Jak wygląda życie na onkologii? To nie tylko smutek
15.02.2012
, aktualizacja: 15.02.2012 17:24
Życie na dziecięcym oddziale onkologicznym to nie tylko płacz i cierpienie. Pokazała to na swoich zdjęciach Magdalena Tutkaj. Podczas środowego Międzynarodowego Dnia Walki z Nowotworami Dziecięcymi wolontariusze i eksperci przypominali także jak ważna jest profilaktyka nowotworowa
- Jestem zachwycona zdjęciami. Po prostu brak mi słów, żeby opisać swoje wzruszenie. Są radosne, ale jednocześnie oddają atmosferę jaka panuje na oddziale - mówiła wczoraj Elwira Rak, która na wystawę zdjęć Magdaleny Tutkaj przyszła ze swoją niespełna dwuletnią córką Zuzią chorą na raka.
Na wystawie, którą otwarto wczoraj w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym, można obejrzeć 30 fotografii przedstawiających pacjentów Kliniki Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej DSK. Ze zdjęć spoglądają na nas uśmiechnięte, skupione lub zamyślone dzieci. Na wszystkich jest bardzo dużo światła oraz radosnych kolorów, bo właśnie w taki sposób jest pomalowany oddział.
Zdjęcia wykonała młoda fotografka Magdalena Tutkaj z Lublina. - Miały być przeznaczone do folderu naszego Stowarzyszenia, które zajmuje się pomocą chorym na raka. Jednak kiedy obejrzało ją kilka osób stwierdziły, że trzeba zorganizować wystawę - wspomina Tutkaj, która fotografią zajmuje się hobbystycznie. I dodaje: - Idąc na oddział myślałam, że przeważały będą smutek i cierpienie. Jednak chciałam pokazać, że na oddziale toczy się zwyczajne życie. Wizyta mnie zaskoczyła. Okazało się, że dzieci się bawią, mają swoje zajęcia i sprawy. Szpital stał się ich drugim domem. Tylko gdyby nie te kroplówki i aparatura.
Zdjęcia zostały wykonane w ciągu ostatnich trzech tygodni i przedstawiają obecnych i byłych pacjentów kliniki. Wystawa odbyła się z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Nowotworami Dziecięcymi.
Po otwarciu wystawy wolontariusze ze Stowarzyszenia Na Rzecz Dzieci z Chorobami Krwi w Lublinie wypuścili w powietrze kilkadziesiąt wypełnionych helem balonów, do których były przyczepione karteczki z informacją w jaki sposób można rozpoznać objawy choroby nowotworowej. Chodziło o to, żeby zwrócić uwagę rodziców na to, jak ważna jest profilaktyka. Happeningowi mogli przyglądać się z okien mali pacjenci oddziału onkologii.
Prof. Marzena Samardakiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci z Chorobami Krwi w Lublinie zapewnia, że w przyszłym roku znów odbędą się obchody Dnia Walki z Nowotworami Dziecięcymi. - Chcemy też zorganizować drugi zjazd wyleczonych. Pierwszy odbył się w 2006 roku. Przyjechało na niego aż 700 osób. Byli pacjenci i ich rodziny. Drugi zjazd odbyłby się również w lutym - mówi prof. Samardakiewicz.
Na wystawie, którą otwarto wczoraj w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym, można obejrzeć 30 fotografii przedstawiających pacjentów Kliniki Hematologii, Onkologii i Transplantologii Dziecięcej DSK. Ze zdjęć spoglądają na nas uśmiechnięte, skupione lub zamyślone dzieci. Na wszystkich jest bardzo dużo światła oraz radosnych kolorów, bo właśnie w taki sposób jest pomalowany oddział.
Zdjęcia wykonała młoda fotografka Magdalena Tutkaj z Lublina. - Miały być przeznaczone do folderu naszego Stowarzyszenia, które zajmuje się pomocą chorym na raka. Jednak kiedy obejrzało ją kilka osób stwierdziły, że trzeba zorganizować wystawę - wspomina Tutkaj, która fotografią zajmuje się hobbystycznie. I dodaje: - Idąc na oddział myślałam, że przeważały będą smutek i cierpienie. Jednak chciałam pokazać, że na oddziale toczy się zwyczajne życie. Wizyta mnie zaskoczyła. Okazało się, że dzieci się bawią, mają swoje zajęcia i sprawy. Szpital stał się ich drugim domem. Tylko gdyby nie te kroplówki i aparatura.
Zdjęcia zostały wykonane w ciągu ostatnich trzech tygodni i przedstawiają obecnych i byłych pacjentów kliniki. Wystawa odbyła się z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Nowotworami Dziecięcymi.
Po otwarciu wystawy wolontariusze ze Stowarzyszenia Na Rzecz Dzieci z Chorobami Krwi w Lublinie wypuścili w powietrze kilkadziesiąt wypełnionych helem balonów, do których były przyczepione karteczki z informacją w jaki sposób można rozpoznać objawy choroby nowotworowej. Chodziło o to, żeby zwrócić uwagę rodziców na to, jak ważna jest profilaktyka. Happeningowi mogli przyglądać się z okien mali pacjenci oddziału onkologii.
Prof. Marzena Samardakiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci z Chorobami Krwi w Lublinie zapewnia, że w przyszłym roku znów odbędą się obchody Dnia Walki z Nowotworami Dziecięcymi. - Chcemy też zorganizować drugi zjazd wyleczonych. Pierwszy odbył się w 2006 roku. Przyjechało na niego aż 700 osób. Byli pacjenci i ich rodziny. Drugi zjazd odbyłby się również w lutym - mówi prof. Samardakiewicz.
Najnowsze wiadomości
-
Lublin. Prawdziwe żydowskie wesele na Starym Mieście
-
Dlaczego przystanek ZTM na Marinie straszy podróżnych
-
Bandyci w natarciu. Fala neofaszyzmu zalewa miasto
-
Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni palą meble
-
Komentarz redakcji. To już nie tyle dziwi, co przeraża
-
Cyfrowa szkoła. Dostali komputery, bo mieli szczęście
-
Były prezes SPR: Mieliśmy nie płacić dziewczynom?
-
Już w piątek pojedziemy nocnymi autobusami do Świdnika
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Znikała dzielnica żydowska. Powstawało ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Co już lata nad naszym lotniskiem? Zobacz ...
- Nowy adres na klubowej mapie miasta. ZOBACZ
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Nowy most kolejowy nad Bystrzycą wjeżdża ...








więcej zdjęć