Oceniamy ratusz. Żuk - trójka +, Kołodziej-Wnuk - pała

Marcin Bielesz, Małgorzata Domagała
2010-01-31 , aktualizacja: 31.01.2010 17:55
A A A Drukuj
U progu ostatniego roku rządów obecnej ekipy lubelskiego ratusza oceniamy najważniejszych ludzi rządzących w mieście. Po dyrektorach wydziałów i szefach miejskich spółek przyszła kolej na zastępców prezydenta Adama Wasilewskiego - Elżbietę Kołodziej-Wnuk i Krzysztofa Żuka
Elżbieta Kołodziej-Wnuk, zastępca prezydenta miasta
Fot. Iwona Burdzanowska / AG
Elżbieta Kołodziej-Wnuk, zastępca prezydenta miasta
RAPORTY
Postanowiliśmy wystawić zastępcom prezydenta szkolne cenzurki w skali od 1 do 6.

Kołodziej-Wnuk, czyli pasmo niepowodzeń

Elżbieta Kołodziej-Wnuk początkowo pracowała w ratuszu jako pełnomocnik prezydenta miasta ds. strefy ekonomicznej na Felinie. Fotel zastępcy prezydenta Lublina objęła na początku 2008 r., gdy Krzyszof Żuk przeszedł do ministerstwa skarbu. Na pierwsze porażki nie trzeba było długo czekać.

* To właśnie Kołodziej-Wnuk odpowiedzialna była m.in. za wydział funduszy europejskich, który pilotował sprawę budowy w parku Ludowym centrum nauki. Lublin miał spore szanse, by dostać na ten cel unijne pieniądze. Dzięki inwestycji nie tylko ze światem naukowych osiągnięć mogliby zapoznawać się uczniowie szkół, ale zupełnie inaczej wyglądałby park. Ze względu na plany budowy centrum nauki, urzędnicy nie inwestowali w niego przez ostatnie lata, przez co umierają drzewa.

* Być może gdyby nie pani prezydent dziś remontowana byłaby już kamienica z ul. Niecałej 3. Z budynkiem miasto ma problem od lat, kilka razy był podpalany. W końcu zainteresowała się nim jedna z warszawskim fundacji, która chciała urządzić tam hostel dla ofiar przemocy domowej. Kołodziej -Wnuk powiedziała jednak, że miasto poszuka na jej remont pieniędzy unijnych, ale żadnych funduszy na ten cel nie znalazło. Ostatecznie ratusz zdecydował się na jej sprzedaż, a przetarg ma być ogłoszony niebawem.

* Inną głośną wpadką pani prezydent był remont gimnazjum przy ul. Kunickiego. To ona koordynowała wydział remontów budynków, który zajmował się ociepleniem szkoły. Na zlecenie ratusza został opracowany projekt zakładający skucie modernistycznej elewacji. Gdy mieszkańcy dzielnicy zaalarmowali, by tego nie robić, Kołodziej-Wnuk upierała się, że cegły klinkierowe, o które była cała awantura, nie były pomysłem architekta, a pojawiły się znacznie później. I mimo, że mieszkańcy udowodnili, że się myli, nie przekonali Kołodziej-Wnuk do zmiany decyzji i oryginalną elewację zastąpił różowy tynk.

* Kołodziej-Wnuk, nie zwracając uwagi na protesty mieszkańców włączyła się też w organizację zawodów motocrossowych w Elizówce.

Mimo bardzo wielu wpadek Elżbieta Kołodziej-Wnuk nadal cieszy się zaufaniem prezydenta Lublina Adama Wasilewskiego. Po powrocie Krzysztofa Żuka do ratusza zaproponował jej fotel innego zastępcy, odpowiedzialnego za sprawy społeczne.

* Obejmując to stanowisko Kołodziej-Wnuk miała już na swoim koncie pewne doświadczeniu na polu pomocy społecznej. Bez konsultacji z Włodzimierzem Wysockim, zastępcą prezydenta odpowiedzialnym za oświatę nakazała Szkole Podstawowej nr 28, gdzie uczy się kilkadziesiąt niepełnosprawnych dzieci, przygotować się do wyprowadzki. W jej miejsce miało wprowadzić się centrum zarządzania kryzysowego. Po interwencji "Gazety" przeprowadzce udało się zapobiec.

* Niewiele zabrakło, by Lublin stracił sąd elektroniczny. Pani prezydent negocjowała z bankiem Pekao S.A. sprawę przekazania na potrzeby sądu budynku przy ul. Bocznej Lubomelskiej. Kołodziej-Wnuk przeliczyła się myśląc, że bank szukający oszczędności bez oporów sprzeda budynek za niewielkie pieniądze. Ostatecznie to bank postawił miasto pod ścianą i trzeba było wysupłać 10 mln zł, bo ministerstwo zniecierpliwione opieszałością ratusza zagroziło, że e-sąd będzie jednak miał siedzibę w Warszawie.

* Pomysłem pani prezydent była zmiana lokalizacji stadionu. Kołodziej-Wnuk namówiła prezydenta Wasilewskiego, by budować zupełnie nowy obiekt przy ul. Krochmalnej, po czym zupełnie nie poradziła sobie z negocjacjami z Krajową Spółką Cukrową, do której należy prawo wieczystego użytkowania terenu. Wasilewski zaczął nawet przebąkiwać o tym, że z terenów po cukrowni trzeba będzie zrezygnować i modernizować stary stadion przy al. Zygmuntowskich.

* Ostatnio o Kołodziej-Wnuk głośno było zupełnie z innego powodu. Na lotnisko na Okęciu, skąd leciała na urlop do Malezji pojechała służbowym samochodem. Podczas wyjazdu korzystała też ze służbowego telefonu, za co ratusz musi zapłacić teraz ponad 1400 zł. Sprawą zajmuje się prokuratura.

NASZA OCENA: 1

Żuk naprawia błędy poprzedniczki

Krzysztofa Żuka i Elżbietę Kołodziej-Wnuk wiele łączy. To on sprowadził ją do ratusza na stanowisko pełnomocnika ds. strefy ekonomicznej. Gdy pod koniec 2007 r. Żuk odszedł z ratusza do rządu, Kołodziej-Wnuk dostała jego miejsce. Po dwóch latach Żuk zrezygnował w pracy w rządzie i został następcą swojej następczyni.

Żuk ma opinię wybitnego fachowca od finansów. Ma też spore zdolności negocjacyjne, czego nie można powiedzieć o Kołodziej-Wnuk.

* Po niej przejął sprawę nowego stadionu i udało mu się dogadać warunki przekazania terenu po zlikwidowanej cukrowni. Władze spółki nie kryły, że ze swoim niedawnym zwierzchnikiem z ministerstwa skarbu rozmawiało im się zupełnie inaczej niż z Kołodziej-Wnuk. Ale do samej budowy jeszcze daleka droga, a z urzędu marszałkowskiego dobiegają głosy niepokoju, czy Lublin nie straci unijnego dofinansowania inwestycji. Żuk zapewnia, że jest sztywny harmonogram budowy stadionu, który ratusz zrealizuje.

* Zapewne za sprawą kontaktów Żuka wyniesionych z ministerstwa Lublinem zainteresował się Totalizator Sportowy, który obiecuje, że po latach do Lublina powrócą wyścigi konne.

* Wszedł też Żuk na spaloną ziemię funduszy europejskich. Do tej pory ratusz tracił po kolei wszystkie szanse pozyskania unijnych pieniędzy. Po powrocie do ratusza Żuk z miejsca zdegradował nieudolną Anetę Karasek, dyrektorkę wydziału funduszy europejskich. M.in. z jej winy nie dostaliśmy z UE zwrotu pieniędzy wydanych na budowę przedłużenia ul. Jana Pawła II (co obciąża również konto Kołodziej-Wnuk).

* Zaczynając drugą turę swojej pracy w ratuszu Żuk zdecydował się też zakończyć nieszczęsną sprawę dzierżawy terenów klubu Lublinianka przez Norweską Grupę Kapitałową, która przez osiem lat nic nie zrobiła na Wieniawie. Jutro okaże się, czy umowa z NGK zostanie rozwiązana.

* Ale pomysłem Żuka była strefa na Felinie, która na razie jest niewypałem. Żuk brał udział w finiszu rozmów z Husqvarną, która ostatecznie wybuduje fabrykę w Mielcu.

* Wątpliwości budzi to, że Żuk poświęca część swojego czasu na zasiadanie w radach nadzorczych dwóch spółek Skarbu Państwa: Twierdzi, że nie przeszkadza mu to w pracy w ratuszu, bo posiedzenia rad nadzorczych odbywają się bardzo rzadko.

NASZA OCENA: 3+

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 22 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Polub nas na Facebooku