Jak detektyw Rutkowski. Świadek gwałtu pod Lublinem

Anna Gmiterek-Zabłocka, TOK FM
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 13:03
A A A Drukuj
Kamera cyfrowa Sony HDR-CX130 Fot. Sony Kamera cyfrowa Sony HDR-CX130
Mieszkaniec małej miejscowości na terenie gminy Głusk zadziałał niemal jak słynny polski detektyw bez licencji. W czwartek wieczorem zobaczył przez okno, że na jego działce coś się dzieje. Widział dwie postaci. Wziął latarkę i wyszedł na dwór
Świecąc latarką najpierw usłyszał płacz; potem zobaczył na ziemi mężczyznę i leżącą pod nim kobietę. Okazało się, że doszło do gwałtu. Gwałciciel zaczaił się na kobietę na przystanku i zaatakował. Co prawda, uciekł, ale niedługo potem został zatrzymany, a Prokuratura Rejonowa w Lublinie już wystąpiła w z wnioskiem o areszt.

Jest nagranie z kamery



Świadek, który pomógł ofierze przestępstwa, zabrał kobietę do swojego mieszkania, tam ją uspokoił, zadzwonił po jej rodziców i po policję. Zaczął z nią rozmawiać, ale wcześniej włączył swoją prywatną kamerę i całą rozmowę nagrał. Jak zeznał śledczym, zrobił to po to, by potem przekazać ten materiał policji.

Od śledczych usłyszeliśmy, że z moralnego punktu widzenia nie powinien był całej rozmowy nagrywać, ale z drugiej strony przecież dziewczynie pomógł. Dlatego żadnego postępowania mieć nie będzie.

 

Gwałt w odwecie

Prokuratura ustaliła szczegóły dotyczące przestępstwa na przystanku. Młoda kobieta wracała do domu. Zaczepił ją 26-letni sąsiad, którego dobrze znała; z zawodu elektryk, ojciec kilkuletniego dziecka. Zaciągnął ją na pobocze; próbowała uciekać, ale przewrócił ją na śnieg. Jak zeznała, powiedział, że zgwałci ją za karę. Bo dwa lata temu jej brat zawiadomił policję, że sąsiad jeździ samochodem po kielichu.

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Polub nas na Facebooku