NIK o drogach: jest fatalnie. Ratusz: będzie lepiej
2009-11-02
, aktualizacja: 02.11.2009 18:05
W szkolnej skali ocen Najwyższa Izba Kontroli wystawiła Lublinowi jedynkę z plusem za system dróg w mieście. Urzędnicy zasłużyli sobie na "pałę" przede wszystkim za brak wizji i chaos w urzędzie.
ZOBACZ TAKŻE
- Prezydent Fic: Mamy słabe drogi, przez Kongresówkę (04-11-09, 19:00)
- Budowa dróg - szybciej i skuteczniej będzie później (22-12-09, 19:44)
- W Lublinie powstała nowa świecka inwestycyjna tradycja (19-11-09, 19:22)
- Z Konopnicy do Jastkowa. Obwodnica Lublina coraz bliżej (17-11-09, 18:45)
- Ekspresówką tylko z Lublina do Garwolina? Chcemy dróg! (12-11-09, 18:00)
- NIK: Lasy Państwowe wydały 100 mln niezgodnie z prawem (03-11-09, 14:30)
- Debata "Gazety". Ratusz: Wrócimy do tunelu (21-09-09, 19:40)
- Toniemy w korkach! Miasto bez drogowej wizji (13-09-09, 20:00)
Kontrolerzy NIK wzięli pod uwagę bardzo długi okres: pięć i pół roku od początku 2004 roku do końca czerwca 2009 r. Z raportu Izby wyłania się smutny obraz miasta, którego władze nie mają ani wizji rozwoju sieci dróg, ani odpowiedniego aparatu urzędniczego, który mógłby zająć się nie tylko przyszłością, ale i teraźniejszością lubelskich ulic.
Szara strefa, czyli nikt nic nie wie
We wrześniu "Gazeta" opisała, jak inne miasta radzą sobie z zarządzaniem miejskimi drogami. W Krakowie działa Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, w Bydgoszczy - Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. W Lublinie kompetencje są podzielone między wydziały urzędu miasta. W efekcie przygotowanie inwestycji, czy nawet załatwienie bieżących spraw ciągnie się niemiłosiernie długo, bo nie wiadomo, który urzędnik powinien podjąć ostateczną decyzję.
To właśnie wytknęli kontrolerzy NIK: zasady przepływu informacji i koordynacja działań pomiędzy miejskimi urzędnikami są niejasne i niewydolne. To samo mówili uczestnicy wrześniowej debaty "Gazety" poświęconej lubelskim drogom.
Według zapowiedzi władz sytuacja ma się zmienić już wkrótce. Na przełomie roku prezydent ma zaproponować radnym powołanie dwóch instytucji: Zarządu Dróg i Zieleni (zająłby się bieżącym stanem ulic i zieleni miejskiej) i Dyrekcji Rozbudowy Miasta Lublina (odpowiadałaby za inwestycje). Takie rozwiązanie sprawdza się w Gdańsku.
Warto przypomnieć, że w 2007 roku Adam Wasilewski przeprowadził reformę urzędu miasta dzieląc odpowiadający za infrastrukturę wydział gospodarki komunalnej na mniejsze jednostki. Dziś okazuje się, że reformę musi poprawić inna reforma.
Trzeba się schylić
We wnioskach pokontrolnych NIK zestawił sumy, jakie miasto dostało z UE na drogowe inwestycje. Nie dziwi, że przy dacie 2004, gdy Polska wstąpiła do Unii widnieje zero. Ale ta sama cyfra stoi obok daty 2008. Dla kontrolerów to jednoznaczne niedopatrzenie.
W urzędzie miasta tłumaczą, że NIK podszedł do sprawy unijnych pieniędzy jednostronnie, bo część inwestycji, za które miasto zapłaciło z własnej kieszeni może być jeszcze "refinansowana", czyli ratusz dostanie zwrot pieniędzy z UE i wtedy zero zniknie. W odpowiedzi do NIK ratusz poda poza tym, ile złożył wniosków o dofinansowanie drogowych inwestycji.
Drobny plusik
Ratusz podkreśla, że priorytetową inwestycją drogową są teraz trzy dojazdy do obwodnicy. Ich budowa wymaga ścisłej współpracy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Na szczęście wspólne działania miejskich urzędników i GDDKiA kontrolerzy ocenili dodatnio. Na plus zapisali też magistratowi zwiększenie w ostatnich latach ilości ścieżek rowerowych. W okresie, który interesował kontrolerów długość dróg rowerowych w Lublinie wzrosła o 100 proc., choć środowiska lubelskich rowerzystów zwracają uwagę, że miasto nie ma jednak strategii połączenia poszczególnych odcinków ścieżek w jedną spójną sieć.
Odpowiedzą
Zgodnie z prawem ratusz ma miesiąc na wysłanie do NIK odpowiedzi na raport kontrolerów. - Izba wskazała nam pewne nieprawidłowości, m.in. brak alternatywnego rozwiązania drogowego dla niewykonanej inwestycji budowy tunelu pod al. Racławickimi i tzw. estakady nad ul. Głęboką. W perspektywie najbliższych 2-3 lat inwestycja ta będzie realizowana - zapewnia Iwona Blajerska, rzecznik prasowy prezydenta, podkreślając, że warunkiem jest podzielenie inwestycji na etapy, bo budżet miasta inaczej nie udźwignie budowy szacowanej na 300 mln zł.
- Jeśli chodzi o pozostałe uwagi, to w ustawowo przysługującym nam czasie odniesiemy się do pozostałych wniosków pokontrolnych NIK - informuje Blajerska.
Jeśli Najwyższa Izba Kontroli uzna, że odpowiedź ratusza jest niewystarczająca, to może ponownie skontrolować urząd.
Szara strefa, czyli nikt nic nie wie
We wrześniu "Gazeta" opisała, jak inne miasta radzą sobie z zarządzaniem miejskimi drogami. W Krakowie działa Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, w Bydgoszczy - Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. W Lublinie kompetencje są podzielone między wydziały urzędu miasta. W efekcie przygotowanie inwestycji, czy nawet załatwienie bieżących spraw ciągnie się niemiłosiernie długo, bo nie wiadomo, który urzędnik powinien podjąć ostateczną decyzję.
To właśnie wytknęli kontrolerzy NIK: zasady przepływu informacji i koordynacja działań pomiędzy miejskimi urzędnikami są niejasne i niewydolne. To samo mówili uczestnicy wrześniowej debaty "Gazety" poświęconej lubelskim drogom.
Według zapowiedzi władz sytuacja ma się zmienić już wkrótce. Na przełomie roku prezydent ma zaproponować radnym powołanie dwóch instytucji: Zarządu Dróg i Zieleni (zająłby się bieżącym stanem ulic i zieleni miejskiej) i Dyrekcji Rozbudowy Miasta Lublina (odpowiadałaby za inwestycje). Takie rozwiązanie sprawdza się w Gdańsku.
Warto przypomnieć, że w 2007 roku Adam Wasilewski przeprowadził reformę urzędu miasta dzieląc odpowiadający za infrastrukturę wydział gospodarki komunalnej na mniejsze jednostki. Dziś okazuje się, że reformę musi poprawić inna reforma.
Trzeba się schylić
We wnioskach pokontrolnych NIK zestawił sumy, jakie miasto dostało z UE na drogowe inwestycje. Nie dziwi, że przy dacie 2004, gdy Polska wstąpiła do Unii widnieje zero. Ale ta sama cyfra stoi obok daty 2008. Dla kontrolerów to jednoznaczne niedopatrzenie.
W urzędzie miasta tłumaczą, że NIK podszedł do sprawy unijnych pieniędzy jednostronnie, bo część inwestycji, za które miasto zapłaciło z własnej kieszeni może być jeszcze "refinansowana", czyli ratusz dostanie zwrot pieniędzy z UE i wtedy zero zniknie. W odpowiedzi do NIK ratusz poda poza tym, ile złożył wniosków o dofinansowanie drogowych inwestycji.
Drobny plusik
Ratusz podkreśla, że priorytetową inwestycją drogową są teraz trzy dojazdy do obwodnicy. Ich budowa wymaga ścisłej współpracy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Na szczęście wspólne działania miejskich urzędników i GDDKiA kontrolerzy ocenili dodatnio. Na plus zapisali też magistratowi zwiększenie w ostatnich latach ilości ścieżek rowerowych. W okresie, który interesował kontrolerów długość dróg rowerowych w Lublinie wzrosła o 100 proc., choć środowiska lubelskich rowerzystów zwracają uwagę, że miasto nie ma jednak strategii połączenia poszczególnych odcinków ścieżek w jedną spójną sieć.
Odpowiedzą
Zgodnie z prawem ratusz ma miesiąc na wysłanie do NIK odpowiedzi na raport kontrolerów. - Izba wskazała nam pewne nieprawidłowości, m.in. brak alternatywnego rozwiązania drogowego dla niewykonanej inwestycji budowy tunelu pod al. Racławickimi i tzw. estakady nad ul. Głęboką. W perspektywie najbliższych 2-3 lat inwestycja ta będzie realizowana - zapewnia Iwona Blajerska, rzecznik prasowy prezydenta, podkreślając, że warunkiem jest podzielenie inwestycji na etapy, bo budżet miasta inaczej nie udźwignie budowy szacowanej na 300 mln zł.
- Jeśli chodzi o pozostałe uwagi, to w ustawowo przysługującym nam czasie odniesiemy się do pozostałych wniosków pokontrolnych NIK - informuje Blajerska.
Jeśli Najwyższa Izba Kontroli uzna, że odpowiedź ratusza jest niewystarczająca, to może ponownie skontrolować urząd.
Najnowsze wiadomości
-
Lublin. Prawdziwe żydowskie wesele na Starym Mieście
-
Dlaczego przystanek ZTM na Marinie straszy podróżnych
-
Bandyci w natarciu. Fala neofaszyzmu zalewa miasto
-
Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni palą meble
-
Komentarz redakcji. To już nie tyle dziwi, co przeraża
-
Cyfrowa szkoła. Dostali komputery, bo mieli szczęście
-
Były prezes SPR: Mieliśmy nie płacić dziewczynom?
-
Już w piątek pojedziemy nocnymi autobusami do Świdnika
- 17 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
NIK o drogach: jest fatalnie. Ratusz: będzie le...
harbour5
02.11.09, 19:52
No nareszcie!. Może jak Nik wreszcie (tylko dlaczego tak póżno?) wziął sie za tych nieudaczników to może doczekamy sie obwodnicy Lublina, usprawnienia ruchu w Lublinie i zatrudnienia »
-
NIK o drogach: jest fatalnie. Ratusz: będzie le...
wiseandclever
02.11.09, 19:55
skoro raport NIK jest taki druzgocący to chyba ktoś tu poniesie odpowiedzialność ? Ratusz mówi: "będzie lepiej" - gdybym miał postawić pieniądze to na 75 % jestem przekonany, że nie będzie -»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Znikała dzielnica żydowska. Powstawało ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Co już lata nad naszym lotniskiem? Zobacz ...
- Nowy adres na klubowej mapie miasta. ZOBACZ
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Nowy most kolejowy nad Bystrzycą wjeżdża ...




