"Ja cię ch... załatwię". Dyscyplinarka dla dyrektora
11.02.2012
, aktualizacja: 11.02.2012 19:09
Dyscyplinarka czeka płk Waldemara Marka, dyrektora okręgowego lubelskiego więziennictwa. Podwładni zarzucali mu, że poniżał ich wyzwiskami - co ujawniła "Gazeta"
- To jest ewenement w naszej służbie. Nie przypominam sobie, żeby w stosunku do czynnego dyrektora wszczęto dyscyplinarkę - ocenia jeden z doświadczonych oficerów więziennictwa.
W piątek "Gazeta" oficjalnie potwierdziła rozpoczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec dyrektora okręgu lubelskiego więziennictwa pułkownika Waldemara Marka. - Postępowanie dotyczy naruszenia zasad etyki służbowej - mówi nam ppłk Luiza Sałapa, rzeczniczka Centralnego Zarządu Służby Więziennej.
- Dobrze, że to w końcu nastąpiło, ale dlaczego tak późno? Przecież o nieprawidłowościach informowaliśmy jeszcze na początku ubiegłego roku - krytykuje nasz rozmówca.
Sprawa jest na tyle świeża, że dyrektor Marek nie został jeszcze poinformowany o dyscyplinarce, ale wiadomo, że jego zachowanie będzie oceniał wewnętrzny prokurator (tzw. rzecznik dyscypliny służbowej), Ma przesłuchać podległych Markowi funkcjonariuszy, a także jego samego. O ewentualnej karze, w przypadku potwierdzenia zarzutów zadecyduje szef polskiej Służby Więziennej. Trudno obecnie spekulować jaki może być wynik dyscyplinarki.
Przypomnijmy: pod koniec ub. roku "Gazeta" opisywała zachowania dyrektora Marka. Według naszych rozmówców w sierpniu podczas niektórych odpraw służbowych pułkownik nazywał podwładnych debilami, idiotami i degeneratami. - Z powodu anonimowych wpisów na forum związku zawodowego - opowiadał nasz informator. A odwołany przez Marka były już dyrektor zakładu karnego we Włodawie major Andrzej Odyniec relacjonował: - Na jednej z odpraw służbowych przy świadkach zwrócił się do mnie: "ja cię, chuju, załatwię". Słowa dotrzymał. Odwołał mnie bez podania przyczyn i dał podrzędne stanowisko.
Płk Marek zaprzeczał, jakoby obrażał funkcjonariuszy. Twierdził, że Odyniec odszedł, bo miał kiepskie zdrowie. Marka bronili przełożeni z Warszawy. Zapewniali, że zarzuty wobec niego się nie potwierdziły. Poza tym skargi były anonimowe.
Zareagowali za to związkowcy. W drugiej połowie grudnia zaczęli niespotykany, bo nie dotyczący lepszych zarobków protest polegający na oflagowaniu więzień i aresztów. Chcieli wymusić dymisję Marka. Jednak udało się im oflagować tylko niektóre kryminały. Dyrektorzy pozostałych utrudniali protest, za co związkowcy podali ich do prokuratury.
W piątek "Gazeta" oficjalnie potwierdziła rozpoczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec dyrektora okręgu lubelskiego więziennictwa pułkownika Waldemara Marka. - Postępowanie dotyczy naruszenia zasad etyki służbowej - mówi nam ppłk Luiza Sałapa, rzeczniczka Centralnego Zarządu Służby Więziennej.
- Dobrze, że to w końcu nastąpiło, ale dlaczego tak późno? Przecież o nieprawidłowościach informowaliśmy jeszcze na początku ubiegłego roku - krytykuje nasz rozmówca.
Sprawa jest na tyle świeża, że dyrektor Marek nie został jeszcze poinformowany o dyscyplinarce, ale wiadomo, że jego zachowanie będzie oceniał wewnętrzny prokurator (tzw. rzecznik dyscypliny służbowej), Ma przesłuchać podległych Markowi funkcjonariuszy, a także jego samego. O ewentualnej karze, w przypadku potwierdzenia zarzutów zadecyduje szef polskiej Służby Więziennej. Trudno obecnie spekulować jaki może być wynik dyscyplinarki.
Przypomnijmy: pod koniec ub. roku "Gazeta" opisywała zachowania dyrektora Marka. Według naszych rozmówców w sierpniu podczas niektórych odpraw służbowych pułkownik nazywał podwładnych debilami, idiotami i degeneratami. - Z powodu anonimowych wpisów na forum związku zawodowego - opowiadał nasz informator. A odwołany przez Marka były już dyrektor zakładu karnego we Włodawie major Andrzej Odyniec relacjonował: - Na jednej z odpraw służbowych przy świadkach zwrócił się do mnie: "ja cię, chuju, załatwię". Słowa dotrzymał. Odwołał mnie bez podania przyczyn i dał podrzędne stanowisko.
Płk Marek zaprzeczał, jakoby obrażał funkcjonariuszy. Twierdził, że Odyniec odszedł, bo miał kiepskie zdrowie. Marka bronili przełożeni z Warszawy. Zapewniali, że zarzuty wobec niego się nie potwierdziły. Poza tym skargi były anonimowe.
Zareagowali za to związkowcy. W drugiej połowie grudnia zaczęli niespotykany, bo nie dotyczący lepszych zarobków protest polegający na oflagowaniu więzień i aresztów. Chcieli wymusić dymisję Marka. Jednak udało się im oflagować tylko niektóre kryminały. Dyrektorzy pozostałych utrudniali protest, za co związkowcy podali ich do prokuratury.
Zobacz też Policjant bił żonę - Pomyślałam, że tego nie przeżyję
Najnowsze wiadomości
-
Eksposeł PO dyrektorem w ratuszu. A konkurs? Nie było
-
Impel: Nie zmuszaliśmy nikogo do pracy przy Euro 2012
-
Pieniądze z Unii? Starczy na używanego golfa z Niemiec
-
Wybieramy najfajniejszy ogródek piwny, cz. 1 ZOBACZ
-
Była żona Palikota przegrała. "Dziwne i niezrozumiałe"
-
"Jarzębina" w drodze do Brukseli. Z "Koko Euro Spoko"
-
Biłgoraj. Policjanci wyłapują narkotykowych dilerów
-
PO na grillu. Mucha z gitarą śpiewa Kaczmarskiego FOTO
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
"Ja cię ch... załatwię". Dyscyplinarka dla dyre...
vomitorium1
11.02.12, 20:13
to grypserą miał mówić (?)»
-
Groził podobnie jak Zimny Lesio...
hans_close
11.02.12, 20:29
Jednak jak pamiętamy Zimny Lesio pozostawał ponad prawem, niczym car batiuszka kato-bolszewickiej dziczy. Bardzo żałuję, że wymknął sie prawu i sprawiedliwości i nie trafi do wiezienia, »
-
"Ja cię ch... załatwię". Dyscyplinarka dla dyre...
cygan37
11.02.12, 21:30
Moglo byc tak albo odwrotnie bo moze chcieli wygryzc pana plk. Marka.Nigdy nie oceniam czlowieka zanim nie wyslucham obu stron.»
Najczęściej czytane24 htydzień





