Nie wezwał pogotowia, bo się bawił? Sylwia Sz. zmarła

kad
13.02.2012 , aktualizacja: 14.02.2012 09:17
A A A Drukuj
Karetka pogotowia Fot. Grzegorz Skowronek / AG Karetka pogotowia
- W piątek w szpitalu zmarła Sylwia Sz. - poinformowała w poniedziałek prokuratura. Kobietę skatował partner, ale zamiast wezwać pogotowie bawił się dalej na alkoholowej imprezie
Tragedia rozegrała się w nocy z soboty na niedzielę (z 4 na 5 lutego) w mieszkaniu w dzielnicy Bronowice.

31-letni Łukasz Ch. pił alkohol ze swoim kolegą. Z mężczyznami była także dziewczyna Łukasza Ch. - Sylwia Sz.

Z ustaleń śledczych wynika, że para się pokłóciła. Łukasza Ch. pobił brutalnie kobietę. Najpierw upadła na pralkę, potem uderzyła w lodówkę. Łukasz Ch. wprawdzie pomógł jej wstać z podłogi, ale po pogotowie zadzwonił dopiero następnego dnia. Sylwia Sz. trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Policjanci zatrzymali Łukasza Ch., gdy przyszedł ją odwiedzić.

W środę przedstawiono mu zarzuty ciężkiego uszkodzenia ciała. Grozi mu do 10 lat więzienia. Jednak w piątek w szpitalu zmarła Sylwia Sz. Miała liczne obrażenia m.in. krwiaka mózgu, pękniętą wątrobą i obite płuco. W poniedziałek biegły przeprowadził jej sekcje zwłok.

Prawie na pewno prokuratura zmieni zarzut wobec Łukasza Ch. Za pobicie, które zakończyło się śmiercią kobiety będzie mu groziło do 12 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Polub nas na Facebooku