Epidemia grypy. Lublin pomoże Ukrainie?

ms
2009-11-01 , aktualizacja: 01.11.2009 13:32
A A A Drukuj
Ratusz w Lublinie deklaruje, że przekaże pomoc dla ogarniętego epidemią grypy Lwowa. Na razie jednak nie wiadomo, jak to wsparcie będzie wyglądać.
Lwów, 30 października. Ludzie zasłaniają się maseczkami i szalikami. Przed aptekami kolejki. Leków brak
Fot. East News
Lwów, 30 października. Ludzie zasłaniają się maseczkami i szalikami. Przed aptekami kolejki. Leków brak
W piątek ukraiński rząd, w związku z rosnącą w tym kraju liczbą zachorowań na grypę, ogłosił kwarantannę w dziewięciu obwodach Zachodniej Ukrainy. Andrij Sadowyj, mer Lwowa od razu poprosił zaprzyjaźnione miasta z Polski o pomoc - najbardziej potrzebne są maseczki i używany w leczeniu świńskiej grypy preparat Tamiflu (Ozeltamivir). Pisma w tej sprawie zostały wysłane do Lublina, Przemyśla, Rzeszowa, Krakowa, Wrocławia, Łodzi i Warszawy.

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz poinformował PAP, że do mera Lwowa zadzwonił w piątek. Jeszcze tego samego dnia we Wrocławiu rozpoczęła się zbiórka darów dla Ukraińców. - Chcemy zaraz w poniedziałek rozpocząć bieganie po aptekach i hurtowniach, aby kupić potrzebne Lwowowi rzeczy - mówił w piątek PAP prezydent Rafał Dutkiewicz. Chodzi o preparaty przeciwgrypowe i maseczki.

Z kolei na stronie internetowej urzędu miasta w Krakowie w sobotę została umieszczona informacja, że miasto przekaże Ukrainie 150 tysięcy złotych z rezerwy budżetowej na zakup preparatu Tamiflu. W Krakowie mają zostać także uruchomione punkty, w których będą zbierane maseczki ochronne. Potem dary zostaną przekazane mieszkańcom Lwowa.

Lublin także deklaruje pomoc dla Ukrainy. - Na razie nie wiemy dokładnie jakie są potrzeby. Prezydent Adam Wasilewski w poniedziałek zadzwoni w tej sprawie do mera Lwowa - poinformowała w niedzielę Iwona Blajerska, rzeczniczka prasowa prezydenta Lublina. Zaznaczyła także, że w obecnej chwili trudno jest powiedzieć, jak pomoc Lublina będzie wyglądać.

- Dlaczego prezydent skontaktuje się z merem Lwowa dopiero w poniedziałek, podczas, gdy inne polskie miasta już organizują pomoc? - pytamy.

- W tej szczególnej sytuacji nie chodzi o to, aby się ścigać - odpowiada Iwona Blajerska.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Polub nas na Facebooku