Jest 40 milionów z UE do wydania. Na nowe przedszkola
14.02.2012
, aktualizacja: 14.02.2012 21:30
Urzędnicy mają nadzieję, że po te pieniądze sięgną przede wszystkim gminy wiejskie, w których przedszkoli w ogóle nie ma. Pod tym względem jesteśmy w ogonie Unii Europejskiej.
ZOBACZ TAKŻE
- W przedszkolach zabraknie miejsc dla 700 maluchów (19-03-12, 21:00)
- Miesiąc na zapisanie dziecka do przedszkola (17-03-12, 09:00)
- Napisz projekt, wygraj dofinansowanie i wycieczkę (13-03-12, 21:28)
- Nabór do przedszkoli. Nie będzie miejsc dla trzylatków (24-02-12, 21:00)
- Przedszkola znowu drożeją, bo... wzrosła płaca minimalna (27-01-12, 06:26)
- List. Przedszkole, to nie przechowalnia bagażu (10-12-11, 15:40)
- Przedszkole do 17 do lamusa. Weźmy przykład z Łodzi (10-12-11, 15:00)
- Przedszkolaki na niepowrocie (14-09-11, 20:00)
Pół biedy, jeśli na wsi w pewnym momencie udało się uruchomić punkt przedszkolny. Tam jednak dzieci spędzają najwyżej pięć godzin w ciągu dnia i rzadko korzystają z propozycji, które w przedszkolach miejskich są standardem, np. zajęć z rytmiki, czy języka angielskiego.
O tym, jak ważne jest uczęszczanie do przedszkola, wiadomo od dawna - dzieci mają tam kontakt z grupą rówieśników, a jednocześnie zdobywają umiejętności, dzięki którym łatwiej jest im potem odnaleźć się w szkole. Chociażby wykonując pod okiem nauczyciela ćwiczenia, które przygotowują ich rękę do nauki pisania.
W 2009 roku przedszkoli nie było w 47 na 213 gmin Lubelszczyzny. - Dlaczego przedszkoli nie ma? Gminy najczęściej tłumaczą się, że brakuje im wolnych budynków i pieniędzy. Co gorsza, zdarza nam się także słyszeć, że wystarczy to, że sześciolatki chodzą do oddziałów przedszkolnych w budynkach szkół. To niepokojące, że jeśli chodzi o upowszechnienie edukacji przedszkolnej, nasze województwo jest na samym końcu. Trzeba zrobić wszystko, aby to zmienić - mówił wówczas "Gazecie" lubelski kurator oświaty Krzysztof Babisz.
Okazuje się, że obecnie jest jeszcze gorzej niż trzy lata temu. Przedszkoli nie ma aż w 77 gminach regionu (dane z 30 września 2011 r.). Częściowo można sobie to tłumaczyć tym, że gminy likwidują samodzielne przedszkola, otwierając w zamian oddziały przedszkolne w szkołach. Po pierwsze jest taniej, bo taki oddział nie musi mieć już oddzielnej administracji. Po drugie, zmianę wymusza to, że na wsiach rodzi się coraz mniej dzieci i dla kilkunastu maluchów gminie nie opłaca się utrzymywać oddzielnego budynku. Często kończy się to tak, że trzylatki, czterolatki i pięciolatki, czyli dzieci na różnym poziomie rozwoju ruchowego i emocjonalnego, uczą się w jednej grupie.
Urząd marszałkowski ma nadzieję, że z unijnej dotacji skorzystają przede wszystkim te gminy, w których nie ma przedszkoli. To już szósta edycja programu "zmniejszenia nierówności w stopniu upowszechnienia edukacji przedszkolnej", tym razem do wydania jest 40 milionów złotych. - Nie można będzie wybudować przedszkola od podstaw, ale zaadaptować istniejący budynek na edukacyjne potrzeby - już tak. Gminy będą mogły także kupić wyposażenie przedszkola, lub sfinansować pensje wychowawców - informuje Ryszard Szymański z Departamentu EFS w Urzędzie Marszałkowskim. I dodaje: - Jest o co walczyć, bo minimalna wartość wniosku wynosi 50 tys. zł., a górnej granicy nie ma. Liczy się pomysł.
Wnioski można składać do końca roku. We wcześniejszych edycjach programu dla przedszkoli Lubelszczyzna wykorzystała ponad 74 miliony złotych.
Pomogą napisać wniosek
W czwartek (16 lutego) o godz. 9 w siedzibie departamentu EFS w urzędzie marszałkowskiej przy ul. Czechowskiej 19 odbędzie się spotkanie poświęcone najnowszej edycji programu "zmniejszenia nierówności w stopniu upowszechnienia edukacji przedszkolnej". Będzie się na nim można dowiedzieć m.in., jak prawidłowo wypełnić wniosek.
O tym, jak ważne jest uczęszczanie do przedszkola, wiadomo od dawna - dzieci mają tam kontakt z grupą rówieśników, a jednocześnie zdobywają umiejętności, dzięki którym łatwiej jest im potem odnaleźć się w szkole. Chociażby wykonując pod okiem nauczyciela ćwiczenia, które przygotowują ich rękę do nauki pisania.
W 2009 roku przedszkoli nie było w 47 na 213 gmin Lubelszczyzny. - Dlaczego przedszkoli nie ma? Gminy najczęściej tłumaczą się, że brakuje im wolnych budynków i pieniędzy. Co gorsza, zdarza nam się także słyszeć, że wystarczy to, że sześciolatki chodzą do oddziałów przedszkolnych w budynkach szkół. To niepokojące, że jeśli chodzi o upowszechnienie edukacji przedszkolnej, nasze województwo jest na samym końcu. Trzeba zrobić wszystko, aby to zmienić - mówił wówczas "Gazecie" lubelski kurator oświaty Krzysztof Babisz.
Okazuje się, że obecnie jest jeszcze gorzej niż trzy lata temu. Przedszkoli nie ma aż w 77 gminach regionu (dane z 30 września 2011 r.). Częściowo można sobie to tłumaczyć tym, że gminy likwidują samodzielne przedszkola, otwierając w zamian oddziały przedszkolne w szkołach. Po pierwsze jest taniej, bo taki oddział nie musi mieć już oddzielnej administracji. Po drugie, zmianę wymusza to, że na wsiach rodzi się coraz mniej dzieci i dla kilkunastu maluchów gminie nie opłaca się utrzymywać oddzielnego budynku. Często kończy się to tak, że trzylatki, czterolatki i pięciolatki, czyli dzieci na różnym poziomie rozwoju ruchowego i emocjonalnego, uczą się w jednej grupie.
Urząd marszałkowski ma nadzieję, że z unijnej dotacji skorzystają przede wszystkim te gminy, w których nie ma przedszkoli. To już szósta edycja programu "zmniejszenia nierówności w stopniu upowszechnienia edukacji przedszkolnej", tym razem do wydania jest 40 milionów złotych. - Nie można będzie wybudować przedszkola od podstaw, ale zaadaptować istniejący budynek na edukacyjne potrzeby - już tak. Gminy będą mogły także kupić wyposażenie przedszkola, lub sfinansować pensje wychowawców - informuje Ryszard Szymański z Departamentu EFS w Urzędzie Marszałkowskim. I dodaje: - Jest o co walczyć, bo minimalna wartość wniosku wynosi 50 tys. zł., a górnej granicy nie ma. Liczy się pomysł.
Wnioski można składać do końca roku. We wcześniejszych edycjach programu dla przedszkoli Lubelszczyzna wykorzystała ponad 74 miliony złotych.
Pomogą napisać wniosek
W czwartek (16 lutego) o godz. 9 w siedzibie departamentu EFS w urzędzie marszałkowskiej przy ul. Czechowskiej 19 odbędzie się spotkanie poświęcone najnowszej edycji programu "zmniejszenia nierówności w stopniu upowszechnienia edukacji przedszkolnej". Będzie się na nim można dowiedzieć m.in., jak prawidłowo wypełnić wniosek.
Najnowsze wiadomości
-
Lublin. Prawdziwe żydowskie wesele na Starym Mieście
-
Dlaczego przystanek ZTM na Marinie straszy podróżnych
-
Bandyci w natarciu. Fala neofaszyzmu zalewa miasto
-
Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni palą meble
-
Komentarz redakcji. To już nie tyle dziwi, co przeraża
-
Cyfrowa szkoła. Dostali komputery, bo mieli szczęście
-
Były prezes SPR: Mieliśmy nie płacić dziewczynom?
-
Już w piątek pojedziemy nocnymi autobusami do Świdnika
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Znikała dzielnica żydowska. Powstawało ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Co już lata nad naszym lotniskiem? Zobacz ...
- Nowy adres na klubowej mapie miasta. ZOBACZ
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Nowy most kolejowy nad Bystrzycą wjeżdża ...







