Ratusz doniesie do prokuratury na byłego dyrektora?
15.02.2012
, aktualizacja: 15.02.2012 11:16
Ostatnia decyzja wydana w ratuszu przez Mariana Staniego może mu się odbić czkawką. Wewnętrzni audytorzy sprawdzają, czy zezwolenie na wycinkę drzew u zbiegu ul. Walecznych i Unickiej było zgodne z prawem.
ZOBACZ TAKŻE
- Większość wyciętych drzew z ul. Walecznych była zdrowa (08-02-12, 09:27)
- Przyszli nagle, rano, w sobotę. Wycięli drzewa ZOBACZ
- Dyrektor odchodzi z ratusza. Woli małą gminę od Lublina (31-10-11, 18:00)
- Pod topór poszły zdrowe drzewa. Ratusz nie sprawdził (08-02-12, 19:00)
- To, co zrobił były dyrektor wydziału ochrony środowiska, budzi nasze wątpliwości - przyznaje prezydent Lublina Krzysztof Żuk.
9 listopada Marian Stani wydał decyzję o zgodzie na wycinkę 71 drzew rosnących u zbiegu ul. Walecznych i Unickiej. W uzasadnieniu napisał, że drzewa są chore. Następnego dnia przestał pracować w lubelskim ratuszu (przeniósł się do urzędu gminy Jedlnia - Letnisko pod Radomiem).
Potem okazało się, że Stani wydał zgodę na wycinkę bez przeprowadzenia wizji lokalnej. Zrobił to dopiero Wiesław Piątkowski, zastępca dyrektora wydziału ochrony środowiska. Okazało się, że trzeba wyciąć tylko 14 drzew. Reszta była zdrowa. Piątkowski wydał nową decyzję, którą unieważniło Samorządowe Kolegium Odwoławcze ze względów proceduralnych.
Gdy w zeszłym tygodniu "Gazeta" zapytała Staniego, dlaczego tak postąpił, rzucił słuchawką.
Wycinka, do której doszło nagle w sobotę 4 lutego rano wywołała oburzenie okolicznych mieszkańców. Dzięki Staniemu właściciel terenu miał prawo do takich działań. Ale teraz ratusz dopatruje się nieprawidłowości.
- Trzeba stwierdzić, że są rozbieżności między decyzją mojego poprzednika, a dokumentami tej sprawy, jakie są w wydziale - uważa Zdzisław Strycharz, nowy dyrektor wydziału ochrony środowiska urzędu miasta.
Teraz władze miasta czekają na wyniki kontroli prowadzonej w wydziale ochrony środowiska przez audytorów. - Jej wyniki poznamy w przyszłym tygodniu. Wtedy będziemy wiedzieli, czy skierować w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury - mówi prezydent Żuk.
Okoliczni mieszkańcy obawiają się, że właściciel terenu, prawosławna parafia pw. Przemienienia Pańskiego sprzeda teren pod obiekt handlowy. Żuk uspokaja, że miasto zablokuje taką możliwość. W marcu urząd przedstawi pod obrady rady miasta plan zagospodarowania dla tego terenu. - Plan zakłada, że będzie to teren publiczny z zachowaniem poszanowania dla dawnego cmentarza unickiego. Nie będzie tam funkcji komercyjnych - zapowiada prezydent.
Wybryki radnej
Na wczorajszej konferencji prasowej w ratuszu zjawiła się także miejska radna PiS Małgorzata Suchanowska, która wcześniej zabierała w mediach głos w sprawie wycinki drzew. Przewodziła kilkunastu osobom, które protestują przeciw wycince. W trakcie konferencji przeznaczonej dla mediów Suchanowska wtrącała się i zadawała prezydentowi pytania. Gdy prezydent informował, że Narodowa Rada Ekologiczna przyznała Lublinowi tytuł Mecenasa Polskiej Ekologii, Suchanowska i towarzyszące jej osoby zaczęły się głośno i szyderczo śmiać.
Zaskoczony Żuk umilkł. Gdy na sali zapadła cisza powiedział tylko do Suchanowskiej: - Dziękuję pani za to, że zjawiła się dzisiaj na tej konferencji prasowej.
9 listopada Marian Stani wydał decyzję o zgodzie na wycinkę 71 drzew rosnących u zbiegu ul. Walecznych i Unickiej. W uzasadnieniu napisał, że drzewa są chore. Następnego dnia przestał pracować w lubelskim ratuszu (przeniósł się do urzędu gminy Jedlnia - Letnisko pod Radomiem).
Potem okazało się, że Stani wydał zgodę na wycinkę bez przeprowadzenia wizji lokalnej. Zrobił to dopiero Wiesław Piątkowski, zastępca dyrektora wydziału ochrony środowiska. Okazało się, że trzeba wyciąć tylko 14 drzew. Reszta była zdrowa. Piątkowski wydał nową decyzję, którą unieważniło Samorządowe Kolegium Odwoławcze ze względów proceduralnych.
Gdy w zeszłym tygodniu "Gazeta" zapytała Staniego, dlaczego tak postąpił, rzucił słuchawką.
Wycinka, do której doszło nagle w sobotę 4 lutego rano wywołała oburzenie okolicznych mieszkańców. Dzięki Staniemu właściciel terenu miał prawo do takich działań. Ale teraz ratusz dopatruje się nieprawidłowości.
- Trzeba stwierdzić, że są rozbieżności między decyzją mojego poprzednika, a dokumentami tej sprawy, jakie są w wydziale - uważa Zdzisław Strycharz, nowy dyrektor wydziału ochrony środowiska urzędu miasta.
Teraz władze miasta czekają na wyniki kontroli prowadzonej w wydziale ochrony środowiska przez audytorów. - Jej wyniki poznamy w przyszłym tygodniu. Wtedy będziemy wiedzieli, czy skierować w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury - mówi prezydent Żuk.
Okoliczni mieszkańcy obawiają się, że właściciel terenu, prawosławna parafia pw. Przemienienia Pańskiego sprzeda teren pod obiekt handlowy. Żuk uspokaja, że miasto zablokuje taką możliwość. W marcu urząd przedstawi pod obrady rady miasta plan zagospodarowania dla tego terenu. - Plan zakłada, że będzie to teren publiczny z zachowaniem poszanowania dla dawnego cmentarza unickiego. Nie będzie tam funkcji komercyjnych - zapowiada prezydent.
Wybryki radnej
Na wczorajszej konferencji prasowej w ratuszu zjawiła się także miejska radna PiS Małgorzata Suchanowska, która wcześniej zabierała w mediach głos w sprawie wycinki drzew. Przewodziła kilkunastu osobom, które protestują przeciw wycince. W trakcie konferencji przeznaczonej dla mediów Suchanowska wtrącała się i zadawała prezydentowi pytania. Gdy prezydent informował, że Narodowa Rada Ekologiczna przyznała Lublinowi tytuł Mecenasa Polskiej Ekologii, Suchanowska i towarzyszące jej osoby zaczęły się głośno i szyderczo śmiać.
Zaskoczony Żuk umilkł. Gdy na sali zapadła cisza powiedział tylko do Suchanowskiej: - Dziękuję pani za to, że zjawiła się dzisiaj na tej konferencji prasowej.
Najnowsze wiadomości
-
Lublin. Prawdziwe żydowskie wesele na Starym Mieście
-
Dlaczego przystanek ZTM na Marinie straszy podróżnych
-
Bandyci w natarciu. Fala neofaszyzmu zalewa miasto
-
Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni palą meble
-
Komentarz redakcji. To już nie tyle dziwi, co przeraża
-
Cyfrowa szkoła. Dostali komputery, bo mieli szczęście
-
Były prezes SPR: Mieliśmy nie płacić dziewczynom?
-
Już w piątek pojedziemy nocnymi autobusami do Świdnika
- 17 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Ratusz doniesie do prokuratury na byłego dyrekt...
handwerker
15.02.12, 10:14
To istotnie skandal: radna stojąca po stronie protestujących mieszkańców! Dobrze, że "Gazeta..." piętnuje tak haniebną i skandaliczną postawę Suchanowskiej!»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Znikała dzielnica żydowska. Powstawało ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Co już lata nad naszym lotniskiem? Zobacz ...
- Nowy adres na klubowej mapie miasta. ZOBACZ
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Nowy most kolejowy nad Bystrzycą wjeżdża ...





więcej zdjęć