Rok po śmierci abp Życińskiego. Bardzo go brakuje. FOTO

biel
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 21:12
A A A Drukuj
"Człowiek wielkiego umysłu i gorącego serca, niestrudzony pasterz oddany Bogu i ludziom w duchu i prawdzie" - to napis na epitafium poświęconym abp Józefowi Życińskiemu. W czasie wieczornej mszy świętej w pierwszą rocznicę śmierci metropolity lubelskiego poświęcił je abp Stanisław Budzik, następca abp Życińskiego.

Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
- Józek miał w sobie tę iskrę nieprzeciętności, która jednych zjednywała do niego a inni jakoś nie potrafili jej sprostać - stwierdził w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej ks. prof. Michał Heller, bliski przyjaciel abp Józefa Życińskiego, który wczoraj uczestniczył w sesji naukowej poświęconej dorobkowi filozoficznemu metropolity. Sesja odbyła się na KUL.

- Bardzo go brakuje. Pamiętam naszą ostatnią rozmowę przed jego wyjazdem do Rzymu na obrady Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego. Rozmawiałem z nim i zauważyłem po jego głosie, że jest bardzo zmęczony. Zwykle w takich sytuacjach bagatelizował to i mówił, że dobrze się czuje. Ale podczas tej ostatniej rozmowy przyznał, że jest bardzo zmęczony i pojechał do Rzymu w swoją ostatnią podróż - wspominał dla KAI ks. prof. Heller.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Polub nas na Facebooku