A A Drukuj
Pomnik marszałka na placu Litewskim Fot. Jakub Orzechowski / AGENCJA GAZE Pomnik marszałka na placu Litewskim
Oprócz nielicznych wyjątków, ulice Lublina zalewa kicz. Udowadniamy to na konkretnych przykładach i pokazujemy co w pomnikach nie udało się ich autorom
Zobacz galerię kiczowatych pomników

Niestety nawet pomników z najważniejszych placów miasta nie można uznać za udane. Tak jest chociażby z tymi z placu Zamkowego czy Litewskiego.

Pomnik związków ze Lwowem

Lublinianie nazywają go po prostu lwem. Góruje nad placem Zamkowym i al. Tysiąclecia. Został odsłonięty w 1995 r. a jego autorem jest kamieniarz Witold Marcewicz. Swoją pracownię ma w Bełżycach, w Lublinie zadebiutował w 1966 r. pomnikiem poświęconym poległym żołnierzom 7. Kołobrzeskiego Punktu Piechoty znajdującym się na terenie jednostki wojskowej przy al. Kraśnickich.



Kazimierz Ożóg: Kopia jednego ze lwów z Cmentarza Orląt na Łyczakowie. A jeśli kopia, to coś udawanego. Prawie jak ewentualna makieta bazyliki św. Piotra pod katedrą. Można mniemane związki Lublina ze Lwowem pokazać za pomocą fragmentu tego miasta, bliskiego wrażliwości polskiej, zwłaszcza pokoleń pamiętających polski Lwów, można też w inny, atrakcyjny sposób pokazać jego bliskość i ważność. Lew to jednak muzeum, eksponat. W dodatku kiepsko zabezpieczony przed wandalizmem, upstrzony współczesnymi sgraffitami.

"Zaporczycy"

Kolejnym pomnikiem na placu Zamkowym jest pomnik żołnierzy zgrupowania majora Hieronima Dekutowskiego "Zapory". Odsłonięto go w 2003 r. Znów autorem jest Witold Marcewicz

Kazimierz Ożóg: Poza orłem z kamienia upamiętniającym Konstytucję 3 Maja [piszemy o nim niżej - md], najlepsza realizacja Marcewicza. Orzeł jest interesujący, plastyczny. Ale całość zmienia się w tablicę ogłoszeniową. Nazwiska są istotnym elementem pamięci, jednak ich mechaniczne wypisywanie zazwyczaj staje się banałem. Tak stało się i tutaj. Dodatkowo miejsce, w którym pomnik stanął, jest mało ciekawe. Tłem jest skarpa z trawą albo zasuszoną, albo zaśmieconą.

Marszałek Józef Piłsudski

To pomnik, wokół którego nie ustają spory. Stoi na placu Litewskim, dokładnie tam, gdzie zdemontowany w 1991 roku pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej.

Na postawienie marszałka w tym miejscu długo nie chciała zgodzić się Halina Landecka, lubelski wojewódzki konserwator zabytków. Argumentowała swoją decyzję m.in. brakiem nowej koncepcji zagospodarowania przestrzennego placu Litewskiego. Sprawą zajmował się nawet generalny konserwator zabytków - wizję lokalną na placu przeprowadził rzeczoznawca ministra kultury i dziedzictwa narodowego, który również negatywnie zaopiniował pomysł monumentu w tym miejscu. Ale opinią ekspertów nie przejęli się zwolennicy ustawienia pomnika, którzy rozpoczęli roboty na placu Litewskim. Na obejście przepisów znaleźli następujący sposób: betonową podstawę pod cokół położyli na folii, dzięki czemu monument nie jest związany z gruntem.



Uroczyste odsłonięcie pomnika miało miejsce w listopadzie 2001 roku. Konserwator Landecka w końcu ustąpiła, ale przyznała, że zgodę na lokalizację pomnika wydała "pod presją społeczną". Na tym jednak wojna o marszałka się nie skończyła. Kolejna awantura wybuchła po tym, gdy podczas przygotowań do konkursu na projekt zagospodarowania placu, konserwator Landecka zasugerowała, by dla marszałka znaleźć lepsze miejsce. To wywołało lawinę pism wysyłanych na ręce prezydenta Lublina Adama Wasilewskiego. Pisali m.in., że: "Ten sposób działania konserwatora zabytków może okazać się precedensowy dla miasta Lublina i następnymi mogą być rozbiórki Zamku Lubelskiego i Starego Miasta tylko z powodu modernizacji ulic i chodników". Zwolennicy pomnika zbojkotowali też jedno ze spotkań w ratuszu poświęcone przebudowie placu. Ostatecznie prezydent poddał się ich presji, a miejski architekt Jacek Gurbiel uznał nawet Piłsudczyków za stronę w postępowaniu dotyczącym przebudowy placu Litewskiego. Marszałek na najbliższe lata ma więc zagwarantowane miejsce na głównym placu Lublina.

Marszałek na koniu został umieszczony na wysokim postumencie. W sumie pomnik ma 7,3 metra, z tyłu znajduje się lista sponsorów pomnika. Autorem rzeźbiarskiego szkicu z 1937 roku jest Jan Raszka, projektu z 2001 r. - Krzysztof Skóra. Odlew to dzieło Tomasza Zwolińskiego.

Kazimierz Ożóg: Pomnik zaczął się fatalnie i trwa fatalnie. Inicjatywa w idiotycznym trybie, pomnik na folii. Śmiech w całym kraju. Ale czyjeś ambicje zaspokoił. Miejsce po "Wani", nawet fundament ten sam. Więc jakaś dziwna magia i myślenie pierwotne. Cokół z reklamowymi zdrapkami sponsorów - żenujące. Sam Marszałek powstał ze starego rzeźbiarskiego szkicu, projektu na pomnik jeszcze przedwojenny. Zarzucano autorowi, że wyzbył się kubizujących elementów tej formy. Mogły one jednak wynikać z tej szkicowości. Figura jest jednak odgrzanym kotletem, tak czy siak. A "Litwa" stała się na powrót wystawką. W pośpiechu zmarnowano bowiem szansę na zgranie tej "statuji" z płytą Pomnika Nieznanego Żołnierza.

Konstytucja 3 Maja

Pomnik pochodzi z 1916 r., ale w 1963 został usunięty ze swojego pierwotnego miejsca, na które powrócił w 1981 r. W odnowieniu monumentu brał udział Witold Marcewicz, który wyrzeźbił orła.



Kazimierz Ożóg: Pomnik o ogromnym ładunku sentymentalnym. Artystycznie mizerny, ale trudno wyobrazić sobie Lublin bez niego. Ustawiony w czasie I wojny światowej, w 125. rocznicę uchwalenia Konstytucji. To kamień, który widzimy między dzisiejszym cokołem a orłem. Po wojnie "wyrzucony" w krzaki, tuż przy szalecie, "odnaleziony" w 1980 roku, rok później otrzymał dzisiejszy kształt i stał się miejscem ważnym dla każdego, komu "Solidarność" kojarzy się nie tylko ze związkiem zawodowym. Gdy parę lat temu chuligani uszkodzili cegłą orła, wzburzenie było powszechne. Najważniejsze chyba dzieło Witolda Marcewicza, kiepskiego rzeźbiarza, któremu udało się jednak Lublin skutecznie zaśmiecić.

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Polub nas na Facebooku