Cudów nad Zalewem już nie będzie, taka u nas bieda

Marcin Bielesz
2009-11-20 , aktualizacja: 20.11.2009 19:28
A A A Drukuj
Gdy w 2008 r. "Gazeta" ochrzciła nowy ośrodek Słoneczny Wrotków nad Zalewem "pierwszym cudem prezydenta" Adam Wasilewski nie ukrywał dumy. Teraz uznał, że to co mamy nad Zalewem, powinno wystarczyć i obciął MOSiR-owi dotacje na inwestycje w "lubelską riwierę".

Tak wyglądają teraz budynki w Ośrodku Dąbrowa
Fot. Rafał Michałowski / Agencja
Tak wyglądają teraz budynki w Ośrodku Dąbrowa




Miało być pięknie: obok ośrodka na Wrotkowie, gdzie latem codziennie setki lublinian bawią się w kompleksie basenów i wodnych zjeżdżalni, miała powstać nowa Dąbrowa. Ten popularny w latach 70. i 80. ośrodek położony w środku lasu, a przy tym o rzut beretem od wód Zalewu, miał zyskać nowy wizerunek. Stare zrujnowane pawilony zostałyby rozebrane.

- Chcieliśmy w 2010 r. zacząć pierwszy etap zagospodarowania Dąbrowy. Planowaliśmy, że powstaną tam domki kempingowe, by można było zostać nad Zalewem na nocleg. Do tego doszłoby zaplecze gastronomiczne. Miały tam powstać też sale konferencyjne - opisuje Mariusz Szmit, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Z planów MOSiR-u nic nie wyjdzie. Ośrodek poprosił ratusz o 4 mln złotych na modernizację Dąbrowy w przyszłorocznym budżecie. - Maleją wpływy miasta z podatków zbieranych przez państwo, nie mamy pieniędzy na wydatki - stwierdził prezydent Adam Wasilewski i finansiści ratusza, przygotowując projekt budżetu na 2010 r. postawili krechę na propozycjach MOSiR.

Pozostanie więc na Dąbrowie krajobraz księżycowy. W połowie 2008 r. po tekstach "Gazety" uprzątnięto jej teren, który upodobały sobie wyrostki demolujące to, co zostało z dawnego baru "Pod Sosnami". Część budynków (ktoś nawet palił wewnątrz nich ognisko) rozebrano, inne zabezpieczono, zabijając okna i drzwi deskami. Wtedy Szmit zapowiadał, że tak dalej być nie może, szkoda bardzo malowniczej okolicy. - Mieliśmy wizję: Słoneczny Wrotków jako teren wypoczynkowy i rekreacyjny, a Dąbrowa to jego zaplecze noclegowe - mówi dzisiaj Szmit.

Ale nowej Dąbrowy nie będzie i niewiele się zmieni na Słonecznym Wrotkowie, choć odkąd w 2007 r. MOSiR uporządkował ten teren, co roku pojawiało się tam kilka nowych atrakcji dla mieszkańców. Najpierw usypano czystą i dużą plażę i pojawiły się bary, bo wcześniej nad Zalewem lokale można było policzyć na palcach jednej ręki.

W 2008 r. MOSiR wybudował kompleks czterech basenów, które okazały się prawdziwym hitem i w letnie upalne weekendy brakowało miejsca dla wszystkich chętnych, którzy chcieli się w nich kąpać. W tym roku wreszcie ośrodek ufundował przy basenach namiastkę aquaparku (który Wasilewski jako kandydat na prezydenta obiecał, a którego do tej pory nie ma), czyli dwie wodne zjeżdżalnie.

W przyszłym roku MOSiR chciał zakończyć inwestycje na Wrotkowie. - Planowaliśmy urządzić wielki plac zabaw dla dzieci, taki z prawdziwego zdarzenia, bo to, co jest teraz to jedynie namiastka placu. Chcieliśmy ustawić urządzenia do outdoorowego fitnessu, czyli coś w rodzaju siłowni na świeżym powietrzu, a obok betonowego molo miała powstać przystań - mówi Szmit.

Ale na to wszystko ośrodek ma dostać z ratusza zaledwie milion złotych. To za mało. - Skoro mamy mieć tylko tyle pieniędzy, to musimy teraz zastanowić się, co z naszych planów wybrać dla Słonecznego Wrotkowa - rozkłada ręce dyrektor MOSiR.

Miejskie Centrum Rekreacji, czysta woda w Zalewie, aquapark, trasy biegowe, ściany do wspinaczki - to wszystko miało być nad Zalewem według ulotki wyborczej Adama Wasilewskiego z 2006 r. Udało się zrealizować jedną obietnicę: kompleks basenów. Woda w Zalewie nadaje się do kąpieli, ale sami urzędnicy przyznawali, że nie wiedzą, dlaczego sinice, które ją skażały, przestały kwitnąć.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Polub nas na Facebooku