Dyrektor Stani: Zapłaciłem za imprezę w Czarnej Owcy

kad, biel
15.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 18:35
A A A Drukuj
Marian Stani Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZ Marian Stani
Chodzi o pożegnanie dyrektora Mariana Staniego w pubie w centrum Lublina, gdzie towarzyszyli mu podwładni oraz pracownicy jednej z prywatnych spółek
Stani odszedł z ratusza w listopadzie. Dzień wcześniej zezwolił na wycinkę 71 drzew z działki przy ul. Walecznych na Kalinowszczyźnie. Parcela należy do parafii prawosławnej. Na części terenu duchowni planują urządzić park. Obok, spółka Wodrol Inwestycje, która dogadała się z parafią widziałaby supermarket.

Dzisiejszy "Dziennik Wschodni" ujawnił, że na drugi dzień po akceptacji wycinki, Stani żegnał się w podwładnymi w pubie Czarna Owca przy pl. Wolności. Na spotkaniu obecni byli rzekomo pracownicy firmy... Wodrol.

- Zaprosiłem na pożegnanie swoich pracowników. Za imprezę zapłaciłem - tłumaczy Stani.

"Gazeta": - Byli na niej ludzie z Wodrolu?

Stani: - Nie będę tego komentował.

To samo pytanie zadaliśmy prezesowi spółki Wodrol-Inwestycje Tomaszowi Kalinowskiemu. - Wiem, że pan Stani zaprosił pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Zieleni, bo z nim przez wiele lat współpracował - odpowiada.

Rzeczywiście MPZ od wielu lat dba o zieleń w mieście. Udziałowcami firmy jest m.in. prezes Kalinowski, którego rodzina jest też współwłaścicielem Czarnej Owcy.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 13 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Polub nas na Facebooku