Przesiadamy się do komunikacji miejskiej. To już widać
14.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 16:59
Spora część kierowców zostawiła samochody na parkingach i przesiadła się do komunikacji miejskiej - wynika ze statystyk ZTM. Jednak wpływ na to miało nie tylko drożejące paliwo, ale też uporządkowanie sytemu komunikacji w mieście oraz polityka zachęcania do zakupu biletów okresowych
ZOBACZ TAKŻE
- Miesięczny kupisz przez internet. I od razu promocja! (25-04-12, 07:00)
- Od kwietnia miejską komunikacją pojedziemy drożej (25-03-12, 22:00)
- Buspasy rozładują korki w mieście? Debata 3 kwietnia (21-03-12, 22:00)
- W centrum przybędzie 75 miejsc parkingowych. Szybko! (23-02-12, 07:29)
- ZTM. Zdrożeją bilety. Normalny w kiosku za 2 zł 80 gr. (16-11-11, 19:07)
- ZTM wprowadza bilety 30 minutowe. Drożej u kierowcy (13-04-11, 06:00)
- ZTM. Chciałam kupić bilet 10-dniowy. Zażądali dowodu (02-03-11, 10:00)
- Bilety czasowe? ZTM sięga do naszych portfeli (13-11-09, 22:16)
Jeszcze na początku 2010 roku płaciliśmy za litr oleju napędowego ok. 4 złotych. Benzyna była ok. 30-40 groszy droższa. Te czasy dawno minęły. Teraz na stacjach benzynowych za litr oleju trzeba płacić 5,70-5,80 zł za litr. Benzyna jest niewiele tańsza. Bijące kolejne rekordy ceny paliw spowodowały, że spora część lublinian zaczęła się zastanawiać, czy bardziej opłaca im się dalej dojeżdżać do pracy, szkoły czy na uczelnię własnym autem, czy też lepiej przesiąść się do komunikacji miejskiej (warto dodać, że kwietnia za bilety również będziemy płacić więcej - o 40 groszy).
W ubiegły czwartek zapytaliśmy naszych czytelników na lublin.gazeta.pl czy wyższe ceny paliw spowodują, że zostawią samochód w garażu. Prawie połowa z nich stwierdziła, że po mieście jeździ tylko autobusem, albo, że po podwyżkach na stacjach benzynowych ograniczyli korzystanie z samochodu. Ten trend jest także zauważalny w statystykach sprzedaży biletów, które przygotowuje Zarząd Transportu Miejskiego. W ubiegłym roku w Lublinie sprzedano 31,6 mln biletów jednorazowych. To o pół miliona więcej niż w 2010 roku. Podobny trend da się zauważyć w innych polskich miastach. W 2011 roku w Krakowie pasażerowie kupili o ponad 4 mln biletów autobusowych więcej niż w 2010 roku. W Warszawie o prawie 2,5 mln, a we Wrocławiu o ok. 700 tys. więcej.
Co oprócz wysokich cen paliw skłoniło lublinian do tego, aby przesiedli się do miejskiej komunikacji? - Na pewno spory wpływ miało uporządkowanie rynku przewoźników. Wcześniej oprócz pojazdów MPK po mieście jeździli przewoźnicy prywatni. Trzeba było im płacić za przejazd "do ręki" co nie zawsze było dla pasażerów wygodne. Poza tym nigdzie nie odnotowywano ile osób korzysta z ich usług. Od października 2010 roku przejęliśmy ich pod swój zarząd. Teraz w autobusach AKL, Ireksu czy Meteora również trzeba kasować bilety, a wpływy z nich trafiają do kasy miasta - mówi Jakub Kozak z ZTM.
Jednak jeszcze lepiej trend przesiadania się do autobusów widać na przykładzie biletów okresowych. O ile w 2010 roku sprzedano ich 233 tysiące to już w ubiegłym roku pasażerowie wykupili 280 tysięcy takich abonamentów. W każdym miesiącu lublinianie kupowali o kilka tysięcy więcej niż rok wcześniej. Były miesiące, że aż o 7 tysięcy sztuk, najlepszy pod tym względem był październik. Wtedy sprzedano ponad 31 tysięcy biletów okresowych. To o ponad 4 tysiące więcej niż w najlepszym miesiącu 2010 roku. - To pokazuje, że polityka miasta, by zachęcać pasażerów do regularnego korzystania z miejskiej komunikacji przynosi skutki. Ceny biletów okresowych nie zmieniły się od prawie czterech lat. W tym czasie jednorazowe drożały kilka razy [na początku 2008 roku jednorazowy bilet kosztował 1,80 zł - red.]. Warto też podkreślić, że przy okazji podwyżki cen biletów, która nastąpi w kwietniu ceny biletów okresowych znów pozostaną na tym samym poziomie. To powinno zachęcić jeszcze więcej osób do ich zakupu - dodaje Kozak.
Jednorazowe drożeją, okresowe - nie
30-dniowy bilet okresowy na wszystkie linie kosztuje 84 zł. Jego cena pozostaje bez zmian od 2008 r. Dla przykładu bilet jednorazowy przed czterema laty kosztował 1,80 zł, a od kwietnia trzeba będzie za niego zapłacić już 2,80 zł (chodzi o bilet 30-minutowy)
W ubiegły czwartek zapytaliśmy naszych czytelników na lublin.gazeta.pl czy wyższe ceny paliw spowodują, że zostawią samochód w garażu. Prawie połowa z nich stwierdziła, że po mieście jeździ tylko autobusem, albo, że po podwyżkach na stacjach benzynowych ograniczyli korzystanie z samochodu. Ten trend jest także zauważalny w statystykach sprzedaży biletów, które przygotowuje Zarząd Transportu Miejskiego. W ubiegłym roku w Lublinie sprzedano 31,6 mln biletów jednorazowych. To o pół miliona więcej niż w 2010 roku. Podobny trend da się zauważyć w innych polskich miastach. W 2011 roku w Krakowie pasażerowie kupili o ponad 4 mln biletów autobusowych więcej niż w 2010 roku. W Warszawie o prawie 2,5 mln, a we Wrocławiu o ok. 700 tys. więcej.
Co oprócz wysokich cen paliw skłoniło lublinian do tego, aby przesiedli się do miejskiej komunikacji? - Na pewno spory wpływ miało uporządkowanie rynku przewoźników. Wcześniej oprócz pojazdów MPK po mieście jeździli przewoźnicy prywatni. Trzeba było im płacić za przejazd "do ręki" co nie zawsze było dla pasażerów wygodne. Poza tym nigdzie nie odnotowywano ile osób korzysta z ich usług. Od października 2010 roku przejęliśmy ich pod swój zarząd. Teraz w autobusach AKL, Ireksu czy Meteora również trzeba kasować bilety, a wpływy z nich trafiają do kasy miasta - mówi Jakub Kozak z ZTM.
Jednak jeszcze lepiej trend przesiadania się do autobusów widać na przykładzie biletów okresowych. O ile w 2010 roku sprzedano ich 233 tysiące to już w ubiegłym roku pasażerowie wykupili 280 tysięcy takich abonamentów. W każdym miesiącu lublinianie kupowali o kilka tysięcy więcej niż rok wcześniej. Były miesiące, że aż o 7 tysięcy sztuk, najlepszy pod tym względem był październik. Wtedy sprzedano ponad 31 tysięcy biletów okresowych. To o ponad 4 tysiące więcej niż w najlepszym miesiącu 2010 roku. - To pokazuje, że polityka miasta, by zachęcać pasażerów do regularnego korzystania z miejskiej komunikacji przynosi skutki. Ceny biletów okresowych nie zmieniły się od prawie czterech lat. W tym czasie jednorazowe drożały kilka razy [na początku 2008 roku jednorazowy bilet kosztował 1,80 zł - red.]. Warto też podkreślić, że przy okazji podwyżki cen biletów, która nastąpi w kwietniu ceny biletów okresowych znów pozostaną na tym samym poziomie. To powinno zachęcić jeszcze więcej osób do ich zakupu - dodaje Kozak.
Jednorazowe drożeją, okresowe - nie
30-dniowy bilet okresowy na wszystkie linie kosztuje 84 zł. Jego cena pozostaje bez zmian od 2008 r. Dla przykładu bilet jednorazowy przed czterema laty kosztował 1,80 zł, a od kwietnia trzeba będzie za niego zapłacić już 2,80 zł (chodzi o bilet 30-minutowy)
Najnowsze wiadomości
-
Lublin. Prawdziwe żydowskie wesele na Starym Mieście
-
Dlaczego przystanek ZTM na Marinie straszy podróżnych
-
Bandyci w natarciu. Fala neofaszyzmu zalewa miasto
-
Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni palą meble
-
Komentarz redakcji. To już nie tyle dziwi, co przeraża
-
Cyfrowa szkoła. Dostali komputery, bo mieli szczęście
-
Były prezes SPR: Mieliśmy nie płacić dziewczynom?
-
Już w piątek pojedziemy nocnymi autobusami do Świdnika
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Przesiadamy się do komunikacji miejskiej. To ju...
ps81
14.02.12, 08:36
Witam, jakim autobusem lub trajtkiem dojechać z PKS na PKP w Lublinie?? pzdr»
-
Przesiadamy się do komunikacji miejskiej. To ju...
lampa40
14.02.12, 11:57
A ja, gdy tylko się da, chodzę po Lublinku na piechotę. Zdarzyło mi się przyjść per pedes z dworca głównego PKP albo z Carrefoura na os. Wieniawskiego na Czechowie (tam mieszkam) :)»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Znikała dzielnica żydowska. Powstawało ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Co już lata nad naszym lotniskiem? Zobacz ...
- Nowy adres na klubowej mapie miasta. ZOBACZ
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Nowy most kolejowy nad Bystrzycą wjeżdża ...







