Pitera wkracza do akcji. Co dalej z Łątką?
30.03.2009
, aktualizacja: 31.03.2009 18:51
Julia Pitera, minister ds. walki z korupcją chce śledztwa w sprawie sponsorowanej przez koncern Oracle wycieczki do Nowego Jorku, w której wziął udział dyrektor z lubelskiego ratusza Krzysztof Łątka
Łątka razem z dwoma urzędnikami magistratu poleciał do Stanów Zjednoczonych na początku marca. Za kilkudniową wycieczkę płacił koncern Oracle, który dostarczał swoje produkty w przetargach na sprzęt i oprogramowanie dla ratusza. Na łamach "Gazety" zachowaniem Łątki zszokowany był lider lubelskiej PO Janusz Palikot (Łatka był w przeszłosci jego asystentem). - Jego życie polityczne zawisło na cienkiej nici, bardzo cienkiej - grzmiał Palikot twierdząc, że da Łątce jeszcze jedną szansę.
Wczorajszy "Nowy Tydzień w Lublinie" poinformował, że Julia Pitera, minister ds. walki z korupcją w rządzie Donalda Tuska wystąpiła do prokuratury krajowej o zbadanie okoliczności wyjazdu samorządowców do Nowego Jorku. Oprócz urzędników z Lublina do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie Oracle wyjechali też dyrektorzy z Łodzi i Krakowa. - Mamy do czynienia z typowym wyjazdem sponsorowanym. W przeszłości z fundowania lekarzom tego typu eskapad słynęły firmy farmaceutyczne. Dziś jak się okazuje robią to inni. Każdy tego typu przypadek powinien być piętnowany. Prokuratura musi zbadać, czy wyprawa samorządowców do Nowego Jorku nie miała nic wspólnego z kupowaniem sobie przez firmę przychylności - mówi Julia Pitera.
Minister ds. walki z korupcją chce też wyjaśnić, na jakiej podstawie Krzysztof Łątka w styczniu tego roku, mimo ustawowego zakazu, łączył posadę sekretarza miasta z funkcją partyjną (jest on członkiem PO). Łątka dopiero w lutym został w ratuszu dyrektorem wydziału sekretarza miasta. - Prawo jest po to, by go przestrzegać, a nie obchodzić. W tym przypadku odpowiedzi prokuraturze powinien udzielić pracodawca pana Łątki, czyli prezydent Lublina, który wypłacił mu styczniowe pobory - tłumaczy Pitera.
Prezydent Lublina Adam Wasilewski, który dotąd bronił Łątki tak w sprawie wyjazdu do Nowego Jorku, jak i w sprawie łączeniu funkcji sekretarza miasta i członka PO wczoraj niespodziewanie zmienił front. - W pełni akceptujemy działania pani Julii Pitery. Prezydent wyraził zgodę na wyjazd Krzysztofa Łątki do Nowego Jorku, gdyż pan dyrektor przekonywał, że w tej sprawie nie ma jakichkolwiek zagrożeń. Jak się okazuje, sprawa nie jest do końca tak jednoznaczna. Będziemy czekać na efekty pracy prokuratury - oświadczyła Iwona Blajerska, rzecznik Wasilewkiego.
Po wypowiedzi Julii Pitery urzędnicy ratusza jeszcze raz przeanalizują, czy dyrektor Łątka mógł w styczniu łączyć funkcję sekretarza z członkostwem w PO i czy mógł otrzymać z ratusza styczniową pensję.
Kłopoty Łątki stara się wykorzystać wewnątrzpartyjna opozycja. Dariusz Piątek, od wielu miesięcy skonfliktowany z Palikotem wiceprzewodniczący lubelskiej Platformy w rozmowie z "Gazetą" zaapelował do Łątki, by ten do czasu wyjaśnienia wszystkich spraw zawiesił swoje członkostwo w partii. - Przynajmniej do czasu wyborów do europarlamentu - tłumaczy.
Tymczasem dyrektor Łątka nie ma sobie niczego do zarzucenia. - Nic złego nie
zrobiłem, dlatego jestem spokojny - oświadcza. Wyjazd do Nowego Jorku
nazywa wizytą referencyjną, w trakcie której zapoznał się z rozwiązaniami obsługi interesanta stosowanymi w nowojorskim ratuszu.
Jeśli chodzi o łączenie funkcji sekretarza z członkostwem w partii Łątka tłumaczy to trwającym w urzędzie miasta, od połowy grudnia, do połowy stycznia audytem systemu zarządzania jakością ISO . - Ustawa nie wprowadza sankcji dla osób, które łączą stanowisko sekretarza z
przynależnością do partii politycznej. W styczniu normalnie wykonywałem
pracę, dlatego nie widzę powodów do zwrotu swojej pensji - kończy.
Wczorajszy "Nowy Tydzień w Lublinie" poinformował, że Julia Pitera, minister ds. walki z korupcją w rządzie Donalda Tuska wystąpiła do prokuratury krajowej o zbadanie okoliczności wyjazdu samorządowców do Nowego Jorku. Oprócz urzędników z Lublina do Stanów Zjednoczonych na zaproszenie Oracle wyjechali też dyrektorzy z Łodzi i Krakowa. - Mamy do czynienia z typowym wyjazdem sponsorowanym. W przeszłości z fundowania lekarzom tego typu eskapad słynęły firmy farmaceutyczne. Dziś jak się okazuje robią to inni. Każdy tego typu przypadek powinien być piętnowany. Prokuratura musi zbadać, czy wyprawa samorządowców do Nowego Jorku nie miała nic wspólnego z kupowaniem sobie przez firmę przychylności - mówi Julia Pitera.
Minister ds. walki z korupcją chce też wyjaśnić, na jakiej podstawie Krzysztof Łątka w styczniu tego roku, mimo ustawowego zakazu, łączył posadę sekretarza miasta z funkcją partyjną (jest on członkiem PO). Łątka dopiero w lutym został w ratuszu dyrektorem wydziału sekretarza miasta. - Prawo jest po to, by go przestrzegać, a nie obchodzić. W tym przypadku odpowiedzi prokuraturze powinien udzielić pracodawca pana Łątki, czyli prezydent Lublina, który wypłacił mu styczniowe pobory - tłumaczy Pitera.
Prezydent Lublina Adam Wasilewski, który dotąd bronił Łątki tak w sprawie wyjazdu do Nowego Jorku, jak i w sprawie łączeniu funkcji sekretarza miasta i członka PO wczoraj niespodziewanie zmienił front. - W pełni akceptujemy działania pani Julii Pitery. Prezydent wyraził zgodę na wyjazd Krzysztofa Łątki do Nowego Jorku, gdyż pan dyrektor przekonywał, że w tej sprawie nie ma jakichkolwiek zagrożeń. Jak się okazuje, sprawa nie jest do końca tak jednoznaczna. Będziemy czekać na efekty pracy prokuratury - oświadczyła Iwona Blajerska, rzecznik Wasilewkiego.
Po wypowiedzi Julii Pitery urzędnicy ratusza jeszcze raz przeanalizują, czy dyrektor Łątka mógł w styczniu łączyć funkcję sekretarza z członkostwem w PO i czy mógł otrzymać z ratusza styczniową pensję.
Kłopoty Łątki stara się wykorzystać wewnątrzpartyjna opozycja. Dariusz Piątek, od wielu miesięcy skonfliktowany z Palikotem wiceprzewodniczący lubelskiej Platformy w rozmowie z "Gazetą" zaapelował do Łątki, by ten do czasu wyjaśnienia wszystkich spraw zawiesił swoje członkostwo w partii. - Przynajmniej do czasu wyborów do europarlamentu - tłumaczy.
Tymczasem dyrektor Łątka nie ma sobie niczego do zarzucenia. - Nic złego nie
zrobiłem, dlatego jestem spokojny - oświadcza. Wyjazd do Nowego Jorku
nazywa wizytą referencyjną, w trakcie której zapoznał się z rozwiązaniami obsługi interesanta stosowanymi w nowojorskim ratuszu.
Jeśli chodzi o łączenie funkcji sekretarza z członkostwem w partii Łątka tłumaczy to trwającym w urzędzie miasta, od połowy grudnia, do połowy stycznia audytem systemu zarządzania jakością ISO . - Ustawa nie wprowadza sankcji dla osób, które łączą stanowisko sekretarza z
przynależnością do partii politycznej. W styczniu normalnie wykonywałem
pracę, dlatego nie widzę powodów do zwrotu swojej pensji - kończy.
Najnowsze wiadomości
-
36 wniosków o powrót do celi. Skazani z obrożą na nodze
-
Poważny wypadek pod Kołbielą. Siedemnastka zablokowana
-
Przewrócił dziewczynę i skopał ją. Chciał jej telefon
-
Ile pączków dzisiaj zjadłeś? SONDAŻ
-
Napadli go i zabrali pączki. Akcja policji pomogła
-
Sielec k. Chełma. Pijany policjant staranował radiowóz
-
Kierowca potrącił dziecko na przejściu dla pieszych
-
Hrubieszów. Matka skazana, bo namawiała do aborcji
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Pitera wkracza do akcji. Co dalej z Łątką?
eseldowiec
30.03.09, 22:47
Krzysiu było Oracle :-)z Januszem, teraz Oraclem zajmie się Pitera. Piękną mamy wiosnę!»
-
Donek trafił Palikota Piterą w punkt Ł
ratatatam
31.03.09, 09:45
a Łątka dalej będzie wisiał przyssany do... powiedzmy: klamki Walikota ;]Tyle, że to raczej Walikot ma problem jak widać Tusk postanowił ukarać go zawygłupy w Der Dzienniku, za straszenie »
-
Pitera wkracza do akcji. Co dalej z Łątką?
cityarch
01.04.09, 08:45
Biedny ten Pan Łątka co był w Nowym JorkuBo wrzuci go Julia do kotła do wrzątkuI tak podgotuje i nawet poddusiŻe Pan Łątka jęcząc co musi wykrztusiW konwulsjach i w bólach mocno »
Najczęściej czytane24 htydzień




