Sypie się wojsko trzech narodów w Lublinie
15.02.2012
, aktualizacja: 15.02.2012 16:20
Ukraina odwraca się od NATO, Polska nie chce współpracować w Litwą, a do tego dochodzą problemy finansowe. Wszystko wskazuje na to, że w Lublinie nie będzie międzynarodowego wojska
ZOBACZ TAKŻE
- Gdzie się podziewał oficer z Wielonarodowej Brygady? (08-11-11, 10:00)
- Nie ma już 3 Brygady, jest za to wojsko międzynarodowe (28-06-11, 21:00)
Wielonarodowa polsko-litewsko-ukraińska brygada, która miała stacjonować w jednostce przy Kruczkowskiego w Lublinie, była jednym z najbardziej prestiżowych projektów byłego szefa MON Bogdana Klicha. List intencyjny w sprawie powstania jednostki został podpisany w 2009 r. w Brukseli.
Formalnie istnieje ona (w miejsce 3. Brygady Zmechanizowanej) od zeszłego roku, ale na razie składa się tylko z Polaków. - Do końca 2013 roku brygada ma osiągnąć gotowość bojową - zapowiadał w czerwcu 2011 r. dowódca Wojsk Lądowych, gen. broni Zbigniew Głowienka. Dodał, że w połowie tego roku do Lublina przyjadą zagraniczni oficerowie.
W praktyce miało to wyglądać tak
W Lublinie, według ambitnych planów, swoja siedzibę miał mieć sztab i batalion dowodzenia. Tymczasem żołnierze mieli stacjonować w swoich jednostkach na terenie Polski, Ukrainy i Litwy. Brygada miała nie mieć stałego składu.
Pod lubelskie dowództwo kierowane byłyby różne oddziały, w zależności od potrzeb. Żołnierze mieli spotykać się na wspólnych ćwiczeniach i misjach pokojowych.
Według planów wojskowych w samym Lublinie stacjonowałoby na stałe 300 żołnierzy. Kolejnych 200 zostałoby w Chełmie i Zamościu.
Ukraina nie chce, Litwy my nie chcemy
Ale wspólnego wojska może wcale nie być, o czym coraz głośniej w Parlamencie Europejskim. Chodzi o naszych partnerów. Ukraina już tak mocno nie dąży do zbliżenia z UE i NATO. Natomiast przeciwko zaangażowaniu Litwy są sami Polacy. Powodem jest traktowanie mniejszości polskiej na Litwie. W ubiegłym roku tamtejszy parlament przyjął ustawę, która np. zakazuje nauczania niektórych przedmiotów szkolnych w języku polskim.
Eurodeputowana Lena Kolarska-Bobińska przyznaje, że problemy z brygadą są: - Trudno tworzyć taką inicjatywę z partnerem, który plecami odwraca się od NATO - mówi o Ukrainie. A o Litwie: - Powstanie brygady nie może być oderwane od całości naszych stosunków.
Co zrobić z potencjałem brygady?
Kolarska-Bobińska: - Do tych problemów trzeba jeszcze dodać finanse. Powstanie brygady wymaga nakładów finansowych na budowę zaplecza. A teraz kraje przyglądają się każdej, wydawanej złotówce.
O pieniądzach mówił w czerwcu zeszłego roku też gen. Głowienka. Międzynarodowe wojsko potrzebuje nowego sprzętu (np. systemów komunikacyjnych), czy środków na kursy językowe. Każde z państw ponosiłoby częściowe koszty istnienia brygady.
Co na to MON? Jacek Sońta, rzecznik resortu tłumaczy „Gazecie”, że na razie ministerstwo realizuje wcześniej podjęte decyzje. - Jeśli zostaną zmienione, to oczywiście się do nich dostosujemy - mówi i zastrzega, że decyzje nie zapadają na szczeblu MON.
- Teraz w MSZ trwają analizy prawne, które mają dać odpowiedź, jak można wykorzystać potencjał brygady - mówi Kolarska-Bobińska.
Formalnie istnieje ona (w miejsce 3. Brygady Zmechanizowanej) od zeszłego roku, ale na razie składa się tylko z Polaków. - Do końca 2013 roku brygada ma osiągnąć gotowość bojową - zapowiadał w czerwcu 2011 r. dowódca Wojsk Lądowych, gen. broni Zbigniew Głowienka. Dodał, że w połowie tego roku do Lublina przyjadą zagraniczni oficerowie.
W praktyce miało to wyglądać tak
W Lublinie, według ambitnych planów, swoja siedzibę miał mieć sztab i batalion dowodzenia. Tymczasem żołnierze mieli stacjonować w swoich jednostkach na terenie Polski, Ukrainy i Litwy. Brygada miała nie mieć stałego składu.
Pod lubelskie dowództwo kierowane byłyby różne oddziały, w zależności od potrzeb. Żołnierze mieli spotykać się na wspólnych ćwiczeniach i misjach pokojowych.
Według planów wojskowych w samym Lublinie stacjonowałoby na stałe 300 żołnierzy. Kolejnych 200 zostałoby w Chełmie i Zamościu.
Ukraina nie chce, Litwy my nie chcemy
Ale wspólnego wojska może wcale nie być, o czym coraz głośniej w Parlamencie Europejskim. Chodzi o naszych partnerów. Ukraina już tak mocno nie dąży do zbliżenia z UE i NATO. Natomiast przeciwko zaangażowaniu Litwy są sami Polacy. Powodem jest traktowanie mniejszości polskiej na Litwie. W ubiegłym roku tamtejszy parlament przyjął ustawę, która np. zakazuje nauczania niektórych przedmiotów szkolnych w języku polskim.
Eurodeputowana Lena Kolarska-Bobińska przyznaje, że problemy z brygadą są: - Trudno tworzyć taką inicjatywę z partnerem, który plecami odwraca się od NATO - mówi o Ukrainie. A o Litwie: - Powstanie brygady nie może być oderwane od całości naszych stosunków.
Co zrobić z potencjałem brygady?
Kolarska-Bobińska: - Do tych problemów trzeba jeszcze dodać finanse. Powstanie brygady wymaga nakładów finansowych na budowę zaplecza. A teraz kraje przyglądają się każdej, wydawanej złotówce.
O pieniądzach mówił w czerwcu zeszłego roku też gen. Głowienka. Międzynarodowe wojsko potrzebuje nowego sprzętu (np. systemów komunikacyjnych), czy środków na kursy językowe. Każde z państw ponosiłoby częściowe koszty istnienia brygady.
Co na to MON? Jacek Sońta, rzecznik resortu tłumaczy „Gazecie”, że na razie ministerstwo realizuje wcześniej podjęte decyzje. - Jeśli zostaną zmienione, to oczywiście się do nich dostosujemy - mówi i zastrzega, że decyzje nie zapadają na szczeblu MON.
- Teraz w MSZ trwają analizy prawne, które mają dać odpowiedź, jak można wykorzystać potencjał brygady - mówi Kolarska-Bobińska.
Najnowsze wiadomości
-
Lublin. Prawdziwe żydowskie wesele na Starym Mieście
-
Dlaczego przystanek ZTM na Marinie straszy podróżnych
-
Bandyci w natarciu. Fala neofaszyzmu zalewa miasto
-
Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni palą meble
-
Komentarz redakcji. To już nie tyle dziwi, co przeraża
-
Cyfrowa szkoła. Dostali komputery, bo mieli szczęście
-
Były prezes SPR: Mieliśmy nie płacić dziewczynom?
-
Już w piątek pojedziemy nocnymi autobusami do Świdnika
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Re: Sypie się wojsko trzech narodów w Lublinie
leonoss
15.02.12, 21:19
Dlaczego zlikwidowali wojsko Polskie nie mając pewnosci co w zamian ?»
-
Sypie się wojsko trzech narodów w Lublinie
izraelska
16.02.12, 08:42
Przed wojna traktowaliśmy Kresy jak kolonie. Teraz też zachowujemy się jak byle metropolie które starają się ciagle wywierać swoje wpływy na byłe kolonie. Stąd też pomysł na wojsko »
-
Sypie się wojsko trzech narodów w Lublinie
dociek
19.02.12, 21:09
Jak ma się sypać coś, co wcale nie powstało?»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Znikała dzielnica żydowska. Powstawało ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Co już lata nad naszym lotniskiem? Zobacz ...
- Nowy adres na klubowej mapie miasta. ZOBACZ
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Nowy most kolejowy nad Bystrzycą wjeżdża ...




