Przypilnujemy remontu Ogrodu Saskiego. Obiecujemy!
15.02.2012
, aktualizacja: 15.02.2012 16:28
Gdy urząd miasta we wtorek zapowiedział, że od 20 lutego Ogród Saski będzie zamknięty przez półtora roku z powodu prac renowacyjnych, na naszym forum internetowym zawrzało. Internauci mają ogromne obawy związane z pracami w parku. Wieszczą, że większość drzew zostanie wycięta
ZOBACZ TAKŻE
- Ogród Saski. Część problemów już za ratuszem. Jakich? (29-02-12, 00:00)
- Ogród Saski. Coraz większe problemy. Jak to możliwe? (25-02-12, 09:00)
- Renowacja Ogrodu Saskiego. Już są pierwsze problemy (23-02-12, 00:00)
- Jak radny Zbyszko z Lublina o muszlę koncertową walczy (19-02-12, 17:00)
- Półtora roku bez Ogrodu Saskiego. Zaczyna się renowacja (14-02-12, 17:10)
- Coraz bliżej do wielkiego remontu Ogrodu Saskiego (13-12-11, 17:00)
- 385 drzew do wycięcia. Wkrótce remont Ogrodu Saskiego (12-07-11, 21:00)
- Ogród Saski do remontu jeszcze w tym roku. Co się zmieni? (15-06-11, 09:00)
Spróbujemy rozwiać przynajmniej część ich wątpliwości.
Zacznijmy od drzew
Raczej nie spełnią się katastroficzne wizje jednego z forumowiczów, który obawia się, że na 99 proc. znikną wszystkie drzewa z Ogrodu Saskiego.
Po pierwsze - prokurator zająłby się wszystkimi odpowiedzialnymi za to urzędnikami, z prezydentem włącznie.
Po drugie - wycięcie 385 drzew (tak planuje ratusz) nie spowoduje całkowitej zagłady drzewostanu w parku. Po renowacji będzie tam nadal rosło ponad 2 100 drzew. Natomiast te, które wytypowano do wycinki przeszły badania dendrologiczne, potwierdziły one, że ich stan jest kiepski i może się nimi zająć drwal.
Wśród drzew przewidzianych do wycinki oczywiście nie ma rosnących w parku 110 pomników przyrody - często starszych niż sam Ogród Saski. Jeśli ich "zdrowie" jest zagrożone, będą odpowiednio leczone, by nadal rosły.
Co z alejkami?
Wczoraj napisaliśmy, że część wyremontowanych alejek zostanie wysypana kruszywem mineralnym. Niektórzy użytkownicy forum uznali, że będzie to żwir bądź kamyczki i po takiej nawierzchni niemożliwy stanie się np. spacer z dzieckiem w wózku. Niektórzy przewidują również, że kruszywo będzie niszczyć eleganckie obuwie.
Uściślijmy - będzie to kruszywo typu Hanse Grand używane nie od dziś do wykonywania nawierzchni w parkach i lubelski Ogród Saski nie będzie pierwszym, w którym będą tego typu nawierzchnie. Nie ma ono nic wspólnego ze żwirem, czy kamyczkami.
Oto kilka przykładów, gdzie użyto tego kruszywa: Ogrody Wilanowskie, Salon Ogrodowy Pałacu Branickich w Białymstoku, alejki spacerowe na terenie Stadionu Narodowego w Warszawie, park Marii i Lecha Kaczyńskich w Sopocie, Park Solankowy w Inowrocławiu, park przy Muzeum - Domu Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli.
W dodatku nawierzchnia z kruszywa będzie jedynie na niezbyt pochyłych alejkach i placach. Te, które są strome (a tych w Saskim sporo) zostaną wyłożone asfaltobetonem i kostką betonową.
Zamknięty ze względów bezpieczeństwa
Wreszcie pozostaje nam przypomnieć jak ratusz tłumaczy powód zamknięcia Ogrodu Saskiego na półtora roku. Jak niektórzy słusznie przypuszczają nikt nie będzie pielęgnować pomników przyrody, gdy jednocześnie tuż obok robotnicy będą zrywać stary asfalt z remontowanych alejek. Prace będą przebiegać etapami. Ale to bez znaczenia dla nadzoru budowlanego. Dla inspektorów Ogród Saski, jego całe ponad 12 hektarów, stanie się placem budowy, na którego teren nie może wchodzić nikt postronny ze względów bezpieczeństwa.
W kilku opiniach na forum pojawiły się apele, aby "Gazeta" śledziła prace w Ogrodzie Saskim, tak jak to robiliśmy w przypadku remontu ul. 3 Maja. Obiecujemy, że na stronie lublin.gazeta.pl będziemy zdawać regularne relacje z tego, co się będzie działo w parku przez najbliższe półtora roku.
Firma z Lublina zajmie się zielenią
Zanosi się na to, że ratusz sporo zaoszczędzi na pracach przy renowacji zieleni w Ogrodzie Saskim. Na te prace zarezerwowano ponad sześć milionów złotych, a w środę 15 lutego wybrano wykonawcę prac. Będzie nim firma Garden Deisgners z Lublina, która za swoje usługi oczekuje 2 mln 987 tys. złotych. To nie była najtańsza oferta w przetargu. Najtańsza oferta firmy Hortus warta ponad 1 mln złotych została odrzucona. Ratusz uznał, że taka cena za prace w Ogrodzie Saskim jest nierealnie niska. Druga najtańsza oferta złożona przez firmę Kształtowanie Terenów Zieleni Ogrody została odrzucona, gdyż uczestnik przetargu złożył niepełne dokumenty.
Zacznijmy od drzew
Raczej nie spełnią się katastroficzne wizje jednego z forumowiczów, który obawia się, że na 99 proc. znikną wszystkie drzewa z Ogrodu Saskiego.
Po pierwsze - prokurator zająłby się wszystkimi odpowiedzialnymi za to urzędnikami, z prezydentem włącznie.
Po drugie - wycięcie 385 drzew (tak planuje ratusz) nie spowoduje całkowitej zagłady drzewostanu w parku. Po renowacji będzie tam nadal rosło ponad 2 100 drzew. Natomiast te, które wytypowano do wycinki przeszły badania dendrologiczne, potwierdziły one, że ich stan jest kiepski i może się nimi zająć drwal.
Wśród drzew przewidzianych do wycinki oczywiście nie ma rosnących w parku 110 pomników przyrody - często starszych niż sam Ogród Saski. Jeśli ich "zdrowie" jest zagrożone, będą odpowiednio leczone, by nadal rosły.
Co z alejkami?
Wczoraj napisaliśmy, że część wyremontowanych alejek zostanie wysypana kruszywem mineralnym. Niektórzy użytkownicy forum uznali, że będzie to żwir bądź kamyczki i po takiej nawierzchni niemożliwy stanie się np. spacer z dzieckiem w wózku. Niektórzy przewidują również, że kruszywo będzie niszczyć eleganckie obuwie.
Uściślijmy - będzie to kruszywo typu Hanse Grand używane nie od dziś do wykonywania nawierzchni w parkach i lubelski Ogród Saski nie będzie pierwszym, w którym będą tego typu nawierzchnie. Nie ma ono nic wspólnego ze żwirem, czy kamyczkami.
Oto kilka przykładów, gdzie użyto tego kruszywa: Ogrody Wilanowskie, Salon Ogrodowy Pałacu Branickich w Białymstoku, alejki spacerowe na terenie Stadionu Narodowego w Warszawie, park Marii i Lecha Kaczyńskich w Sopocie, Park Solankowy w Inowrocławiu, park przy Muzeum - Domu Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli.
W dodatku nawierzchnia z kruszywa będzie jedynie na niezbyt pochyłych alejkach i placach. Te, które są strome (a tych w Saskim sporo) zostaną wyłożone asfaltobetonem i kostką betonową.
Zamknięty ze względów bezpieczeństwa
Wreszcie pozostaje nam przypomnieć jak ratusz tłumaczy powód zamknięcia Ogrodu Saskiego na półtora roku. Jak niektórzy słusznie przypuszczają nikt nie będzie pielęgnować pomników przyrody, gdy jednocześnie tuż obok robotnicy będą zrywać stary asfalt z remontowanych alejek. Prace będą przebiegać etapami. Ale to bez znaczenia dla nadzoru budowlanego. Dla inspektorów Ogród Saski, jego całe ponad 12 hektarów, stanie się placem budowy, na którego teren nie może wchodzić nikt postronny ze względów bezpieczeństwa.
W kilku opiniach na forum pojawiły się apele, aby "Gazeta" śledziła prace w Ogrodzie Saskim, tak jak to robiliśmy w przypadku remontu ul. 3 Maja. Obiecujemy, że na stronie lublin.gazeta.pl będziemy zdawać regularne relacje z tego, co się będzie działo w parku przez najbliższe półtora roku.
Firma z Lublina zajmie się zielenią
Zanosi się na to, że ratusz sporo zaoszczędzi na pracach przy renowacji zieleni w Ogrodzie Saskim. Na te prace zarezerwowano ponad sześć milionów złotych, a w środę 15 lutego wybrano wykonawcę prac. Będzie nim firma Garden Deisgners z Lublina, która za swoje usługi oczekuje 2 mln 987 tys. złotych. To nie była najtańsza oferta w przetargu. Najtańsza oferta firmy Hortus warta ponad 1 mln złotych została odrzucona. Ratusz uznał, że taka cena za prace w Ogrodzie Saskim jest nierealnie niska. Druga najtańsza oferta złożona przez firmę Kształtowanie Terenów Zieleni Ogrody została odrzucona, gdyż uczestnik przetargu złożył niepełne dokumenty.
Najnowsze wiadomości
-
Lublin. Prawdziwe żydowskie wesele na Starym Mieście
-
Dlaczego przystanek ZTM na Marinie straszy podróżnych
-
Bandyci w natarciu. Fala neofaszyzmu zalewa miasto
-
Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni palą meble
-
Komentarz redakcji. To już nie tyle dziwi, co przeraża
-
Cyfrowa szkoła. Dostali komputery, bo mieli szczęście
-
Były prezes SPR: Mieliśmy nie płacić dziewczynom?
-
Już w piątek pojedziemy nocnymi autobusami do Świdnika
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Przypilnujemy remontu Ogrodu Saskiego. Obiecujemy!
microb66
15.02.12, 20:45
Widziałem kruszywo w Białymstoku w Parku Branickich. Nadaje się do jazdy wózkiem i rowerem. Także taka nawierzchnia jest w parku zdrojowym w Inowrocławiu. Oby realizacja Ogrodu Saskiego była»
-
strażnicy niewiarygodni - raczej rzecznicy
kainel.kemezrp
15.02.12, 23:04
jak niejaki Urban bronią tych co to się sami wyżywią a przy okazji tradycyjnie spie... co można...jak Gwl ma przypilnować to pewne że będzie syf jak zwykle...ktoś inaczej myśli?»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Znikała dzielnica żydowska. Powstawało ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Co już lata nad naszym lotniskiem? Zobacz ...
- Nowy adres na klubowej mapie miasta. ZOBACZ
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Nowy most kolejowy nad Bystrzycą wjeżdża ...







więcej zdjęć