Poznali się na czacie. Traktował ją jak swoją własność
10.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 16:09
Groził, że ją zabije i kazał odpracowywać "na ulicy" nieistniejący dług. 31-letni Damian K. może spędzić w więzieniu 10 lat za brutalne wykorzystywanie słabości studentki
ZOBACZ TAKŻE
- Udusiła własną ciocię dla pieniędzy. 13 lat więzienia (21-05-12, 16:43)
- 14-letnia Kamila nie żyje. Jej chłopak bał się ciąży? (24-04-12, 18:00)
- Niesłyszący napisał: "babcia zabita". Zatłuczona kijem (17-04-12, 19:00)
- Nie wezwał pogotowia, bo się bawił? Sylwia Sz. zmarła (13-02-12, 19:04)
- Brutalne morderstwo w Szkocji. Mają zabójcę z Lublina? (11-02-12, 11:25)
- Jak detektyw Rutkowski. Świadek gwałtu pod Lublinem (10-02-12, 13:02)
- Rozdają lekką ręką nasze pieniądze policyjnym emerytom (10-02-12, 10:03)
- W nocy spłonął dom. Wysokość strat to 12 tysięcy zł. (10-02-12, 07:55)
- Chcemy, aby sąd aresztował go tymczasowo - mówi Dorota Kawa, szefowa Prokuratury Rejonowej w Lublinie. Damianowi K. prokuratura zarzuca wykorzystanie 22-letniej studentki. Kobieta jesienią ub. roku szukała w internecie ofert mężczyzn, którzy zgodziliby się zapłacić jej za seks.
Tak poznała 31-letniego Damiana K. Jednak po pierwszym spotkaniu mężczyzna nie zapłacił umówionych 300 złotych za stosunek. Wytłumaczył się brakiem portfela.
Mimo to studentka umawiała się z nim dalej. Między nimi musiało zaiskrzyć, bo spotykali się coraz częściej. Damian K. zapraszał ją do hoteli i restauracji.
Potem zaproponował studentce wspólny biznes - sklep internetowy handlujący elektroniką. Firma nie wypaliła. Damian K. stwierdził, że poniósł "pewne koszty". Nie tylko uruchomienia interesu, ale też pobytu w lokalach z 22-letnią kobietą. Kazał je płacić. - Kwoty rosły. Z trzech do pięciu, a potem do10 tysięcy - zeznała w prokuraturze studentka.
Damian K. rzekomy dług odzyskiwał brutalnie traktując swoją przyjaciółkę. Kazał jej się prostytuować, pilnował na każdym kroku (nie pozwalał samej chodzić do łazienki, dawał pigułki powstrzymujące okres), bił i straszył śmiercią.
Klientów kazał jej szukać w okolicach "Stokrotki" przy Drodze Męczenników Majdanka. Kobieta sprowadzała ich do wynajmowanego mieszkania przy ul. Wierzbowej.
Trudno wytłumaczyć dlaczego 22-letnia studentka nie skorzystała z którejś z okazji i nie uciekła. Opowiedziała o wszystkim dopiero matce, którą przyjechała prosić o pieniądze na spłatę "długu". To matka zaprowadziła córkę na policję.
Damian K. nie przyznał się do winy, ale potwierdził część zeznań pokrzywdzonej kobiety.
Tak poznała 31-letniego Damiana K. Jednak po pierwszym spotkaniu mężczyzna nie zapłacił umówionych 300 złotych za stosunek. Wytłumaczył się brakiem portfela.
Mimo to studentka umawiała się z nim dalej. Między nimi musiało zaiskrzyć, bo spotykali się coraz częściej. Damian K. zapraszał ją do hoteli i restauracji.
Potem zaproponował studentce wspólny biznes - sklep internetowy handlujący elektroniką. Firma nie wypaliła. Damian K. stwierdził, że poniósł "pewne koszty". Nie tylko uruchomienia interesu, ale też pobytu w lokalach z 22-letnią kobietą. Kazał je płacić. - Kwoty rosły. Z trzech do pięciu, a potem do10 tysięcy - zeznała w prokuraturze studentka.
Damian K. rzekomy dług odzyskiwał brutalnie traktując swoją przyjaciółkę. Kazał jej się prostytuować, pilnował na każdym kroku (nie pozwalał samej chodzić do łazienki, dawał pigułki powstrzymujące okres), bił i straszył śmiercią.
Klientów kazał jej szukać w okolicach "Stokrotki" przy Drodze Męczenników Majdanka. Kobieta sprowadzała ich do wynajmowanego mieszkania przy ul. Wierzbowej.
Trudno wytłumaczyć dlaczego 22-letnia studentka nie skorzystała z którejś z okazji i nie uciekła. Opowiedziała o wszystkim dopiero matce, którą przyjechała prosić o pieniądze na spłatę "długu". To matka zaprowadziła córkę na policję.
Damian K. nie przyznał się do winy, ale potwierdził część zeznań pokrzywdzonej kobiety.
Najnowsze wiadomości
-
Wyłożyli pieniądze i chcą inwestować na PKS-ie
-
Lublin dostał 400 mln na najdroższą drogę w historii
-
"Jeszcze Polska..." Warka nagrywała w Lublinie hymn ZOBACZ
-
Warszawiacy na weekend wybierają nasze Roztocze. A my?
-
To pewne. "Koko Koko Euro Spoko" zabrzmi w Brukseli
-
Podejrzani o "przestępstwa seksualne" na dzieciach
-
Targi Lublin poślizgnęły się na płatnej Strefie Kibica
-
List ws. Pietrasiewicza. "Lublin zdobywa ponurą sławę"
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Poznali się na czacie. Traktował ją jak swoją w...
carmel85
10.02.12, 16:18
Jakoś wcale mi nie żal tej dziewczyny. Nie potrafię pojąć jak można by tak bezdennie tępym, by dać sobą tak manipulować. Przyjechało dziecko z Bździej Wólki do wielkiej "metropolii" Lublyna »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...



