Palikot stawia Wasilewskiego pod ścianą
25.03.2009
, aktualizacja: 25.03.2009 17:25
Sprawy w mieście powinny biec szybciej. Prezydent Lublina Adam Wasilewski jest dorosłym człowiekiem i bierze pełną odpowiedzialność za to, co robi. Jego kadencja dobiegnie końca jesienią przyszłego roku. Wówczas i przed mieszkańcami, i przed Platformą Obywatelską będzie musiał się wytłumaczyć z tego, co zrobił przez cztery lata - mówi Janusz Palikot, lider lubelskiej Platformy
Jacek Brzuszkiewicz: Jest Pan gwiazdą ogólnopolskiej telewizji i jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków Platformy. Występuje Pan w poważnych programach publicystycznych, a ostatnio nawet w talk - show. Po północy w jednej ze stacji o niskiej oglądalności prowadzący chciał Pana ostrzyc. Po co Lublinowi Palikot?
Janusz Palikot: Pod Lublinem powstanie lotnisko. Kopalnia w Bogdance nie będzie częścią ogólnopolskiego holdingu, tylko samodzielnie trafi na giełdę. Dzięki temu obok kopalni powstanie elektrownia. W puławskich Azotach, które dziś zużywają dziesiątą część potrzebnego Polsce gazu, powstanie instalacja do zgazowywania węgla. Tym samym Azoty uniezależnią się od dostaw gazu ze wschodu. To nie wszystko. Wkrótce ministerstwo kultury przekaże dodatkowe pieniądze na odbudowę Teatru Starego. Kilkadziesiąt milionów złotych otrzyma też szpital w Łęcznej i Uniwersytet Medyczny w Lublinie. Są już środki na budowę dróg. Chodzi m.in. o obwodnicę Lublina i remont trasy Frampol-Biłgoraj. To nie tak, że pieniądze na te wszystkie inwestycje ktoś przekazał według centralnego rozdzielnika. Wszystko trzeba było wychodzić, wręcz wydreptać.
Mówi Pan o regionie. Tymczasem w Lublinie dotąd nie otwarto ani jednego orlika, czyli kompleksu ogólnodostępnych boisk dla młodzieży ze sztucznym oświetleniem. Dla porównania powiem, że do listopada w 800-tysięcznej Łodzi powstanie 30 orlików. Dlaczego skazał nas Pan na prezydenta Adama Wasilewskiego, którego urzędnicy nie są w stanie wybudować orlików, miejskiego stadionu, przyjąć planów zagospodarowanie przestrzennego, nie remontują dziurawych ulic, wreszcie nie mają żadnego pomysłu na organizację ruchu w mieście?
- Rzeczywiście Adam Wasilewski był moim autorskim pomysłem na prezydenta. W sondażach nie wypada źle. Jednak zgadzam się z opiniami krytyków, że sprawy powinny biec szybciej. W Lublinie, który jest dwa razy mniejszy od Łodzi, powinno być w tym roku 15 orlików. Powinniśmy też jeździć po równych drogach, a nie stać w długich korkach. Te same zarzuty dotyczy innej obietnicy Adama Wasilewskiego dotyczącej utworzenia węzła komunikacyjnego w okolicach dworca, budowy aquaparku. Tak można wymieniać długo.
Jesienią w rozmowie z "Gazetą" oceniał Pan prezydenta Wasilewskiego i jego zastępców. Najgorszą notę otrzymał Stanisław Fic, odpowiedzialny za drogi. W grudniu miał Pan rozmawiać z Wasilewskim i domagać się jego odwołania?
- Odbyłem z Adamem taką rozmowę, jednak prezydent oświadczył, że Fic jest jego najbliższym współpracownikiem i jego wymiana na kogokolwiek innego byłaby złym rozwiązaniem. Nie zgodziłem się z tymi argumentami. Adam Wasilewski jest dorosłym człowiekiem i bierze pełną odpowiedzialność za to, co robi. Jego kadencja dobiegnie końca jesienią przyszłego roku. Wówczas przed mieszkańcami, ale i Platformą Obywatelską będzie musiał się wytłumaczyć z tego, co zrobił przez cztery lata.
Słowem w sprawie Fica Wasilewski się Panu postawił?
- Platforma nie jest partią autorytarną. Przecież nie mogłem rozkazać Wasilewskiemu wymiany zastępcy. Nie mogłem wyprowadzić Fica z ratusza i oświadczyć mu, że już tu nie pracuje. Być może tak jest w innych partiach, ale tak nie będzie w PO.
Wasilewski stracił Pana zaufanie?
- Nie. Wciąż wierzę w realizację jego obietnic wyborczych. Wkrótce ma ruszyć z kopyta przebudowa Podzamcza. Zmieni się także plac Litewski i jego otoczenie. Prezydent obiecał, że jeszcze w tym roku ogłosi pierwsze przetargi w sprawie stadionu miejskiego na terenie byłej cukrowni. Ma także ruszyć budowa dróg dojazdowych do przyszłej obwodnicy miasta. Wkrótce miasto ma się pochwalić tym, kto zainwestuje w strefie ekonomicznej. Zdradzę, że będzie to naprawdę wielka firma, która da miejsca pracy setkom osób. Jest też szansa na budowę kolejnych orlików. Dajmy prezydentowi jeszcze trochę czasu. Mam nadzieję, że go wykorzysta.
Pan wciąż w Wasilewskiego wierzy. Dochodzą do nas głosy, że Platforma już w Wasilewskiego wierzyć przestała?
- Platforma też wierzy. To właśnie z tego powodu postanowiliśmy pozostawić w ratuszu najlepszego z zastępców prezydenta Włodzimierza Wysockiego, który był pierwotnie przymierzany do pierwszego miejsca na liście PO w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Doszliśmy do wniosku, że lubelskiego magistratu nie stać na pozbywanie się fachowca, który świetnie zajmuje się sprawami miejskiej kultury.
Drepcze Pan za pieniędzmi dla Lubelszczyzny, jest gwiazdą programów rozrywkowych. Tymczasem członkowie Platformy sprzeniewierzają się zasadom przyjętym w Pana partii.
- To znaczy?
Chodzi o Pańskiego byłego asystenta Krzysztofa Łątkę, który jest dziś dyrektorem w ratuszu. Media ujawniły, że za pieniądze firmy Oracle udał się na szkolenie do Nowego Jorku. Ta sama firma dostarcza swoje produkty w przetargach na sprzęt i oprogramowanie dla ratusza. Sytuacja co najmniej dwuznaczna?
- Dowiedziałem o wyprawie Krzyśka do Nowego Jorku na koszt Oracle i ostro go za to zganiłem. Przyznam szczerze, że nie wiedziałem o tym, że firmy powiązane z Oracle wygrywają w Lublinie miejskie przetargi. Jestem tym zszokowany. Gdybym wiedział o tych powiązaniach, Łątka z całą pewnością straciłby swoją funkcję.
Straci?
- Jego życie polityczne zawisło na cienkiej nici, bardzo cienkiej. Dam mu jeszcze jedną szansę. Ale oświadczam, że to jest szansa ostatnia. Na jego obronę powiem, że to doskonały urzędnik, twórca lubelskich biur obsługi mieszkańców. Łątka to osoba z głową pełną pomysłów, dzięki którym ratusz funkcjonuje dobrze, a będzie działał jeszcze lepiej.
Sprawa sponsorowanego szkolenia za oceanem to jego kolejna wpadka. Przed miesiącem opisaliśmy, że Łątka wprowadził się do sześćdziesięciometrowego gabinetu w kamienicy na Starym Mieście.
- Słyszałem o tym. To niedopuszczalne. Poleciłem Łątce, by znalazł dla pomieszczeń na Starym Mieście inne zastosowanie. On tam z całą pewnością pracował nie będzie.
Dlaczego Platforma stosuje inne zasady etyczno-moralne w Warszawie, a inne w Lublinie. Gdyby minister w rządzie Tuska postąpił tak niefrasobliwie jak Łątka pewnie natychmiast straciłby posadę?
- Jeszcze raz oświadczam, że to co zrobił Łątka jest niedopuszczalne. Na swoje wytłumaczenie powiem tylko tyle, że chyba jestem bardziej spolegliwy niż premier. W zachowaniu Łątki i byłego już senatora PO Tomasza Misiaka dostrzegam jednak różnicę [jego firma zdobyła kontrakt na szkolenie zwalnianych stoczniowców, a wcześniej senator pracował nad ustawą stoczniową, w efekcie Misiak został wykluczony z PO - wyj. jb]. Misiak, dzięki oczywistemu konfliktowi interesów, mógł zarabiać pieniądze. Jeśli chodzi o Łątkę, tak w przypadku wyjazdu za ocean, jak i gabinetu na Starym Mieście mamy do czynienia z grzechem próżności.
Dlaczego Platforma stosuje inne zasady etyczno-moralne w Warszawie, a inne w Lublinie. Gdyby minister w rządzie Tuska postąpił tak niefrasobliwie jak Łątka pewnie natychmiast straciłby posadę?
- Jeszcze raz oświadczam, że to co zrobił Łątka jest niedopuszczalne. Na swoje wytłumaczenie powiem tylko tyle, że chyba jestem bardziej spolegliwy niż premier. W zachowaniu Łątki i byłego już senatora PO Tomasza Misiaka dostrzegam jednak różnicę [jego firma zdobyła kontrakt na szkolenie zwalnianych stoczniowców, a wcześniej senator pracował nad ustawą stoczniową, w efekcie Misiak został wykluczony z PO - wyj. jb]. Misiak, dzięki oczywistemu konfliktowi interesów, mógł zarabiać pieniądze. Jeśli chodzi o Łątkę, tak w przypadku wyjazdu za ocean, jak i gabinetu na Starym Mieście mamy do czynienia z grzechem próżności.
Najnowsze wiadomości
-
36 wniosków o powrót do celi. Skazani z obrożą na nodze
-
Poważny wypadek pod Kołbielą. Siedemnastka zablokowana
-
Przewrócił dziewczynę i skopał ją. Chciał jej telefon
-
Ile pączków dzisiaj zjadłeś? SONDAŻ
-
Napadli go i zabrali pączki. Akcja policji pomogła
-
Sielec k. Chełma. Pijany policjant staranował radiowóz
-
Kierowca potrącił dziecko na przejściu dla pieszych
-
Hrubieszów. Matka skazana, bo namawiała do aborcji
- 40 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Palikot stawia Wasilewskiego pod ścianą
plotkarz3
25.03.09, 18:11
Czy naprawdę nie trzeba szybkich zmian w lubelskim ratuszu?»
-
Palikot stawia Wasilewskiego pod ścianą
cityarch
25.03.09, 18:17
Pan Wasilewski sprawia wrażenie człowieka bardzo kulturalnego i opanowanego_być może to przeszkadza w sprawowaniu władzy_nie zazdroszczę Panu Wasilewskiemu pełnionego stanowiska_w wielu »
-
Re: Palikot stawia Wasilewskiego pod ścianą
carrera4
25.03.09, 23:24
Czy ja dobrze zrozumiałem, Poseł Palikot przypisuje jako własną zasługę budowę lotniska ??? Jest to zasługa Marszałka Sobczaka i nikt mu tego nie odbierze. No chyba, że Palikot ma jakieś »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć