Rozdają lekką ręką nasze pieniądze policyjnym emerytom

Karol Adamaszek, współpraca Piotr Kozłowski
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 10:01
A A A Drukuj
Lubelska policja lekką ręką rozdaje podwyżki oficerom, a ci potem szybko przechodzą na emeryturę. Dzięki temu zamiast wydajniej pracować, już w cywilu dostają wyższe wypłaty. Nie wiadomo, kiedy rząd skończy z tą patologią
Policjanci dostają podwyżki i odchodzą na emerytury
Fot. Rafał Michałowski / AG
Policjanci dostają podwyżki i odchodzą na emerytury
Trwa exodus doświadczonych oficerów lubelskiej policji. W styczniu z mundurem pożegnał się komendant z Lubartowa, a pod koniec ubiegłego tygodnia: komendant powiatowy ze Świdnika, wieloletni radca prawny KWP oraz naczelnicy czterech wydziałów z komendy wojewódzkiej. Służbie "do widzenia" lada dzień powiedzą także komendant z Tomaszowa Lubelskiego oraz obecny szef funkcjonariuszy w Lublinie.

Ich odejście, wiemy nieoficjalnie, ma związek z przenosinami na Śląsk dotychczasowego lubelskiego komendanta wojewódzkiego Dariusza Działo.

Policjantom oprócz pensji przysługuje szereg dodatków: za staż, stopień czy też dodatek służbowy lub funkcyjny (na stanowiskach kierowniczych).

Ten ostatni sięga nawet 80 procent podstawowej pensji. Emerytura obliczana jest na podstawie ostatniego wynagrodzenia razem z dodatkami. Nic dziwnego, że już same dodatki mobilizują wielu mundurowych do lepszej pracy i walki o awans.

Co jednak, gdy zmienia się to w patologię?

Jak dowiedziała się "Gazeta", jeszcze pod koniec ub. roku komendant Działo podwyższył dodatki funkcyjne grupie oficerów. Potem wielu z nich zdecydowało się przejść do cywila, co zresztą zawczasu sygnalizowali.

Efekt? Z czterech wspomnianych wcześniej naczelników KWP trzech dostało podwyżki, podobnie jak komendant z Lubartowa, co przełożyło się na wysokość ich emerytur.

Dariusz Działo: - Najlepiej pytać o to samych naczelników i komendantów. Mnie obowiązuje tajemnica. Poza tym nie ma takiej sytuacji, że ktoś dostaje podwyżkę tylko dlatego, że ma odejść na emeryturę.

W kuluarach siedziby KWP przy ul. Narutowicza mówi się jednak, że niektórzy z odchodzących mogli liczyć nawet na tysiąc złotych ekstra.

Rzecznik lubelskiej policji Janusz Wójtowicz zaprzecza. - Podwyżki dodatków wyniosły 300-600 złotych brutto. I dodaje: - Szef nie patrzył na to, czy ktoś planował odchodzić, tylko na wyniki pracy.

To o tyle ciekawe, że na podwyżkę nie załapał się komendant miejski z Lublina Jacek Kucharczyk. Jego jednostka chwaliła się najlepszymi wynikami w województwie za zeszły rok.

Lekka ręka komendantów do publicznych pieniędzy niepokoi rząd. Przed rokiem kontrolerzy z ministerstwa spraw wewnętrznych przyjechali do Lublina. Co stwierdzili? Wśród skontrolowanych emerytów (w tym i niższych rangą funkcjonariuszy KWP) zdecydowanej większości - 90 proc. - podwyższono wynagrodzenia tuż przed odejściem. Zdaniem kontrolerów szafowanie wyższymi dodatkami było"niecelowe i nieefektywne", kosztowne dla budżetu państwa i zupełnie nie sprawdzające się jako motywacja do lepszej pracy, bo nagrodzeni policjanci zaraz uciekli do cywila.

Komendant Działo uznał uwagi ministerstwa za "cenne wskazówki" dla prowadzonej przez siebie polityki kadrowej. Zmieniło się niewiele.

Co z tymi patologiami zamierza zrobić rząd? MSWiA poinformowało nas wczoraj, że chce, aby emerytura mundurowych zależała od wysokości pensji z trzech wybranych lat, a nie tak jak dotychczas od ostatniej.

Rewolucji nie będzie, bo projekt dotyczy nowo przyjętych do służby, a policjant i żołnierz będzie mógł sobie wybrać lata, z których obliczona zostanie emerytura.





Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 37 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Polub nas na Facebooku