Tajne przez poufne. Wielkie manko wykryte w szkole

Małgorzata Szlachetka, Karol Adamaszek
21.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 16:46
A A A Drukuj
Ratusz zasłaniając się trwającym postępowaniem prokuratury, ukrywa wyniki wewnętrznej kontroli przeprowadzonej w V LO, z którego konta wyciekło ponad 220 tys. złotych. Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej: to jest niezgodne z prawem.
V Liceum Ogólnokształcące w Lublinie mieści się przy ul. Lipowej
Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta
V Liceum Ogólnokształcące w Lublinie mieści się przy ul. Lipowej
V Liceum Ogólnokształcące w Lublinie mieści się przy ul. Lipowej
Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta
V Liceum Ogólnokształcące w Lublinie mieści się przy ul. Lipowej
Okazało się, że wyparowanie pieniędzy z konta V LO w Lublinie to nie wszystko. Do manka doszło też w Szkole Podstawowej nr 10, w której na zastępstwie pracowała Małgorzata K., ta sama księgowa, co w "piątce" - dowiedziała się "Gazeta".

Dyrektor V LO Zbigniew Jakuszko złożył doniesienie do prokuratury, a do szkoły wkroczył miejski wydział audytu i kontroli. Podejrzenie padło na Małgorzatę K., która pracowała w liceum przy ul. Lipowej przez sześć lat.

Już jest po kontroli wydziału audytu, ale urzędnicy nie chcą podać jej wyników, m.in. nie zamieścili informacji na ten temat w BIP-ie urzędu miasta.

- Czekamy na zakończenie postępowania w prokuraturze. Gdyby okazało się, że obciążamy osoby, którym prokurator potem nie postawi zarzutów, to narażamy się na ryzyko procesu o naruszenie dóbr osobistych - powiedziała Anna Morow, dyrektorka miejskiego wydziału audytu i kontroli.

Nie zgadza się z tym Szymon Osowski, prawnik Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej w Warszawie: - Protokoły pokontrolne są jawne, już nieopublikowanie ich w BIP-ie jest złamaniem ustawy o dostępie do informacji publicznej. Grozi za to do roku więzienia. Kontrola ratusza nie ma nic wspólnego z działaniami prokuratury. To jest gra na zwłokę, bo przecież kontrola została przeprowadzona i nic nie zmieni jej wyników. Ukrywanie ich może budzić podejrzenia, że celem jest przemilczenie niewygodnych faktów, a chyba nie o to urzędowi chodzi.

"Gazeta" dowiedziała się nieoficjalnie, że V LO ma przede wszystkim uszczelnić procedury dotyczące wydatków, m.in. przy przelewie elektronicznym mają być dwie osoby, a dyrektor szkoły ma czuwać nad każdym etapem działań finansowych. Taki obowiązek nakładają zresztą na niego ustawy o finansach publicznych oraz o rachunkowości.

Trwającym postępowaniem prokuratorskim zasłania się także dyrektorka miejskiego wydziału oświaty Ewa Dumkiewicz-Sprawka oraz dyrektor Jakuszko.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że ratusz przyglądał się także finansom innych szkół, w których w przeszłości pracowała księgowa z V LO. Okazało się, że pieniądze zniknęły także z konta Szkoły Podstawowej nr 10 w Lublinie, chodzi o ponad 6 tysięcy złotych.

- Dopóki trwa postępowanie prokuratorskie, nie będę się na ten temat wypowiadał - ucina Waldemar Stoczkowski, dyrektor szkoły.

Księgowa z V LO była w podstawówce na Kalinowszczyźnie na zastępstwie: manko wyszło na jaw, kiedy do pracy wróciła z urlopu macierzyńskiego zastępowana osoba. Wtedy dyrektor SP nr 10 miał poinformować o sprawie dyrektora V LO. W "dziesiątce" prawdopodobnie były dokonywane podwójne wypłaty: jedna kwota trafiała do podmiotu, który wystawił fakturę, na przykład za media, a druga na zewnętrzne konto.

Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe czeka, aż sąd zgodzi się na uchylenie tajemnicy bankowej. Chodzi o zbadanie, na czyje konta płynęły pieniądze z rachunków szkół, w których pracowała księgowa Małgorzata K.

Śledztwo jest prowadzone w kierunku "przywłaszczenia mienia znacznej wartości", za co grozi nawet 10 lat więzienia.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • Tajne przez poufne. Wielkie manko wykryte w szk... dociek 21.02.12, 20:21

    Znów sprawdza się zasada: " jak kraść, to miliony". W sieć wpadają płotki, no może i fladry..., a rekiny bez obaw swobodnie pływają w brudnej wodzie i mają się doskonale. »

Polub nas na Facebooku