Studenci oceniają KUL najwyżej
2009-10-18
, aktualizacja: 18.10.2009 18:58
Katolicki Uniwersytet Lubelski jest najbardziej prestiżową uczelnią Lublina? Tak przynajmniej uważają jego studenci. Swoją uczelnię oceniają znacznie lepiej niż słuchacze pozostałych lubelskich szkół wyższych
ZOBACZ TAKŻE
- Konkurs prezydenta ośmiesza cały akademicki Lublin (19-10-09, 00:00)
- Akcja "Gazety" - prawda o studiowaniu w Lublinie (16-10-09, 21:51)
- Studiowanie w Lublinie. Blisko, tanio, ale co z pracą (15-10-09, 19:17)
Różnica jest bardzo widoczna. "Gazeta" zleciła CEM Instytutowi Badań Rynku i Opinii Publicznej z Krakowa badania dotyczące lubelskich studentów. (O ich wynikach piszemy od kilku dni). Wśród pytań były też związane z oceną uczelni. Dotyczyły m.in. poziomu nauczania, zaangażowania wykładowców, stosunku nauczycieli akademickich i pracowników administracji do studenta, możliwości stypendialnych etc.
Studenci oceniali w skali od 1 do 6. I tak średnia dla KUL wynosi 5,3 pkt, dla pozostałych uczelni publicznych 3,9 (dla niepublicznych 4,4). Z czego wynika tak dobra ocena najstarszego lubelskiego uniwersytetu przez jego słuchaczy?
W ostatnim rankingu "Rzeczpospolitej" i "Perspektyw" KUL jest na 22 pozycji wśród 90. najlepszych akademickich uczelni w Polsce, o 12 pozycji wyprzedza UMCS. W poprzednich latach różnica między obydwoma uniwersytetami była mniejsza. W tym zestawieniu najlepszą uczelnią Lublina jest Uniwersytet Medyczny, który od lat konsekwentnie pnie się do góry i w tym roku znalazł się na 14. miejscu. Jednak jego studenci - w naszych badaniach - oceniają go znacznie gorzej niż słuchacze KUL swoją uczelnię.
- Myślę, że na pozytywną ocenę naszej uczelni wpływ ma jej specyficzny klimat - uważa Kamil Woliński z Niezależnego Zrzeszenia Studentów KUL. - Po prostu ludzie są tu dla siebie życzliwi, lepiej wzajemnie się traktują. To nie przypadek, że studiuje u nas szczególnie dużo osób niepełnosprawnych.
Kto wybiera studia na KUL? - Nie są to mieszkańcy metropolii, raczej pochodzą z małych miast i wsi - mówi Iwona Pachcińska, kierownik Działu Informacji i Promocji KUL. - Mamy mało studentów z Warszawy ale za to bardzo dużo z Sandomierza. Kandydaci przychodzą do nas głównie z południowej i wschodniej Polski. I teraz najważniejsza kwestia - dlaczego my. A dlaczego kandydat z Kielc czy choćby ze Śląska miałby studiować na UMCS? Co ta uczelnia ma takiego, czego nie mają inne, bliżej jego domu rodzinnego? KUL zaś ma historię, tradycję uniwersytetu, który zawsze był wolny, a przede wszystkim charakter katolicki. Jesteśmy więc świadomym wyborem kandydatów, dla których temat wartości jest ważny i którzy nie wstydzą się głośno mówić, że są katolikami. Są chyba bardziej dojrzali od swoich rówieśników. Ponadto staramy się traktować każdego studenta indywidualnie.
Inicjatywy studentów KUL w ostatnim czasie powodowały, że o uczelni było głośno w kraju. Wiosną jeden z klubów studenckich zaprosił Wojciecha Cejrowskiego który opowiadał w akademickiej auli o obrzydzeniu do homoseksualistów i o tym, że w trosce o ich dusze należy ich wytykać palcami. Potem studenci zaprosili amerykańskiego kontrowersyjnego badacza homoseksualizmu dr. Paula Camerona. Wzywał do przełamania "imperium homoseksualnego w nauce" oraz wygłosił wykład: "Homoseksualiści: jednostki nieproduktywne przyczyniające się do kryzysu demograficznego". Słuchała i oklaskiwała go pełna aula studentów.
Zdaniem prof. Ryszarda Radzika, socjologa z UMCS lepszą ocenę KUL niż innych uczelni tłumaczy mniejszy odsetek słuchaczy rozczarowanych tą uczelnią. - A to jest efektem jej świadomego wyboru przez kandydatów. Chcą na niej studiować bo utożsamiają się z jej wartościami. Stąd później zawiedzionych jest mniej niż w przypadku innych szkół wyższych, które są wybierane np. ze względu na bliskość miejsca zamieszkania.
Studenci oceniali w skali od 1 do 6. I tak średnia dla KUL wynosi 5,3 pkt, dla pozostałych uczelni publicznych 3,9 (dla niepublicznych 4,4). Z czego wynika tak dobra ocena najstarszego lubelskiego uniwersytetu przez jego słuchaczy?
W ostatnim rankingu "Rzeczpospolitej" i "Perspektyw" KUL jest na 22 pozycji wśród 90. najlepszych akademickich uczelni w Polsce, o 12 pozycji wyprzedza UMCS. W poprzednich latach różnica między obydwoma uniwersytetami była mniejsza. W tym zestawieniu najlepszą uczelnią Lublina jest Uniwersytet Medyczny, który od lat konsekwentnie pnie się do góry i w tym roku znalazł się na 14. miejscu. Jednak jego studenci - w naszych badaniach - oceniają go znacznie gorzej niż słuchacze KUL swoją uczelnię.
- Myślę, że na pozytywną ocenę naszej uczelni wpływ ma jej specyficzny klimat - uważa Kamil Woliński z Niezależnego Zrzeszenia Studentów KUL. - Po prostu ludzie są tu dla siebie życzliwi, lepiej wzajemnie się traktują. To nie przypadek, że studiuje u nas szczególnie dużo osób niepełnosprawnych.
Kto wybiera studia na KUL? - Nie są to mieszkańcy metropolii, raczej pochodzą z małych miast i wsi - mówi Iwona Pachcińska, kierownik Działu Informacji i Promocji KUL. - Mamy mało studentów z Warszawy ale za to bardzo dużo z Sandomierza. Kandydaci przychodzą do nas głównie z południowej i wschodniej Polski. I teraz najważniejsza kwestia - dlaczego my. A dlaczego kandydat z Kielc czy choćby ze Śląska miałby studiować na UMCS? Co ta uczelnia ma takiego, czego nie mają inne, bliżej jego domu rodzinnego? KUL zaś ma historię, tradycję uniwersytetu, który zawsze był wolny, a przede wszystkim charakter katolicki. Jesteśmy więc świadomym wyborem kandydatów, dla których temat wartości jest ważny i którzy nie wstydzą się głośno mówić, że są katolikami. Są chyba bardziej dojrzali od swoich rówieśników. Ponadto staramy się traktować każdego studenta indywidualnie.
Inicjatywy studentów KUL w ostatnim czasie powodowały, że o uczelni było głośno w kraju. Wiosną jeden z klubów studenckich zaprosił Wojciecha Cejrowskiego który opowiadał w akademickiej auli o obrzydzeniu do homoseksualistów i o tym, że w trosce o ich dusze należy ich wytykać palcami. Potem studenci zaprosili amerykańskiego kontrowersyjnego badacza homoseksualizmu dr. Paula Camerona. Wzywał do przełamania "imperium homoseksualnego w nauce" oraz wygłosił wykład: "Homoseksualiści: jednostki nieproduktywne przyczyniające się do kryzysu demograficznego". Słuchała i oklaskiwała go pełna aula studentów.
Zdaniem prof. Ryszarda Radzika, socjologa z UMCS lepszą ocenę KUL niż innych uczelni tłumaczy mniejszy odsetek słuchaczy rozczarowanych tą uczelnią. - A to jest efektem jej świadomego wyboru przez kandydatów. Chcą na niej studiować bo utożsamiają się z jej wartościami. Stąd później zawiedzionych jest mniej niż w przypadku innych szkół wyższych, które są wybierane np. ze względu na bliskość miejsca zamieszkania.
Najnowsze wiadomości
-
Lublin. Prawdziwe żydowskie wesele na Starym Mieście
-
Dlaczego przystanek ZTM na Marinie straszy podróżnych
-
Bandyci w natarciu. Fala neofaszyzmu zalewa miasto
-
Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni palą meble
-
Komentarz redakcji. To już nie tyle dziwi, co przeraża
-
Cyfrowa szkoła. Dostali komputery, bo mieli szczęście
-
Były prezes SPR: Mieliśmy nie płacić dziewczynom?
-
Już w piątek pojedziemy nocnymi autobusami do Świdnika
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Znikała dzielnica żydowska. Powstawało ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Co już lata nad naszym lotniskiem? Zobacz ...
- Nowy adres na klubowej mapie miasta. ZOBACZ
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Nowy most kolejowy nad Bystrzycą wjeżdża ...




