Rodzice: dlaczego w szkole przerabiają oceny dzieciom?
17.02.2012
, aktualizacja: 17.02.2012 09:38
W Zespole Szkół nr 8 w Lublinie tuż przed końcem semestru wychowawcy zmienili uczniom oceny z zachowania. Zdaniem rodziców wszystko po to, aby dzieci nie mogły zdawać do lepszych gimnazjum i zostali w "ósemce" - informuje piątkowe wydanie "Dziennika Wschodniego"
ZOBACZ TAKŻE
- Afera w SP nr 39: Nie było fałszerstw, tylko błędy (27-02-12, 19:00)
- Stłuczka na skrzyżowaniu ul. Willowej i Poligonowej (17-02-12, 17:35)
- Mało nie zamarzł. Jak już się obudził zaczął awanturę (17-02-12, 12:13)
- Szkoła na Sławinie. Poślizg, ratusz traci cierpliwość (16-02-12, 08:00)
- Pobił na śmierć. Teraz chodzi do szkoły i znów bije (14-02-12, 07:44)
- Motor wychodzi do kibiców. Rusza "Motor w szkole" (09-02-12, 18:28)
- Nauczycielu, jesteś lojalny? Musisz pracować tylko u nas (01-02-12, 21:00)
- Ciasno w szkołach. Młode osiedla boją się wyżu (30-01-12, 18:00)
W skład Zespołu Szkół nr 8 w Lublinie przy ul. Krężnickiej wchodzi podstawówka nr 39 i gimnazjum nr 25. Rodzice uczniów podstawówki twierdzą, że zorientowali się o wszystkim dzięki tzw. elektronicznym dziennikom lekcyjnym. Pozwalają one przeglądać oceny w internecie. - 9 stycznia nasza córka miała 185 pkt., co dawało jej ocenę bardzo dobrą na koniec semestru - mówi "DW" mama Ani. - 19 stycznia miała 176, co oznacza tylko ocenę dobrą. Znikło 9 punktów.
- To krzywdzące - podkreśla ojciec dziewczynki. - Z oceną bardzo dobrą córka mogłaby się starać o przyjęcie do najlepszych gimnazjów. Z dobrą będzie musiała zostać w gimnazjum w zespole szkół przy ul. Krężnickiej. Choć nigdy tego nie chcieliśmy.
"DW" pisze, że to samo spotkało innych uczniów. - M.in. moją córkę - mówi ojciec szóstoklasistki. - Mojemu synowi też odjęli punkty. Tuż przed końcem semestru - dodaje mama ucznia jednej z niższych klas. - Problem dotyczy całej szkoły. W środę na zebraniach z rodzicami wychowawcy zgodnie oświadczyli, że sami usunęli punkty i biorą za to odpowiedzialność.
Jak tłumaczy się dyrektorka "ósemki" Grażyna Daniewska?
- Okazało się, że tej uczennicy [wspomnianej wcześniej Ani] punkty za udział w jednym konkursie zostały wstawione trzy razy przez różnych nauczycieli. A powinny być tylko raz. Dlatego wychowawczyni usunęła dwa pozostałe wpisy - wyjaśnia Grażyna Daniewska. - W tej klasie podobnie było w przypadku wielu uczniów. Chodziło o naprawienie błędów przed wystawieniem ocen na koniec semestru.
- Nie wierzę - mówi gazecie mama Ani. - Zamieszanie z konkursem może tłumaczyć odjęcie 2 punktów. A dlaczego zniknęły pozostałe 7? - pyta oburzona. - Dziwnym trafem po odjęciu punktów ponad połowa uczniów w klasie córki ma zachowanie dobre. To sposób szkoły na zatrzymanie dzieci.
- Zupełnie przypadkowo pomyliła się większość wychowawców - ironizuje inny z rodziców.
- To krzywdzące - podkreśla ojciec dziewczynki. - Z oceną bardzo dobrą córka mogłaby się starać o przyjęcie do najlepszych gimnazjów. Z dobrą będzie musiała zostać w gimnazjum w zespole szkół przy ul. Krężnickiej. Choć nigdy tego nie chcieliśmy.
"DW" pisze, że to samo spotkało innych uczniów. - M.in. moją córkę - mówi ojciec szóstoklasistki. - Mojemu synowi też odjęli punkty. Tuż przed końcem semestru - dodaje mama ucznia jednej z niższych klas. - Problem dotyczy całej szkoły. W środę na zebraniach z rodzicami wychowawcy zgodnie oświadczyli, że sami usunęli punkty i biorą za to odpowiedzialność.
Jak tłumaczy się dyrektorka "ósemki" Grażyna Daniewska?
- Okazało się, że tej uczennicy [wspomnianej wcześniej Ani] punkty za udział w jednym konkursie zostały wstawione trzy razy przez różnych nauczycieli. A powinny być tylko raz. Dlatego wychowawczyni usunęła dwa pozostałe wpisy - wyjaśnia Grażyna Daniewska. - W tej klasie podobnie było w przypadku wielu uczniów. Chodziło o naprawienie błędów przed wystawieniem ocen na koniec semestru.
- Nie wierzę - mówi gazecie mama Ani. - Zamieszanie z konkursem może tłumaczyć odjęcie 2 punktów. A dlaczego zniknęły pozostałe 7? - pyta oburzona. - Dziwnym trafem po odjęciu punktów ponad połowa uczniów w klasie córki ma zachowanie dobre. To sposób szkoły na zatrzymanie dzieci.
- Zupełnie przypadkowo pomyliła się większość wychowawców - ironizuje inny z rodziców.
Najnowsze wiadomości
-
Gwałciciel nie może zbliżać się do 12-letniej ofiary
-
Wyłożyli pieniądze i chcą inwestować na PKS-ie
-
Lublin dostał 400 mln na najdroższą drogę w historii
-
"Jeszcze Polska..." Warka nagrywała w Lublinie hymn ZOBACZ
-
Warszawiacy na weekend wybierają nasze Roztocze. A my?
-
To pewne. "Koko Koko Euro Spoko" zabrzmi w Brukseli
-
Podejrzani o "przestępstwa seksualne" na dzieciach
-
Targi Lublin poślizgnęły się na płatnej Strefie Kibica
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Rodzice: dlaczego w szkole przerabiają oceny dz...
rynth
17.02.12, 10:02
A to nowość! Zawsze tak było i zawsze będzie...jeśli wiedzą, że uczeń chce iść po za szkołę to go po prostu bardziej "cisną". Dlatego najlepiej nic nie mówić... Na odwrót jest jednak np. w »
-
Re: Rodzice: dlaczego w szkole przerabiają oceny
andrzej.sawa
17.02.12, 23:17
A od kiedy oceny wystawia się na początku semestru?Ocenia się cały semestr pod jego koniec.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...




