Konkurs prezydenta ośmiesza cały akademicki Lublin

Paweł P. Reszka
2009-10-19 , aktualizacja: 19.10.2009 18:50
A A A Drukuj
Stosunek ratusza do lubelskich uczelni najlepiej widać na przykładzie miejskiego konkursu na prace dyplomowe dotyczące problematyki Lublina. Miasto właśnie organizuje go po raz pierwszy. Budżet? 4 tys. zł. Do kogo jest skierowany? Do całej Polski. W porównaniu z Poznaniem wypadamy żałośnie - na prace naukowe poznańskich uczelni tylko w tym roku miasto wyda 800 tys. zł

Fot. Jakub Orzechowski / AGENCJA GAZE
Ratusz organizuje konkurs na prace dyplomowe dotyczące Lublina po półtora roku apeli środowiska akademickiego. O tej idei wiosną ubiegłego roku mówił prof. Andrzej Miszczuk, rektor Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie. Jako przykład wskazywał Poznań.

- Lublin z powodzeniem mógłby wykorzystać ten mechanizm - podpowiadał. Główna idea polegać miała na zaangażowaniu lubelskich studentów i wykładowców w sprawy miasta. Ten pomysł kilkakrotnie wracał później na naszych łamach. Zwracaliśmy na niego uwagę prezydentowi Lublina Adamowi Wasilewskiemu, jednak bez widocznych efektów. Aż do teraz. Usłyszeliśmy w ratuszu, że konkurs o nagrodę prezydenta zostanie ogłoszony 30 października.

Poznaliśmy też szczegóły projektu. Celem konkursu na prace inżynierską, magisterską, licencjacką poświęconą tematyce rozwoju gospodarczego jest"zwiększenie zainteresowania studentów uczelni polskich tematyką rozwoju gospodarczego Lublina, zwłaszcza w kontekście ożywienia obszarów zdegradowanych, dotkniętych zjawiskami kryzysowymi w wymiarze gospodarczym, społecznym, kulturowym i środowiskowym".

Uwagę zwraca sformułowanie "studentów uczelni polskich". Jak je rozumieć?

- Bo konkurs adresowany jest do studentów z całej Polski - tłumaczy Maciej Celewicz z Biura Obsługi Inwestorów UM (stanowisko ds. współpracy z instytucjami nauki), który współtworzył regulamin. - Nie chcemy nikomu ograniczać udziału, nie uważamy, że jak ktoś jest z Warszawy, to jest gorszy. Chodzi też o wymiar promocyjny. Chcemy zainteresować problematyką lubelską studentów innych polskich szkół wyższych.

Prof. Andrzej Miszczuk: - Można przecież wspierać naukę na całym globie. Może ratusz zorganizuje konkurs światowy na rozwiązanie problemów Lublina?

Celewicz: - Bardzo dobry pomysł! Ale potrzebne są większe środki na promocję... To może w przyszłym roku?

Prof. Miszczuk: - Tylko jaki to w ogóle ma sens?! Od projektów ogólnopolskich jest ministerstwo nauki. Chcieliśmy tylko, by ratusz organizując konkurs dla lubelskich uczelni wysłał tym samym sygnał do ich studentów: potrzebujemy was w Lublinie, jesteście dla nas cenni. Konkurs w formie, którą proponuje ratusz, świadczy o kompletnym niezrozumieniu przez prezydenta Wasilewskiego istoty problemu.

Czy organizując konkurs ratusz wzorował się na innych miastach?

Celewicz: - Braliśmy pod uwagę różne regulaminy z innych miast i instytucji ale konkretnie jakich nie potrafię sobie przypomnieć.

Raczej nie te z Poznania. Stolica Wielkopolski może być dla Lublina wzorem, jak dbać o swoje szkoły wyższe. We wrześniu poznański UM podpisał z ośmioma uczelniami publicznymi porozumienie o współpracy dotyczącej dofinansowania badań naukowych prowadzonych przez naukowców poznańskich szkół wyższych. Efektem jest konkurs.

- Na ten cel Rada Miasta przeznaczyła 800 tys. zł - mówi Małgorzata Felczak z Wydziału Rozwoju Miasta UM w Poznaniu. - Chodzi o badania ważne dla środowiska akademickiego, takie, które wzmocnią Poznań jako wiodące centrum akademickie. A więc gdy się weźmie pod uwagę ten cel, kwota nie wydaje się wygórowana.

Granty - maksymalnie 100 tys. zł - przyznaje komisja konkursowa. Jakie projekty mają szanse na wsparcie? Trzy przykłady z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza: "Poziom zaufania mieszkańców Poznania do obcokrajowców i jego uwarunkowania", "Transport publiczny - konkurencyjność względem transportu samochodowego i rowerowego na terenie miasta Poznania", "Ocena wolnych rodników oraz kompleksów jonów żelaza w krwi obwodowej pacjentów z czerniakiem metodą elektronowego rezonansu".

Poznański konkurs to efekt realizacji strategii przyjętej przed czterema laty przez władze miasta i uczelnie. - Przyznajemy też stypendia dla najlepszych maturzystów z sukcesami w olimpiadach przedmiotowych - mówi dalej Felczak. - Chodzi o to, by zachęcać najlepszych by studiowali w Poznaniu. Dla laureatów to 1,6 tys. zł miesięcznie przez rok akademicki, dla finalistów 1,2 tys. zł. W ubiegłym roku takich osób mieliśmy siedem ale w tym już 30.

A jak duży jest budżet nagrody prezydenta Lublina? 4 tys. zł.

- 3 tys. zł pierwsza nagroda a tysiąc zł wyróżnienie. Jak będzie lepsza sytuacja finansowa, kwoty będą większe. Rozstrzygnięcie konkursu za rok. Prace można składać do 30 września 2010 r. - dodaje Celewicz z lubelskiego UM.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 19 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Polub nas na Facebooku