Jest 40 milionów z UE do wydania. Na nowe przedszkola

Małgorzata Szlachetka
14.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 21:30
A A A Drukuj
Klub przedszkolaka w Ługowie na Lubelszczyźnie, zdjęcie z 2005 roku Fot. Rafal Michalowski / AGENCJA GAZE Klub przedszkolaka w Ługowie na Lubelszczyźnie, zdjęcie z 2005 roku
Urzędnicy mają nadzieję, że po te pieniądze sięgną przede wszystkim gminy wiejskie, w których przedszkoli w ogóle nie ma. Pod tym względem jesteśmy w ogonie Unii Europejskiej.

Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Pół biedy, jeśli na wsi w pewnym momencie udało się uruchomić punkt przedszkolny. Tam jednak dzieci spędzają najwyżej pięć godzin w ciągu dnia i rzadko korzystają z propozycji, które w przedszkolach miejskich są standardem, np. zajęć z rytmiki, czy języka angielskiego.

O tym, jak ważne jest uczęszczanie do przedszkola, wiadomo od dawna - dzieci mają tam kontakt z grupą rówieśników, a jednocześnie zdobywają umiejętności, dzięki którym łatwiej jest im potem odnaleźć się w szkole. Chociażby wykonując pod okiem nauczyciela ćwiczenia, które przygotowują ich rękę do nauki pisania.

W 2009 roku przedszkoli nie było w 47 na 213 gmin Lubelszczyzny. - Dlaczego przedszkoli nie ma? Gminy najczęściej tłumaczą się, że brakuje im wolnych budynków i pieniędzy. Co gorsza, zdarza nam się także słyszeć, że wystarczy to, że sześciolatki chodzą do oddziałów przedszkolnych w budynkach szkół. To niepokojące, że jeśli chodzi o upowszechnienie edukacji przedszkolnej, nasze województwo jest na samym końcu. Trzeba zrobić wszystko, aby to zmienić - mówił wówczas "Gazecie" lubelski kurator oświaty Krzysztof Babisz.

Okazuje się, że obecnie jest jeszcze gorzej niż trzy lata temu. Przedszkoli nie ma aż w 77 gminach regionu (dane z 30 września 2011 r.). Częściowo można sobie to tłumaczyć tym, że gminy likwidują samodzielne przedszkola, otwierając w zamian oddziały przedszkolne w szkołach. Po pierwsze jest taniej, bo taki oddział nie musi mieć już oddzielnej administracji. Po drugie, zmianę wymusza to, że na wsiach rodzi się coraz mniej dzieci i dla kilkunastu maluchów gminie nie opłaca się utrzymywać oddzielnego budynku. Często kończy się to tak, że trzylatki, czterolatki i pięciolatki, czyli dzieci na różnym poziomie rozwoju ruchowego i emocjonalnego, uczą się w jednej grupie.

Urząd marszałkowski ma nadzieję, że z unijnej dotacji skorzystają przede wszystkim te gminy, w których nie ma przedszkoli. To już szósta edycja programu "zmniejszenia nierówności w stopniu upowszechnienia edukacji przedszkolnej", tym razem do wydania jest 40 milionów złotych. - Nie można będzie wybudować przedszkola od podstaw, ale zaadaptować istniejący budynek na edukacyjne potrzeby - już tak. Gminy będą mogły także kupić wyposażenie przedszkola, lub sfinansować pensje wychowawców - informuje Ryszard Szymański z Departamentu EFS w Urzędzie Marszałkowskim. I dodaje: - Jest o co walczyć, bo minimalna wartość wniosku wynosi 50 tys. zł., a górnej granicy nie ma. Liczy się pomysł.

Wnioski można składać do końca roku. We wcześniejszych edycjach programu dla przedszkoli Lubelszczyzna wykorzystała ponad 74 miliony złotych.

Pomogą napisać wniosek

W czwartek (16 lutego) o godz. 9 w siedzibie departamentu EFS w urzędzie marszałkowskiej przy ul. Czechowskiej 19 odbędzie się spotkanie poświęcone najnowszej edycji programu "zmniejszenia nierówności w stopniu upowszechnienia edukacji przedszkolnej". Będzie się na nim można dowiedzieć m.in., jak prawidłowo wypełnić wniosek.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Polub nas na Facebooku