55-lecie Teatru Lalki i Aktora. Porozmawiaj z lalkami
2009-11-18
, aktualizacja: 18.11.2009 19:16
W Muzeum Lubelskim można przejść się... aleją lalek. To jubileuszowa wystawa teatru Hansa Christiana Andersena na 55-lecie tej sceny.
Ekspozycja jest bardzo sympatyczna: w sali wystaw czasowych muzeum ustawiono kilkadziesiąt lalek z kilkunastu spektakli, a między nimi - duże pufy dla tych, którzy chcą przysiąść i na lalki dłużej się pogapić. Jedne, choć teraz zastygłe i nieruchome, zapewne jeszcze długo będą ożywać w spektaklach - jak rozpoznawalna lalka Pszczółki Mai, która 6 grudnia wróci na scenę. Ale dwóch drewnianych, kostycznych dyskutantów z "Opowieści z Królestwa Lailonii dla dużych i małych" Leszka Kołakowskiego można zobaczyć już tylko podczas takich okazji, albo jeżeli komuś uda się wejść do magazynów Teatru Hansa Christiana Andersena.
Lubelska scena lalkowa korzysta z gościnności Muzeum Lubelskiego nie po raz pierwszy. Przed pięciu laty, na półwiecze teatru, w tej samem sali wystawiono m.in. całą scenografię "Piotrusia Pana" Jamesa M. Barrie w reżyserii Zdzisława Reja (scenografię zaprojektował Rajmund Strzelecki).
Lalki powstają w teatralnych pracowniach. Wiele z nich to dzieło Mariana Miki, plastyka konstruktora pracującego dla teatru od 1967 roku, zajmującego się "mechanizacją" lalek. Dzięki temu jest on jednocześnie swoistym kronikarzem teatru. Jak kiedyś powiedział "Gazecie", w swej karierze zrobił więcej diabłów niż aniołów
Pierwszy spektakl pod szyldem lubelskiego teatru lalki i aktora odbył się 6 grudnia 1954 roku; była to "Złota kula" Andrzeja Ejsmunda w reżyserii Maryli Kędry, pierwszej dyrektorki sceny. Potem teatrowi dyrektorowali: Stanisław Ochmański, Mieczysław Ciesielski, Włodzimierz Fełenczak, Tomasz Jaworski, Zdzisław Rej, ponownie Włodzimierz Fełenczak, a od dwóch lat - Arkadiusz Klucznik. Każdy z dyrektorów nadawał teatrowi odrębne oblicze programowe i artystyczne.
Największą wizyjnością obdarzony był Włodzimierza Fełenczak: kiedy teatr miał problemy (działa w pomieszczeniach wynajmowanych od oo. Dominikanów) lokalowe, stworzył projekt Arki Andersena czyli Ośrodka Poszukiwań Teatralnych dla Dziecka i Pedagoga w Lublinie, z proponowaną lokalizacją przy ul. Spokojnej.
Arkadiusz Klucznik stawia na formy musicalowe, i o ile za Fełenczaka muzykę do spektaklu "Pinokio" napisał wybitny polski kompozytor współczesny Krzysztof Knittel, a scenografię projektował Stasys Eidrigevicius, to teraz bohaterowie "Świnek trzech..." rapują, a konsultantem muzycznym spektaklu był AbradAb z Kaliber 44.
Z ciekawostek przypomnijmy, że legenda głosi, iż w sali zajmowanej przez teatr podpisano Unię Lubelską.
Od 2001 roku teatr organizuje międzynarodowy festiwal spektakli bożonarodzeniowych "Betlejem Lubelskie" (najbliższa edycja w grudniu 2009).
55. lecie teatr świętował przed tygodniem okolicznościowymi spotkaniami i sesją z udziałem dyrektorów wielu teatralnych placówek z Polski na temat marketingu i zarządzania teatrem młodego widza. Składając życzenia swojej ekipie dyrektor Arkadiusz Klucznik nie zapomniał o publiczności, pisząc: "A naszej publiczności - by tak jak dotychczas choć na chwilę przenosiła się z nami w krainę marzeń, w krainę wyobraźni... śledząc losy nowych i starych bohaterów naszych przedstawień, oraz równie gorąco reagowała i oklaskiwała nasze spektakle! I zawsze, zawsze do nas wracała, ze swoimi dziećmi, wnukami, prawnukami ".
Wystawa lalek w Muzeum Lubelskim czynna będzie do 6 grudnia. Można na niej zobaczyć także cały zespół teatru - na fotografiach.
Lubelska scena lalkowa korzysta z gościnności Muzeum Lubelskiego nie po raz pierwszy. Przed pięciu laty, na półwiecze teatru, w tej samem sali wystawiono m.in. całą scenografię "Piotrusia Pana" Jamesa M. Barrie w reżyserii Zdzisława Reja (scenografię zaprojektował Rajmund Strzelecki).
Lalki powstają w teatralnych pracowniach. Wiele z nich to dzieło Mariana Miki, plastyka konstruktora pracującego dla teatru od 1967 roku, zajmującego się "mechanizacją" lalek. Dzięki temu jest on jednocześnie swoistym kronikarzem teatru. Jak kiedyś powiedział "Gazecie", w swej karierze zrobił więcej diabłów niż aniołów
Pierwszy spektakl pod szyldem lubelskiego teatru lalki i aktora odbył się 6 grudnia 1954 roku; była to "Złota kula" Andrzeja Ejsmunda w reżyserii Maryli Kędry, pierwszej dyrektorki sceny. Potem teatrowi dyrektorowali: Stanisław Ochmański, Mieczysław Ciesielski, Włodzimierz Fełenczak, Tomasz Jaworski, Zdzisław Rej, ponownie Włodzimierz Fełenczak, a od dwóch lat - Arkadiusz Klucznik. Każdy z dyrektorów nadawał teatrowi odrębne oblicze programowe i artystyczne.
Największą wizyjnością obdarzony był Włodzimierza Fełenczak: kiedy teatr miał problemy (działa w pomieszczeniach wynajmowanych od oo. Dominikanów) lokalowe, stworzył projekt Arki Andersena czyli Ośrodka Poszukiwań Teatralnych dla Dziecka i Pedagoga w Lublinie, z proponowaną lokalizacją przy ul. Spokojnej.
Arkadiusz Klucznik stawia na formy musicalowe, i o ile za Fełenczaka muzykę do spektaklu "Pinokio" napisał wybitny polski kompozytor współczesny Krzysztof Knittel, a scenografię projektował Stasys Eidrigevicius, to teraz bohaterowie "Świnek trzech..." rapują, a konsultantem muzycznym spektaklu był AbradAb z Kaliber 44.
Z ciekawostek przypomnijmy, że legenda głosi, iż w sali zajmowanej przez teatr podpisano Unię Lubelską.
Od 2001 roku teatr organizuje międzynarodowy festiwal spektakli bożonarodzeniowych "Betlejem Lubelskie" (najbliższa edycja w grudniu 2009).
55. lecie teatr świętował przed tygodniem okolicznościowymi spotkaniami i sesją z udziałem dyrektorów wielu teatralnych placówek z Polski na temat marketingu i zarządzania teatrem młodego widza. Składając życzenia swojej ekipie dyrektor Arkadiusz Klucznik nie zapomniał o publiczności, pisząc: "A naszej publiczności - by tak jak dotychczas choć na chwilę przenosiła się z nami w krainę marzeń, w krainę wyobraźni... śledząc losy nowych i starych bohaterów naszych przedstawień, oraz równie gorąco reagowała i oklaskiwała nasze spektakle! I zawsze, zawsze do nas wracała, ze swoimi dziećmi, wnukami, prawnukami ".
Wystawa lalek w Muzeum Lubelskim czynna będzie do 6 grudnia. Można na niej zobaczyć także cały zespół teatru - na fotografiach.
Najnowsze wiadomości
-
Prezydent Żuk: W Lublinie nie ma miejsca na antysemityzm
-
Dziś w Lublinie przytulali za darmo. Tak spontanicznie
-
Gwałciciel nie może zbliżać się do 12-letniej ofiary
-
Wyłożyli pieniądze i chcą inwestować na PKS-ie
-
Lublin dostał 400 mln na najdroższą drogę w historii
-
"Jeszcze Polska..." Warka nagrywała w Lublinie hymn ZOBACZ
-
Warszawiacy na weekend wybierają nasze Roztocze. A my?
-
To pewne. "Koko Koko Euro Spoko" zabrzmi w Brukseli
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...




więcej zdjęć