Teresa i Robert K. powołali się na swoje przekonania religijne. Chcieli, aby pępowina "uschła i odpadła". Ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego o sprawie powiadomił prokuraturę. Hrubieszowski sąd rodzinny nakazał lekarzom wykonanie zabiegu wbrew woli rodziców. Pępowinę po 13 godzinach od narodzin, przeciął ojciec. Jednocześnie policja wszczęła dochodzenie, które miało wykazać, czy rodzice noworodka narazili jego zdrowie.
Po siedmiu miesiącach śledczy umorzyli sprawę. Powołani biegli nie stwierdzili, żeby odcięcie pępowiny po 13 godzinach od porodu spowodowało zagrożenie życia lub zdrowia dziecka. Zauważyli także, że w przypadku tzw. porodu lotosowego, a taki właśnie się odbył, pępowina sama odpada nawet po 10 dniach.
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin