Stolica Kultury. Nie tylko całoroczny happening

Małgorzata Domagała
30.09.2009 , aktualizacja: 30.09.2009 21:18
A A A Drukuj
Były problemy z własnością terenu i protesty ludzi, którzy nie zgadzali się z wizją władz miasta, ale w końcu zaniedbaną dzielnicę udało się przemienić w nowoczesny kompleks handlowy. Receptę na taki sukces, którego podstawą jest solidny plan zagospodarowania poznali urzędnicy lubelskiego ratusza.
Plan urbanistyczny Liverpool One Masterplan, przygotowany przez Rogers Stirk Harbour and Partners.
Fot. David Millington; Źródło: RIBA
Plan urbanistyczny Liverpool One Masterplan, przygotowany przez Rogers Stirk Harbour and Partners.
Plan urbanistyczny Liverpool One Masterplan, przygotowany przez Rogers Stirk Harbour and Partners.
Fot. David Millington; Źródło: RIBA
Plan urbanistyczny Liverpool One Masterplan, przygotowany przez Rogers Stirk Harbour and Partners.
John Hinchliffe
John Hinchliffe
Wczoraj popołudniu pracownicy urzędu miasta oraz radni wysłuchali wykładu Johna Hinchliffe'a, urbanisty z Liverpoolu, Europejskiej Stolicy Kultury w 2008 r. Organizował on starania tego miasta o wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a także kierował pracami nad planem zarządzania dziedzictwem historycznym.

Do Lublina Hinchliffe przyjechał na zaproszenie wydziału kultury kierowanego przez Włodzimierza Wysockiego, zastępcę prezydenta Lublina. - Chcielibyśmy, by Lublin, startując w konkursie o tytuł ESK doświadczył analogicznego rozwoju jak Liverpool. By zdobycie tego tytułu i starania nie wiązały się jedynie z rocznym happeningiem, kumulacją festiwali, ale by spowodowało rozwój miasta jeśli chodzi o zagospodarowanie przestrzeni - mówił podczas wczorajszego spotkania prezydent Wysocki.

Hinchliffe podzielił się doświadczeniami Liverpoolu co do rewitalizacji zaniedbanych doków. Fragment miasta, o którym mowa, został wprawdzie odbudowany po bombardowaniu Liverpoolu po II wojnie światowej, ale przestrzeń ta nie była w żaden sposób atrakcyjna. Teraz stoi tam nowoczesny kompleks handlowo-rekreacyjny "Liverpool One" - zespół ponad 30 budynków o różnych funkcjach z licznymi przestrzeniami publicznymi, w tym parkiem. Przy okazji inwestycji udało się odratować znajdujące się na tym terenie zabytki, m.in. magazyny z początku XIX w. czy pierwszy na świecie konsulat amerykański.

Budowa "Liverpool one" przypomina sytuację, jaką w Lublinie mamy na lubelskim Podzamczu - inwestycję blokował skomplikowany stan własnościowy działek. - Teren należał do kilku właścicieli. Część działek była w posiadaniu miasta, pozostałe odkupowaliśmy na podstawie ceny rynkowej. Ale były też działki, których właściciele nie chcieli odsprzedać, więc dostali nakazy sprzedaży. Mogli się od nich odwołać i tak też zrobili, ale w końcu odpowiednie instytucje uznały, że ze względu na interes społeczny powinni je odsprzedać. Oczywiście było rozczarowanie pewnych ludzi, ale inaczej nie dało się tego zrobić - opowiadał Hinchliffe.

Budowę centrum "Liverpool One" miasto zaczęło od pomysłu, który wśród władz miasta powstał w 1999 r. Kolejnym krokiem było szukanie inwestora, później przygotowywanie planu zagospodarowania przestrzennego, który planistom Liverpoolu zajął dwa lata. Kompleks był gotowy w 2008.

Zdaniem Hinchliffe'a z doświadczeń Liverpoolu śmiało mogą czerpać inne miasta. - Trzeba tylko pamiętać o tym, że bardzo ważna jest jasna wizja, przejrzysta polityka wykorzystania terenu, solidny plan miejscowy, ścisła współpraca władz miasta i inwestorów, a także szerokie konsultacje społeczne, które zapewnią wsparcie inwestycji - tłumaczył. Na temat planów budowy centrum w Liverpoolu odbywały się liczne warsztaty i dyskusje z udziałem mieszkańców. Dla tych, którzy nie mogli w nich uczestniczyć, inwestor w centrum miasta postawił makietę kompleksu.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

  • Stolica Kultury. Nie tylko całoroczny happening pogarda 21.10.09, 15:01

    Dokladnie taka sama inicjatywa, na bazie liverpoolskiej powstala w Swansea. SA1 - nazwa pochodzi od kodu pocztowego rejonu, o ktorym mowa, to kompleks piknych biurowcow, exkluzywnych »

Polub nas na Facebooku