Wynalazca rewolucyjnego paliwa z UMCS rezygnuje

Paweł P. Reszka
22.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 18:32
A A A Drukuj
prof. Dobiesław Nazimek Fot. Iwona Burdzanowska / Agencja Gazeta prof. Dobiesław Nazimek
Prof. Dobiesław Nazimek, chemik z UMCS, którego wynalazek miał zrewolucjonizować produkcję biopaliw odchodzi z UMCS. - Jestem zmęczony. Szumem wokół mojej osoby też - mówi
Rektorat UMCS
Fot. Jakub Orzechowski / AGENCJA GAZE
Rektorat UMCS
Przed trzema laty o profesorze Dobiesławie Nazimku pisała cała Polska. Wynalazek kierownika Zakładu Chemii Środowiskowej miał być nadzieją dla polskiej gospodarki i kierowców, którym zależy na tanim paliwie. Chodzi o metodę produkcji benzyny lub oleju napędowego z dwutlenku węgla. Technologia opracowana przez prof. Nazimka, jak pisała prasa, miała być "rewolucyjna". Interesował się nią osobiście wicepremier Waldemar Pawlak, który jak donosił na początku 2009 "Dziennik Wschodni" "oficjalnie przyjechał na spotkanie opłatkowe Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nieoficjalnie, w wielkiej tajemnicy, odwiedził Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej. - Najpierw przez godzinę pan premier był u mnie w rektoracie - zdradzał dziennikowi rektor UMCS prof. Andrzej Dąbrowski. - Potem, przez kolejne półtorej godziny, był u profesora Nazimka."

Polska miała się stać się niemal drugim Kuwejtem. Media pisały, powołując się na szacunki naukowca UMCS, że korzystając z jego metody moglibyśmy produkować 21 milionów ton paliwa rocznie - co w zestawieniu z 6 mln ton benzyny, które zużywają rocznie Polacy, wyglądało imponująco. Wyniki jego badań miałyby być możliwe do zastosowania też np. w elektrowniach czy ciepłowniach. - W efekcie mielibyśmy nie tylko własne paliwo, ale też tańszy prąd. Bo producenci nie musieliby płacić za emisję dwutlenku węgla - mówił prof. Nazimek ("Dziennik Wschodni").

Emocje studzili inni naukowcy. Na łamach "Gazety" prof. Lucjan Pawłowski, dziekan wydziału inżynierii środowiska Politechniki Lubelskiej pisał, że metodę o której mówi prof. Nazimek naukowcy znają od lat i dalej: "Nie doczekała się wdrożenia przede wszystkim dlatego, że produkowane metanol i etanol wymagały włożenia ponad trzykrotnie większej ilości energii od tej, jaką następnie można było odzyskać z produktów wytworzonych z metanolu. Z tego względu nie nadaje się do produkcji nośników energii. To jest podobnie jak z produkcją złota z wody morskiej. Można, tylko jakim kosztem?"

Brutalnie doniesienia o ustaleniach profesora UMCS podsumował dr hab. Aleksy Bartnik z wydziału fizyki Uniwersytetu Warszawskiego: "Sezon ogórkowy w pełni. Czym więc zainteresować plażowiczów i warszawiaków, których lato zaskoczyło w mieście? (...) Doniesienia o tym, że Elvis Presley żyje, są już passé, a na sensacyjne informacje o tym, że Michael Jackson cudownie odżył, jeszcze jest za wcześnie."

Faktycznie, na hurraoptymistycznych prognozach się skończyło. Pomysł miał dofinansować rząd, w końcu do tego nie doszło, liczba firm zainteresowanych wdrożeniem lubelskiej metody stopniała. Inną z metod prof. Dobiesława Nazimka miał wykorzystywać zakład produkujący biopaliwa z etanolu. Spółka Ekobenz planowała, że postawi go na Lubelszczyźnie. Dostała nawet na to środki unijne. Tyle, że jak pisaliśmy ostatnio, zakład powstanie w województwie łódzkim, a spółka nie współpracuje już ani z prof. Nazimkiem ani z UMCS. Jej prezes Stanisław Jabłoński wyjaśniał, że szczegółowe rozwiązania naukowca UMCS nie sprawdziły się, choć "sam jego pomysł na technologię generalnie jest dobry". Ponadto zwracał uwagę, że badacz ma trudny charakter i niechęć do pracy zespołowej.

Sam prof. Nazimek mówi, że podjął decyzję o odejściu z UMCS. - Złożyłem wymówienie, idę na emeryturę. Jestem zmęczony, uważam, że mam prawo. Ludzie się starzeją - mówi "Gazecie". - Pewnie się zajmę inną pracą - może nie tak wyczerpującą jak do tej pory, nie mam na to już sił. Co będę robił - jeszcze nie podjąłem decyzji. Może będzie to przemysł. Nie ukrywam, że jestem pracoholikiem. Nie pozostanę bezczynny.

Profesor, który w tym roku skończy 67 lat dodaje, że jest też zmęczony szumem medialnym wokół własnej osoby. - Ja naprawdę jestem człowiekiem bardzo skromnym. Nie chodzę po mediach, media przyjeżdżają raczej do mnie. A ja z nimi rozmawiam. Choć artykułów o mnie staram się nie czytać, są one dla mnie mało interesujące. Ja przecież siebie znam. Żyję w końcu ze sobą dość długo.

Profesor dodaje, że władze uczelnie nie stawiały mu większego oporu przed odejściem.

- Rektor nie przekonywał Pana by Pan został?

Prof. Nazimek: - Absolutnie nie.





Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Wynalazca rewolucyjnego paliwa z UMCS rezygnuje mark211 22.02.12, 08:52

    Właściwie komu zależy na paliwach alternatywnych ? Raczej nie wielkim koncernom, krajom arabskim, Rosji i innym potentatom naftowym. Założę się, że już dawno mielibyśmy tanie technologie »

  • Wynalazca rewolucyjnego paliwa z UMCS rezygnuje aga_s64 22.02.12, 09:59

    Łatwo rzucać oskarżenia, lubię - nie lubię. Ja też nie wszystkich lubię.Tylko dlaczego po tylu latach pracy na UMCS, nagle parę osób -"ekspertów" z chemii ocenia dokonania Profesora? A »

  • Wynalazca rewolucyjnego paliwa z UMCS rezygnuje chemikmaly 22.02.12, 17:15

    Nie do wiary jak ludzka zawiść, małostkowość i najzwyklejsza głupota potrafią zniszczyć wszystko i wszystkich, najwspanialszych ludzi, najlepsze pomysły, przykład tu mamy wyborny! Zamiast »

Polub nas na Facebooku