Studenci to potencjał. Tak mówią europejscy eksperci

Sławomir Skomra
16.02.2012 , aktualizacja: 16.02.2012 17:59
A A A Drukuj
Rektorat UMCS Fot. Rafał Michałowski / AG Rektorat UMCS
Lublin to miasto, które ma bardzo dobre zadatki, by zostać perłą gospodarczą Europy Wschodniej? Tak wynika z międzynarodowego rankingu, w którym po raz pierwszy zostały zauważone polskie miasta i to od razu na wysokiej pozycji
Lubelski ratusz
Fot. Jakub Orzechowski / AGENCJA GAZE
Lubelski ratusz
European Cities and Regions of the Future 2012/2013 - taką nazwę nosi zestawienie przygotowane przez FDI Intelligence, która jest firmą badawczą z grupy prestiżowego wydawnictwa "Financial Times".

253 miasta i 110 regionów

Międzynarodowi eksperci przyglądają się w dokumencie 253 miastom i 110 regionom europejskim pod kątem potencjału gospodarczego. Składa się na to: tzw. kapitał ludzki, koszty pracy, infrastruktura biznesowa i jakość życia.

Co ważne, zestawienie mówi nie tylko, które z regionów i miast są dziś Mekką biznesową, ale także, kto ma dobrą strategię rozwoju gospodarczego i ma szansę stać się magnesem dla przedsiębiorców w najbliższych latach.

Mamy z czego się cieszyć, bo po raz pierwszy w tym corocznym zestawieniu została uwzględniona Polska. Patrząc na generalny układ miast, które już dziś są znaczącymi ośrodkami gospodarczymi, Warszawa została sklasyfikowana na 21 miejscu. Królują stolice Europy Zachodniej - Londyn, Paryż i Wiedeń.

Ze względu na złożoność tematu twórcy rankingu podzieli go na kilka kategorii - Europę wschodnią, zachodnią, północną i południową.

Lublin we wschodniej stawce

Dla nas ciekawa jest część dotycząca wschodnich miast i ich strategii gospodarczych. Trzy pierwsze miejsca okupują polskie miasta: Katowice, Kraków i... Lublin. Dalej uplasowały się: Lwów, czeskie Brno i Warszawa. Pierwszą dziesiątkę zamyka Moskwa.

Złośliwi powiedzą: - Co to za radość z trzeciego miejsca we wschodniej, trzecioligowej kategorii?

Ale ranking daje temu odpór, bo w części poświęconej wszystkim małym (od 250 tysięcy mieszkańców do pół miliona) miastom europejskim zajęliśmy - też dobrą - ósmą pozycję. Wygrywa belgijska Antwerpia.

Najważniejsi są studenci

Lektura raportu pokazuje, że nadal największym potencjałem Lublina są studenci. Pod tym względem zajęliśmy trzecią pozycję w Europie. Wyprzedza nas Cambridge, a w tyle zostawiamy Gdańsk i Grenoble.

Mariusz Sagan, dyrektor miejskiego wydziału strategii i obsługi inwestora, przyznaje, że faktycznie lepiej zostać sklasyfikowanym w kategorii miast, które są magnesem gospodarczym już dziś. - Ale na to pracuje się latami. Być może w kolejnych wersjach zestawienia Lublin już będzie tak postrzegany - mówi i dodaje. - Ważne jednak jest to, że zostaliśmy dostrzeżeni i że jest to zewnętrzny raport.

Regionu nawet nie ma

O ile Lublin zaistniał w oczach europejskich analityków, o tyle regionu nie ma tam w ogóle. W żadnej części autorzy zestawienia nie zająknęli się o Lubelskiem. Najwyższą, bo 17., pozycję jako najlepsze miejsce do inwestowania osiągnęła Małopolska, która jest też wysoko na liście regionów z odpowiednią strategią rozwoju. Ba, nie ma nas nawet wśród dobrze zapowiadających się regionów ze wschodu. Oprócz Małopolski w tej kategorii znajdują się województwa opolskie i śląskie.

Jak były oceniane miasta

Sześcioosobowa komisja brała pod uwagę takie dane jak: przyrost liczby mieszkańców, wzrost PKB na osobę, średnia płaca (pracowników niewyszkolonych i wyszkolonych), wysokość czynszu (powierzchnie biurowe i produkcyjne), liczba osób z tytułem doktora na stu mieszkańców, czy liczba pracowników zajmujących się gospodarczą promocją miasta.

Pełen raport na stronie www.fdiintelligence.com

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 15 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Polub nas na Facebooku