ZTM przekonuje, że podwyżki cen biletów są potrzebne

Marcin Bielesz
2009-11-23 , aktualizacja: 23.11.2009 20:53
A A A Drukuj
Bilety komunikacji miejskiej są tanie, a bilety czasowe mają więcej plusów niż bilety jednorazowe, bo największą zaletą tych ostatnich jest przyzwyczajenie pasażerów - argumentuje Zarząd Transportu Miejskiego. W poniedziałek dyrektor ZTM przedstawił propozycję zmian cennika biletów.
Projekt zmian cen biletów media ujawniły półtora tygodnia temu. Burza jaka się po tym przetoczyła, spowodowała, że władze miasta na razie zrezygnowały z próby przeforsowania podwyżek w radzie miasta. Wczoraj jednak Lech Pudło, dyrektor ZTM przekonywał dziennikarzy, że innej drogi niż podwyżki nie ma. Chyba, że dla jego instytucji znajdą się większe pieniądze w budżecie.

- Koszty funkcjonowania ZTM przekroczyły zdolności budżetu i to, co nam przyznano. W efekcie nie będzie z czego zapłacić przewoźnikom prywatnym - twierdzi Pudło. Od Nowego Roku miały się zmienić zasady rozliczania z przewoźnikami prywatnymi: ZTM dostawałby od nich pieniądze za bilety, a im płaciłby za tzw. wozokilometry. Tłumaczy, że nawet jeśli uda się rozstrzygnąć przetargi na obsługę linii to będzie trzeba je unieważnić.

- Chyba, że nastąpią przesunięcia w budżecie i będzie więcej pieniędzy na ZTM. Jeśli nie, to proponujemy podwyżki cen biletów - mówi Pudło. Półtora tygodnia temu mówiło się jedynie o likwidacji biletów jednorazowych i wprowadzenie w ich miejsce droższych czasowych przejazdówek. Wczoraj zaś ZTM zaproponował dwa dodatkowe warianty podwyżek: podniesienie o 20 proc. cen jednorazówek bez wprowadzania biletów czasowych (normalny kosztowałby 2,40 zł, a ulgowy 1,20), oraz droższe jednorazówki i jednoczesne wprowadzenie czasówek 15-, 30- i 60-minutowych (najtańszy 15-minutowy bilet miałby kosztować 2 zł, 30-minutowy 3 zł, a godzinny 5 zł).

Dlaczego ZTM chce droższych biletów? Bo według Zarządu bilety w Lublinie i tak są bardzo tanie w porównaniu do innych miast. - Bilet normalny jest dzisiaj właściwie biletem ulgowym, a bilet ulgowy jest superulgowym - uważa Pudło. Dodaje, że system biletów czasowych jest znacznie korzystniejszy dla pasażerów, bo np. daje możliwość przesiadania się z autobusu jednej linii do drugiej bez konieczności kupowania kolejnego biletu.

- Wadą oczywiście jest to, że trzeba patrzeć na zegarek i pilnować czasu. Ale największą zaletą jednorazowych jest tylko przyzwyczajenie pasażerów - mówi dyrektor ZTM. Zapowiada, że warianty podwyżek będą poddane konsultacjom społecznym. Już przekazano je związkom zawodowym, a ZTM zamierza też przeprowadzić wśród pasażerów sondaż. Ma tym zająć się firma badania opinii publicznej.

- Jeśli ceny biletów się nie zmienią, a w budżecie nie będzie więcej pieniędzy to zapłacimy za kursy tylko MPK. Przewoźnicy prywatni będą jeździć na tych zasadach, co do tej pory - mówi Pudło.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Polub nas na Facebooku