Jak wygląda życie na onkologii? To nie tylko smutek

Piotr Kozłowski
15.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 17:24
A A A Drukuj
Dziecięcy oddzial onkologiczny Fot. Rafał Michałowski / AG Dziecięcy oddzial onkologiczny
Życie na dziecięcym oddziale onkologicznym to nie tylko płacz i cierpienie. Pokazała to na swoich zdjęciach Magdalena Tutkaj. Podczas środowego Międzynarodowego Dnia Walki z Nowotworami Dziecięcymi wolontariusze i eksperci przypominali także jak ważna jest profilaktyka nowotworowa
Dziecięcy oddzial onkologiczny
Fot. Rafał Michałowski / AG
Dziecięcy oddzial onkologiczny
Dziecięcy oddzial onkologiczny
Fot. Rafał Michałowski / AG
Dziecięcy oddzial onkologiczny
Dziecięcy oddzial onkologiczny
Fot. Rafał Michałowski / AG
Dziecięcy oddzial onkologiczny
Dziecięcy oddzial onkologiczny
Fot. Rafał Michałowski / AG
Dziecięcy oddzial onkologiczny
- Jestem zachwycona zdjęciami. Po prostu brak mi słów, żeby opisać swoje wzruszenie. Są radosne, ale jednocześnie oddają atmosferę jaka panuje na oddziale - mówiła wczoraj Elwira Rak, która na wystawę zdjęć Magdaleny Tutkaj przyszła ze swoją niespełna dwuletnią córką Zuzią chorą na raka.

Na wystawie, którą otwarto wczoraj w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym, można obejrzeć 30 fotografii przedstawiających pacjentów Kliniki Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej DSK. Ze zdjęć spoglądają na nas uśmiechnięte, skupione lub zamyślone dzieci. Na wszystkich jest bardzo dużo światła oraz radosnych kolorów, bo właśnie w taki sposób jest pomalowany oddział.

Zdjęcia wykonała młoda fotografka Magdalena Tutkaj z Lublina. - Miały być przeznaczone do folderu naszego Stowarzyszenia, które zajmuje się pomocą chorym na raka. Jednak kiedy obejrzało ją kilka osób stwierdziły, że trzeba zorganizować wystawę - wspomina Tutkaj, która fotografią zajmuje się hobbystycznie. I dodaje: - Idąc na oddział myślałam, że przeważały będą smutek i cierpienie. Jednak chciałam pokazać, że na oddziale toczy się zwyczajne życie. Wizyta mnie zaskoczyła. Okazało się, że dzieci się bawią, mają swoje zajęcia i sprawy. Szpital stał się ich drugim domem. Tylko gdyby nie te kroplówki i aparatura.

Zdjęcia zostały wykonane w ciągu ostatnich trzech tygodni i przedstawiają obecnych i byłych pacjentów kliniki. Wystawa odbyła się z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Nowotworami Dziecięcymi.

Po otwarciu wystawy wolontariusze ze Stowarzyszenia Na Rzecz Dzieci z Chorobami Krwi w Lublinie wypuścili w powietrze kilkadziesiąt wypełnionych helem balonów, do których były przyczepione karteczki z informacją w jaki sposób można rozpoznać objawy choroby nowotworowej. Chodziło o to, żeby zwrócić uwagę rodziców na to, jak ważna jest profilaktyka. Happeningowi mogli przyglądać się z okien mali pacjenci oddziału onkologii.

Prof. Marzena Samardakiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci z Chorobami Krwi w Lublinie zapewnia, że w przyszłym roku znów odbędą się obchody Dnia Walki z Nowotworami Dziecięcymi. - Chcemy też zorganizować drugi zjazd wyleczonych. Pierwszy odbył się w 2006 roku. Przyjechało na niego aż 700 osób. Byli pacjenci i ich rodziny. Drugi zjazd odbyłby się również w lutym - mówi prof. Samardakiewicz.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Polub nas na Facebooku