Co po ESK? Lublin pod ramię z Warszawą patrzy na Wschód

Małgorzata Szlachetka
18.07.2011 , aktualizacja: 17.07.2011 16:43
A A A Drukuj
Konfrontacje Teatralne od lat zapraszają teatry ze Wschodu. Na zdjęciu znany rosyjski reżyser Nikołaj Kolada, gość zeszłorocznego festiwalu Fot. Rafał Michałowski / AG Konfrontacje Teatralne od lat zapraszają teatry ze Wschodu. Na zdjęciu znany rosyjski reżyser Nikołaj Kolada, gość zeszłorocznego festiwalu
Lublin będzie partnerem prestiżowego Instytutu Adama Mickiewicza w Warszawie. Chodzi o wspólną realizację nowego projektu z udziałem krajów Europy Wschodniej
Szczegóły na ten temat zostaną ogłoszone dziś w Centrum Promocji Województwa Lubelskiego. Udział w spotkaniu zapowiedział Paweł Potoroczyn, dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza zajmującego się promocją polskiej kultury na świecie.

Lublin ma wziąć udział w nowym projekcie tej instytucji. Eastern Europe Performing Arts Platform rusza w październiku i ma stworzyć sieci współpracy ośrodków kulturalnych krajów Europy Wschodniej, także tych poza Unią.

- W platformie jest już 15 krajów, na przykład Gruzja, Armenia, Ukraina, Białoruś i kraje bałkańskie. Z informacji, jakie zebraliśmy, wynika, że obieg kultury w pewnym stopniu kończy się na granicy Schengen i artyści spoza Unii Europejskiej czują się izolowani od tego, co dzieje się w Europie Zachodniej. Chcemy to zmienić. Najpierw ruszy projekt edukacyjny dla kuratorów sztuk performatywnych. Będą podróżować po krajach zrzeszonych w platformie i wymieniać się doświadczeniami. Kolejnym krokiem w 2012 roku mają być rezydencje artystów i wspólne projekty - informuje Marta Keil z Instytutu Adama Mickiewicza w Warszawie.

Jak w tym kontekście widziana jest rola Lublina? - Od dłuższego czasu trwają rozmowy na temat tego, aby Lublin stał się partnerem strategicznym projektu - mówi Grzegorz Reske, producent Festiwalu "Konfrontacje Teatralne". Jednocześnie dodaje, że jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o szczegółach tego przedsięwzięcia.

- To dobra informacja także dla artystów z Lublina, którzy będą mogli łatwiej korzystać z takiej międzynarodowej współpracy - zaznacza Marta Keil.

Czy w ten sposób, chociaż częściowo, uda się twórcom Konfrontacji Teatralnych zrealizować plany, jakie zostały przez nich zapisane w aplikacji Lublina do konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016? W dokumencie mowa była o stworzeniu "wielkiej platformy kulturalnego spotkania Rosji z Europą". "W roku 2016 na specjalne zamówienie lubelskiej ESK wybrani reżyserzy z Rosji oraz krajów Partnerstwa Wschodniego zostaną zaproszeni do wyreżyserowania spektakli razem z wybranymi teatrami z Unii Europejskiej. W następnym roku proces ulegnie odwróceniu - reżyserzy z UE zostaną zaproszeni na rezydencje do teatrów rosyjskich" - tak idea tego projektu została zapisana w aplikacji naszego miasta do ESK 2016.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Co po ESK? Lublin pod ramię z Warszawą patrzy n... zarro 18.07.11, 07:21

    Czy to jest marketing...?? Katowice, Lublin super przygotowane miasta do pełnienia roli ESK 2016....wygrał Wrocław...Sciana wschodnia to również marketing popatrzcie na Białystok, Lublin, »

Polub nas na Facebooku