Wielkie kino w Kazimierzu. Od soboty "Dwa Brzegi"
29.07.2010
, aktualizacja: 29.07.2010 18:55
Kiedy w multipleksach straszy "Uczeń czarnoksiężnika", czas zebrać się do Kazimierza. Dwa Brzegi gwarantują filmowe oczarowania i ciekawe osobowości. Festiwal zaczyna się już w sobotę
Środek wakacji to czas, kiedy w Polsce jeden festiwal filmowy goni drugi: we Wrocławiu trwa Era Nowe Horyzonty, a zanim skończą się Dwa Brzegi, już wystartuje Letnia Akademia Filmowa w Zwierzyńcu. Co odróżnia festiwal w Kazimierzu od innych? - Myślę, że to co go wyróżnia i co jest jego wartością, to fakt, że jest organizowany w miejscu, w którym nie ma kina. To jest festiwal międzynarodowy, przypomnijmy: byliśmy nominowani w tym roku jako międzynarodowe wydarzenie filmowe do nagrody Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, obok Ery Nowe Horyzonty i Warszawskiego Festiwalu Filmowego, więc to jest ogromne wyróżnienie. Tymczasem my na czas festiwalu musimy tu zbudować wszystko, każde kino. Na pewno o wyjątkowości festiwalu decyduje też to, że on się odbywa właśnie tutaj, w Kazimierzu, Janowcu, Puławach, więc o odrębności Dwóch Brzegów przesądza genius loci - mówi Grażyna Torbicka, dyrektor artystyczna Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi.
Trzeba do tego dodać starannie wyselekcjonowany repertuar - filmy nagradzane i na dużych światowych imprezach, ale też te pokazywane na małych festiwalach, które nigdy nie trafiłyby do polskiego widza w normalnej dystrybucji. W tym roku mamy do wyboru prawie 250 filmów i średnio dwie premiery dziennie. - Ja za każdy film, który tutaj jest, ręczę, że będzie interesujący pod względem tematu, albo pod względem formy - mówi Grażyna Torbicka.
Wśród wielkich tytułów m.in. opisywany już w "Gazecie" zdobywca tegorocznego Oscara "Sekret jej oczu" Juana Jose Campanelli, "Czeski błąd" Jana Hrzebejka czy "Zapiski z Toskanii" Abbasa Kiarostamiego. Gośćmi festiwalu będą m.in. reżyserzy z USA, Meksyku, Japonii, Czech i Wielkiej Brytanii. Obszerniej piszemy o tym w dzisiejszym wydaniu "Gazety Co jest Grane".
Poza głośnymi produkcjami i znanymi nazwiskami mamy jeszcze jak w banku niespodziewane oczarowania. - Będzie na przykład małe, skromne niezależne, polskie kino. "Prosta historia o miłości" Arka Jakubika, dotychczas znanego jako aktor. "Prosta historia o miłości" zostanie pokazana u nas w niedzielę wieczorem, czyli 1 sierpnia o 18.30. Prościuteńkie, małe kino, ale jaka ciekawa forma! To jest film opowiadający o tym, o czym opowiadają wszystkie filmy, czyli o miłości. Ale Jakubik znalazł tak fantastyczną formę dla pokazania tego czym żywi się kino, czym żywi się film, że jego opowieść jest fascynująca - mówi Grażyna Torbicka.
Tradycyjnie też Dwa Brzegi kierują uwagę widzów na różne rodzaje sztuki, z których inspiracje czerpie kino. Cykl "Muzyka moja miłość" widzowie już znają, w tym roku pojawi się nowy: FAK OFF, czyli Filmowa Antologia Komiksu Offowego. Pokaże on jak komiks wpływał i wpływa na twórczość wielu reżyserów. Przy okazji będzie to lekcja filmowej klasyki, bo cykl inspirowanych komiksami filmów otworzy jedna z pierwszych, nieznana w Polsce odcinkowa wersja "Batmana". Później nie może zabraknąć "Barbarelli" z Jane Fondą, której bohaterka przeżywa erotyczne przygody z ziemianami i kosmitami. A na koniec rzecz całkiem nowa - niezwykle plastyczny film "Miyoko" łączący animację z żywym aktorem. Miyoko to imię muzy japońskiego mistrza mangi.
Nie przegapmy też na Dwóch Brzegach ponad stu filmów krótkometrażowych. Perłą wśród nich jest "Logorama" - zdobywca tegorocznego Oscara za krótką animację. W tej 16-minutowej, dynamicznej i sensacyjnej historyjce nie ma bohaterów, których nie znalibyśmy wcześniej, bo czy ktoś z nas nie widział wąsatego pana na opakowaniu chipsów Pringles, albo Ronalda McDonalda? Albo oponiastych ludzików Michelin? Rzecz w tym, że cały świat w "Logoramie" składa się z 2,5 tysiąca znaków logo. Miasto filmowe wygląda jak koszmar Naomi Klein (autorki kultowego dzieła "No Logo"). W tym ometkowanym świecie rozgrywa się iście amerykański - choć film zrobili Francuzi - pościg za zbrodniczym Ronaldem McDonaldem, a konsekwencje są całkiem nieoczekiwane...
W zupełnie inny klimat zabierze nas laureat festiwalu w Rotterdamie Ying Liang, który w swoim filmie "Kondolencje" stawia na powściągliwość, czarny humor i współczucie.
Wielości wrażeń Dwa Brzegi dostarczać będą widzom każdego dnia. - To będą różne światy emocjonalne i artystyczne - tak Grażyna Torbicka tłumaczy hasło tegorocznej edycji festiwalu, które brzmi "Inny świat".
Dwa Brzegi trwać będą od 31 lipca do 8 sierpnia w Kazimierzu Dolnym, Janowcu nad Wisłą i Puławach.
Trzeba do tego dodać starannie wyselekcjonowany repertuar - filmy nagradzane i na dużych światowych imprezach, ale też te pokazywane na małych festiwalach, które nigdy nie trafiłyby do polskiego widza w normalnej dystrybucji. W tym roku mamy do wyboru prawie 250 filmów i średnio dwie premiery dziennie. - Ja za każdy film, który tutaj jest, ręczę, że będzie interesujący pod względem tematu, albo pod względem formy - mówi Grażyna Torbicka.
Wśród wielkich tytułów m.in. opisywany już w "Gazecie" zdobywca tegorocznego Oscara "Sekret jej oczu" Juana Jose Campanelli, "Czeski błąd" Jana Hrzebejka czy "Zapiski z Toskanii" Abbasa Kiarostamiego. Gośćmi festiwalu będą m.in. reżyserzy z USA, Meksyku, Japonii, Czech i Wielkiej Brytanii. Obszerniej piszemy o tym w dzisiejszym wydaniu "Gazety Co jest Grane".
Poza głośnymi produkcjami i znanymi nazwiskami mamy jeszcze jak w banku niespodziewane oczarowania. - Będzie na przykład małe, skromne niezależne, polskie kino. "Prosta historia o miłości" Arka Jakubika, dotychczas znanego jako aktor. "Prosta historia o miłości" zostanie pokazana u nas w niedzielę wieczorem, czyli 1 sierpnia o 18.30. Prościuteńkie, małe kino, ale jaka ciekawa forma! To jest film opowiadający o tym, o czym opowiadają wszystkie filmy, czyli o miłości. Ale Jakubik znalazł tak fantastyczną formę dla pokazania tego czym żywi się kino, czym żywi się film, że jego opowieść jest fascynująca - mówi Grażyna Torbicka.
Tradycyjnie też Dwa Brzegi kierują uwagę widzów na różne rodzaje sztuki, z których inspiracje czerpie kino. Cykl "Muzyka moja miłość" widzowie już znają, w tym roku pojawi się nowy: FAK OFF, czyli Filmowa Antologia Komiksu Offowego. Pokaże on jak komiks wpływał i wpływa na twórczość wielu reżyserów. Przy okazji będzie to lekcja filmowej klasyki, bo cykl inspirowanych komiksami filmów otworzy jedna z pierwszych, nieznana w Polsce odcinkowa wersja "Batmana". Później nie może zabraknąć "Barbarelli" z Jane Fondą, której bohaterka przeżywa erotyczne przygody z ziemianami i kosmitami. A na koniec rzecz całkiem nowa - niezwykle plastyczny film "Miyoko" łączący animację z żywym aktorem. Miyoko to imię muzy japońskiego mistrza mangi.
Nie przegapmy też na Dwóch Brzegach ponad stu filmów krótkometrażowych. Perłą wśród nich jest "Logorama" - zdobywca tegorocznego Oscara za krótką animację. W tej 16-minutowej, dynamicznej i sensacyjnej historyjce nie ma bohaterów, których nie znalibyśmy wcześniej, bo czy ktoś z nas nie widział wąsatego pana na opakowaniu chipsów Pringles, albo Ronalda McDonalda? Albo oponiastych ludzików Michelin? Rzecz w tym, że cały świat w "Logoramie" składa się z 2,5 tysiąca znaków logo. Miasto filmowe wygląda jak koszmar Naomi Klein (autorki kultowego dzieła "No Logo"). W tym ometkowanym świecie rozgrywa się iście amerykański - choć film zrobili Francuzi - pościg za zbrodniczym Ronaldem McDonaldem, a konsekwencje są całkiem nieoczekiwane...
W zupełnie inny klimat zabierze nas laureat festiwalu w Rotterdamie Ying Liang, który w swoim filmie "Kondolencje" stawia na powściągliwość, czarny humor i współczucie.
Wielości wrażeń Dwa Brzegi dostarczać będą widzom każdego dnia. - To będą różne światy emocjonalne i artystyczne - tak Grażyna Torbicka tłumaczy hasło tegorocznej edycji festiwalu, które brzmi "Inny świat".
Dwa Brzegi trwać będą od 31 lipca do 8 sierpnia w Kazimierzu Dolnym, Janowcu nad Wisłą i Puławach.
Najnowsze wiadomości
-
Marszałkowie dali stypendia. Na "fabryki bezrobotnych"
-
Konserwator o deptaku: Mniej miejsca dla ogródków
-
AAAA szpital oddam w dobre ręce. Jest dwóch chętnych
-
Długie nocne czekanie w kolejce. Raz w roku to frajda
-
Tytani walczyli z Diabłami. Futbol amerykański w Lublinie ZOBACZ
-
Czwarte Kody. Były wydarzenia, były i rozczarowania
-
Prognoza pogody: To będzie ciepły i słoneczny tydzień
-
Promują Koncert Chwały tańcem, śpiewem i flash mobami
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...






