Szkoła na Sławinie. Poślizg, ratusz traci cierpliwość
16.02.2012
, aktualizacja: 16.02.2012 10:57
Teraz mieszkańcy Sławina muszą wysyłać dzieci do szkół w innych dzielnicach, czasem oddalonych o kilka kilometrów, np. do szkoły nr 14 przy al. Warszawskiej (na zdjęciu: przejście dla pieszych przy "czternastce")
Już po raz ósmy urzędnicy przesunęli termin składania ofert na budowę szkoły na Sławinie. Wszystko dlatego, że od siedmiu miesięcy nie mogą doprosić się, aby projektant poprawił wadliwą dokumentację. Miarka się przebrała
ZOBACZ TAKŻE
- Wiemy kto wybuduje szkołę na Sławinie. No i za ile? (07-05-12, 21:00)
- Afera w SP nr 39: Nie było fałszerstw, tylko błędy (27-02-12, 19:00)
- Rodzice: dlaczego w szkole przerabiają oceny dzieciom? (17-02-12, 09:38)
- Ciasno w szkołach. Młode osiedla boją się wyżu (30-01-12, 18:00)
Mieszkańcy Sławina od kilku lat zabiegali o budowę szkoły podstawowej. Mimo że dzielnica rozwija się bardzo szybko, przybywają kolejne mieszkania, domy i budynki usługowe ciągle nie ma tam szkoły. Mieszkańcy Sławina muszą więc posyłać dzieci do Szkoły Podstawowej nr 14 przy al. Warszawskiej. Jednak, żeby do niej dojść, trzeba przejść wzdłuż ruchliwej ulicy. Z tego powodu większa część rodziców zdecydowała się posłać dzieci do odległej o kilka kilometrów Szkoły Podstawowej nr 21 przy ul. Zuchów.
Rozwiązaniem tych problemów miała więc być budowa szkoły na Sławinie. Miasto ma już projekt nowoczesnego budynku, który ma stanąć u zbiegu ulic Jana Lisa i Sławinkowskiej. Szkoła będzie składała się z pięciu segmentów, w salach pojawią się tablice interaktywne, sala astronomiczna z miniobserwatorium oraz najnowocześniejsze multimedia. Obok powstanie parking, a w przyszłości boiska wielofunkcyjne i boisko do piłki nożnej, korty tenisowe oraz bieżnia. W placówce będzie mogło się uczyć ok. 700 dzieci, a w oddziale przedszkolnym będą cztery sale dla około 100 maluchów.
Jednak już w październiku, kiedy urząd miasta ogłaszał przetarg na budowę szkoły, pojawiły się pierwsze problemy. Okazało się, że przygotowaną wcześniej przez bydgoską firmę Miastoprojekt dokumentację trzeba poprawić. Z początkiem roku zmieniły się bowiem przepisy przeciwpożarowe. Największy problem dotyczy umiejscowienia kotłowni w piwnicy budynku. Według najnowszych wytycznych powinna być ona na parterze, a nie w piwnicy jak początkowo chciał Miastoprojekt (zmianę przepisów wprowadzono m.in. po wybuchu gazu w szkole w Kazimierzu Dolnym, który doszczętnie zniszczył budynek, bo kotłownia znajdowała się w piwnicy).
W bydgoskim projekcie znalazło się też kilka mniejszych usterek. Urzędnicy je wychwycili i zaczęli się domagać poprawek. Zapowiedzieli też, że dopóki projektant ich nie uwzględni nie dostanie zapłaty. Czas mijał. Z tego powodu ratusz musiał kilkukrotnie przekładać termin składania ofert dla firm, które są zainteresowane budową szkoły. Najpierw w październiku - o trzy tygodnie. W listopadzie o kolejne dwa, a następnie o miesiąc, później o kolejne dni. Ostatecznie datę ustalono na 20 lutego.
To był już siódmy termin. Jednak ratusz po raz kolejny go zmienił, przesuwając - na 21 marca.
Tadeusz Dziuba, dyrektor wydziału inwestycji i remontów ratusza: - Od sierpnia nie mogliśmy się skontaktować z firmą Miastoprojekt Bydgoszcz. Kiedy to się w końcu udało poprosiliśmy o przesłanie poprawionej dokumentacji przed świętami Bożego Narodzenia. I znów nastała cisza. Zdesperowani wysłaliśmy do Bydgoszczy list dając projektantowi czas do końca tego tygodnia. Jeśli Miastoprojekt tego nie zrobi prace dokończy inna firma
W związku z niedoróbkami ratusz nie tylko nie zapłacił za projekt , ale nalicza też kary za spóźnienie. Ponieważ jednak problemem były prawa autorskie do projektu, urzędnicy nie mogli zlecić innej firmie naniesienia poprawek.
Dyrektor Dziuba: - Już straciliśmy cierpliwość. Skoro nie można się z nimi skontaktować od siedmiu miesięcy to nie będziemy się bawili dłużej w ciuciubabkę. Zbliża się sezon budowlany i trzeba zacząć prace, a nie przekładać ich rozpoczęcie w nieskończoność.
Jak zapewnia Dziuba naniesienie poprawek w projekcie to kwestia zaledwie dwóch-trzech tygodni. Na pewno będą gotowe przed terminem składania ofert na budowę szkoły.
Podobnie jak ratusz próbowaliśmy się kilkukrotnie skontaktować z prezesem Miastoprojektu Bydgoszcz Antonim Karpińskim. W jego biurze za każdym razem słyszeliśmy co innego, że jest na urlopie, że w delegacji, że na zwolnieniu. "Proszę zadzwonić jutro" - z uporem powtarzała jego sekretarka.
Szkoła na Sławinie ma być gotowa we wrześniu 2014 roku. W tym roku ratusz zarezerwował w budżecie 2 mln zł na rozpoczęcie prac.
Rozwiązaniem tych problemów miała więc być budowa szkoły na Sławinie. Miasto ma już projekt nowoczesnego budynku, który ma stanąć u zbiegu ulic Jana Lisa i Sławinkowskiej. Szkoła będzie składała się z pięciu segmentów, w salach pojawią się tablice interaktywne, sala astronomiczna z miniobserwatorium oraz najnowocześniejsze multimedia. Obok powstanie parking, a w przyszłości boiska wielofunkcyjne i boisko do piłki nożnej, korty tenisowe oraz bieżnia. W placówce będzie mogło się uczyć ok. 700 dzieci, a w oddziale przedszkolnym będą cztery sale dla około 100 maluchów.
Jednak już w październiku, kiedy urząd miasta ogłaszał przetarg na budowę szkoły, pojawiły się pierwsze problemy. Okazało się, że przygotowaną wcześniej przez bydgoską firmę Miastoprojekt dokumentację trzeba poprawić. Z początkiem roku zmieniły się bowiem przepisy przeciwpożarowe. Największy problem dotyczy umiejscowienia kotłowni w piwnicy budynku. Według najnowszych wytycznych powinna być ona na parterze, a nie w piwnicy jak początkowo chciał Miastoprojekt (zmianę przepisów wprowadzono m.in. po wybuchu gazu w szkole w Kazimierzu Dolnym, który doszczętnie zniszczył budynek, bo kotłownia znajdowała się w piwnicy).
W bydgoskim projekcie znalazło się też kilka mniejszych usterek. Urzędnicy je wychwycili i zaczęli się domagać poprawek. Zapowiedzieli też, że dopóki projektant ich nie uwzględni nie dostanie zapłaty. Czas mijał. Z tego powodu ratusz musiał kilkukrotnie przekładać termin składania ofert dla firm, które są zainteresowane budową szkoły. Najpierw w październiku - o trzy tygodnie. W listopadzie o kolejne dwa, a następnie o miesiąc, później o kolejne dni. Ostatecznie datę ustalono na 20 lutego.
To był już siódmy termin. Jednak ratusz po raz kolejny go zmienił, przesuwając - na 21 marca.
Tadeusz Dziuba, dyrektor wydziału inwestycji i remontów ratusza: - Od sierpnia nie mogliśmy się skontaktować z firmą Miastoprojekt Bydgoszcz. Kiedy to się w końcu udało poprosiliśmy o przesłanie poprawionej dokumentacji przed świętami Bożego Narodzenia. I znów nastała cisza. Zdesperowani wysłaliśmy do Bydgoszczy list dając projektantowi czas do końca tego tygodnia. Jeśli Miastoprojekt tego nie zrobi prace dokończy inna firma
W związku z niedoróbkami ratusz nie tylko nie zapłacił za projekt , ale nalicza też kary za spóźnienie. Ponieważ jednak problemem były prawa autorskie do projektu, urzędnicy nie mogli zlecić innej firmie naniesienia poprawek.
Dyrektor Dziuba: - Już straciliśmy cierpliwość. Skoro nie można się z nimi skontaktować od siedmiu miesięcy to nie będziemy się bawili dłużej w ciuciubabkę. Zbliża się sezon budowlany i trzeba zacząć prace, a nie przekładać ich rozpoczęcie w nieskończoność.
Jak zapewnia Dziuba naniesienie poprawek w projekcie to kwestia zaledwie dwóch-trzech tygodni. Na pewno będą gotowe przed terminem składania ofert na budowę szkoły.
Podobnie jak ratusz próbowaliśmy się kilkukrotnie skontaktować z prezesem Miastoprojektu Bydgoszcz Antonim Karpińskim. W jego biurze za każdym razem słyszeliśmy co innego, że jest na urlopie, że w delegacji, że na zwolnieniu. "Proszę zadzwonić jutro" - z uporem powtarzała jego sekretarka.
Szkoła na Sławinie ma być gotowa we wrześniu 2014 roku. W tym roku ratusz zarezerwował w budżecie 2 mln zł na rozpoczęcie prac.
Najnowsze wiadomości
-
Gwałciciel nie może zbliżać się do 12-letniej ofiary
-
Wyłożyli pieniądze i chcą inwestować na PKS-ie
-
Lublin dostał 400 mln na najdroższą drogę w historii
-
"Jeszcze Polska..." Warka nagrywała w Lublinie hymn ZOBACZ
-
Warszawiacy na weekend wybierają nasze Roztocze. A my?
-
To pewne. "Koko Koko Euro Spoko" zabrzmi w Brukseli
-
Podejrzani o "przestępstwa seksualne" na dzieciach
-
Targi Lublin poślizgnęły się na płatnej Strefie Kibica
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...


