Pieniądze na własny biznes płyną szerokim strumieniem
09.06.2011
, aktualizacja: 09.06.2011 15:56
Do tej pory lubelscy przedsiębiorcy otrzymali z Unii blisko 900 milionów złotych. To jeden z najlepszych wyników w kraju. W tyle zostawiamy regiony uznawane za bogate.
ZOBACZ TAKŻE
- Kawa, która odmienia życie. Spółdzielnia z Peowiaków (08-06-11, 10:00)
Każde z województw ma swoją pulę pieniędzy unijnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. Lubelskie ma do wydania 1,5 mld euro. To środki przeznaczone niemal na wszystko począwszy od budowy dróg, przez pieniądze dla samorządów po wsparcie prywatnych firm.
Właśnie w tej ostatniej kategorii wyniki są zaskakujące. Według danych z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego od lat w tym zestawieniu przoduje województwo wielkopolskie, które prywatnym przedsiębiorstwom na koniec kwietnia przyznało już blisko 1,5 miliarda złotych. Zaskakuje jednak fakt, że na kolejnych pozycjach uplasowały się biedne regiony. I tak warmińsko-mazurskie wydało na firmy 913 milionów zł a podkarpackie 775 mln zł. Bardzo dobrze wypada lubelskie, gdzie przedsiębiorcy otrzymali już 781 mln złotych. To znacznie więcej niż w bogatych regionach, gdzie - nie ma co ukrywać - prywatnych firm jest znacznie więcej.
Dla porównania Mazowsze wydało 707 mln zł, a Małopolska zaledwie 511 mln zł.
Według Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości, która dysponuje danymi z ostatnich dni, lokalne firmy wyglądają jeszcze lepiej - Agencja już podpisała umowy o dofinansowaniu na łączną kwotę 881 mln zł. - Tylko w ciągu dwóch dni zrobiliśmy przelewy opiewające na 28 milionów złotych - mówi Izabela Byzdra, dyrektor LAWP.
Ten boom wynika to z tego, że ubogie województwa mocno postawiły na wsparcie firm, które mają szansę ożywić gospodarkę i stworzyć nowe miejsca pracy. Bogate regiony nie mają aż takiego parcia na dotowanie firm. Wyjątkiem jest Wielkopolska gdzie przedsiębiorczość mieszkańców jest od dawna mocno zakorzeniona.
Krzysztof Grabczuk, obecny wicemarszałek województwa, a w poprzedniej kadencji marszałek, tłumaczy, że nie jest to działanie przypadkowe. - Absolutnie zamierzone. Kiedy zostałem marszałkiem, zapowiedziałem, że stawiamy na przedsiębiorczość i gospodarkę innowacyjną. To właśnie te dziedziny trwale generują nowe miejsca pracy - mówi i dodaje: - Nie było łatwo. Wiele pracy włożyliśmy w promocje takich działań.
Wyniki widać w innym zestawieniu. Kilka lat temu żeby otrzymać dofinansowanie, trzeba było w ocenie wniosku uzyskać ponad 50 punktów. Teraz konkurencja jest tak duża, że jak nie przekroczy się progu 80 punktów na środki nie ma co liczyć.
Lubelscy przedsiębiorcy wręcz rzucają się na pieniądze przeznaczone na m.in. restauracje, gospodarstwa agroturystyczne, zakłady mechaniczne czy hotele.
Lubelska Agencja Wspierania Przedsiębiorczości, która organizuje konkursy na środki dla firm, właśnie prowadzi kolejny. Tym razem dla małych i średnich firm przeznaczone jest 47 mln zł.
Zdaniem Byzdry potrzeba unijnego dotowania przedsiębiorców wszędzie jest taka sama. - Z tym, że nasi wykazują się wielką aktywnością. Dla przykładu na jeden z konkursów skierowanych do mikroprzędsiębiorstw istniejących krócej niż dwa lata wpłynęło 570 wniosków z czego dotację otrzymało 75 firm. Muszę powiedzieć, że przeszły naprawdę znakomite projekty - dodaje Byzdra. To nie oznacza, że pozostałe wnioski były kiepskie. Na liście rezerwowej znajduje się 300 kolejnych firm.
Takie powodzenie nie oznacza także, że pieniądze z RPO dla prywatnego biznesu się kończą. - Będą kolejne konkursy. Do wydania mamy jeszcze 500 milionów i liczymy na dodatkowe środki - mówi Byzdra.
Właśnie w tej ostatniej kategorii wyniki są zaskakujące. Według danych z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego od lat w tym zestawieniu przoduje województwo wielkopolskie, które prywatnym przedsiębiorstwom na koniec kwietnia przyznało już blisko 1,5 miliarda złotych. Zaskakuje jednak fakt, że na kolejnych pozycjach uplasowały się biedne regiony. I tak warmińsko-mazurskie wydało na firmy 913 milionów zł a podkarpackie 775 mln zł. Bardzo dobrze wypada lubelskie, gdzie przedsiębiorcy otrzymali już 781 mln złotych. To znacznie więcej niż w bogatych regionach, gdzie - nie ma co ukrywać - prywatnych firm jest znacznie więcej.
Dla porównania Mazowsze wydało 707 mln zł, a Małopolska zaledwie 511 mln zł.
Według Lubelskiej Agencji Wspierania Przedsiębiorczości, która dysponuje danymi z ostatnich dni, lokalne firmy wyglądają jeszcze lepiej - Agencja już podpisała umowy o dofinansowaniu na łączną kwotę 881 mln zł. - Tylko w ciągu dwóch dni zrobiliśmy przelewy opiewające na 28 milionów złotych - mówi Izabela Byzdra, dyrektor LAWP.
Ten boom wynika to z tego, że ubogie województwa mocno postawiły na wsparcie firm, które mają szansę ożywić gospodarkę i stworzyć nowe miejsca pracy. Bogate regiony nie mają aż takiego parcia na dotowanie firm. Wyjątkiem jest Wielkopolska gdzie przedsiębiorczość mieszkańców jest od dawna mocno zakorzeniona.
Krzysztof Grabczuk, obecny wicemarszałek województwa, a w poprzedniej kadencji marszałek, tłumaczy, że nie jest to działanie przypadkowe. - Absolutnie zamierzone. Kiedy zostałem marszałkiem, zapowiedziałem, że stawiamy na przedsiębiorczość i gospodarkę innowacyjną. To właśnie te dziedziny trwale generują nowe miejsca pracy - mówi i dodaje: - Nie było łatwo. Wiele pracy włożyliśmy w promocje takich działań.
Wyniki widać w innym zestawieniu. Kilka lat temu żeby otrzymać dofinansowanie, trzeba było w ocenie wniosku uzyskać ponad 50 punktów. Teraz konkurencja jest tak duża, że jak nie przekroczy się progu 80 punktów na środki nie ma co liczyć.
Lubelscy przedsiębiorcy wręcz rzucają się na pieniądze przeznaczone na m.in. restauracje, gospodarstwa agroturystyczne, zakłady mechaniczne czy hotele.
Lubelska Agencja Wspierania Przedsiębiorczości, która organizuje konkursy na środki dla firm, właśnie prowadzi kolejny. Tym razem dla małych i średnich firm przeznaczone jest 47 mln zł.
Zdaniem Byzdry potrzeba unijnego dotowania przedsiębiorców wszędzie jest taka sama. - Z tym, że nasi wykazują się wielką aktywnością. Dla przykładu na jeden z konkursów skierowanych do mikroprzędsiębiorstw istniejących krócej niż dwa lata wpłynęło 570 wniosków z czego dotację otrzymało 75 firm. Muszę powiedzieć, że przeszły naprawdę znakomite projekty - dodaje Byzdra. To nie oznacza, że pozostałe wnioski były kiepskie. Na liście rezerwowej znajduje się 300 kolejnych firm.
Takie powodzenie nie oznacza także, że pieniądze z RPO dla prywatnego biznesu się kończą. - Będą kolejne konkursy. Do wydania mamy jeszcze 500 milionów i liczymy na dodatkowe środki - mówi Byzdra.
Najnowsze wiadomości
-
Wyprzedzał na zakręcie, wpadł na drzewo. Trzech rannych
-
Radni PO: "Jesteśmy nieznani, bo nas nie zapraszają"
-
Poranek na ulicach Lublina. Jeździ się coraz gorzej
-
Pogoda na środę. Będzie bardzo ciepło i słonecznie
-
Pułkownik, kryminaliści, matka i porwanie JAK TO BYŁO
-
Z Europarlamentu: Jakoś to będzie, ale czy o to chodzi?
-
Ratusz nie dogaduje się z Echo Investment. Jest zwłoka
-
Pacjenci DSK malują: "Tu jest biedronka a tu krasnal"
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Miody z Lublina podbijają świat! 80-lecie ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...



