Minister w rządzie Kaczyńskiego skazany za wyłudzenie
07.02.2012
, aktualizacja: 07.02.2012 15:30
Jacek Sz. wykładowca prawa urzędniczego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i były wiceminister rozwoju regionalnego w rządzie Jarosława Kaczyńskiego skazany za wyłudzenia bonów paliwowych dla rolników. Wyrok - rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata
ZOBACZ TAKŻE
- Wykładowca prawa z wyrokiem. KUL: może uczyć studentów (07-02-12, 15:40)
- Weterynarze z Chin i Polonia będą uczyć się w Lublinie (07-02-12, 09:00)
- Tego nie widzieliście! Podzamcze z lotu ptaka ZOBACZ
- Zamieniają mundury na garnitury. Fala odejść z policji (06-02-12, 20:00)
- Sztabowiec Zbigniewa Wojciechowskiego stanął przed sądem (09-11-10, 14:57)
Były wiceminister rozwoju regionalnego w rządzie Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sz. i kraśnicki przedsiębiorca Tomasz B. dwa lata temu zostali oskarżeni przez lubelską prokuraturę o oszustwo.
Każdy z nich miał pięciokrotnie wyłudzić dotowane bony paliwowe, każdy o wartości prawie 3,5 tys. zł.
Bony przysługiwały tym, którzy uprawiali ziemię.
Tymczasem śledczy ustalili, że zarówno Jacek Sz., jak i Tomasz B. nie prowadzili działalności rolniczej.
Wprowadzali więc w błąd pracownika gminy w Gościeradowie - od 2002 do 2004 r.
Groziło im za to do ośmiu lat więzienia. Sprawa po wielu perturbacjach (kolejne sądy nie chciały jej prowadzić) trafiła najpierw do Sądu Rejonowego w Lublinie.
Więzienie w zawieszeniu
W 2010 roku sędzia Katarzyna Sacharuk uznała, że obaj panowie jednak trudnili się działalnością rolniczą - administrowali gospodarstwem, płacili podatki. Nie było więc mowy o przestępstwie. Sprawę umorzyła. Mogła tak zrobić, jeśli jej okoliczności nie budziły wątpliwości. Lubelska prokuratura odwołała się od tej decyzji do lubelskiego sądu okręgowego, a ten przyznał rację śledczym.
Jacek Sz. i Tomasz B. mieli więc proces, ale już przed Sądem Rejonowym w Kraśniku.
W poniedziałek sąd uznał ich za winnych. Jacka Sz. skazał na karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok dla Tomasza B. to rok i pięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na pięć lat (dlatego, że był on już w przeszłości karany). Zarówno Jacek Sz. jak i Tomasz B. muszą zapłacić grzywnę: odpowiednio po 10 i 14 tysięcy złotych.
Sąd zobowiązał też obu mężczyzn do naprawienia szkody w ciągu dwóch miesięcy od uprawomocnienia się wyroku. Mają oddać państwu 8,7 tys zł za wyłudzone bony.
Żona oskarżona o oszustwo
W tym samym procesie odpowiadała przed sądem również żona Jacka Sz., Elżbieta. Zdaniem prokuratury kobieta wspólnie z Tomaszem B. oszukała Bank Gospodarki Żywnościowe. Chodziło o dopłaty do odsetek od kredytów na działalność rolniczą. Standardowe odsetki wynosiły wtedy ponad 25 procent. Kredyt z dopłatą oprocentowany był tylko na 5,3 procent.
Elżbieta Sz. i Tomasz B. postanowili z tego skorzystać. Przyznano im ponad 212 tys. zł kredytu z BGŻ. Przedstawili też biznesplan, z którego wynikało, że pieniądze pójdą na działalność rolniczą. Gdyby tego nie zadeklarowali, nie otrzymaliby kredytu na preferencyjnych warunkach. Prokuratura zarzuciła obojgu, że nigdy jednak ziemi nie uprawiali, dlatego dopuścili się oszustwa kredytowego.
Jednak ten wątek aktu oskarżenia został przez sąd w Kraśniku umorzony. Co oznacza, że sąd stwierdził, że doszło do czynu, ale nie podlega on karze.
- Zażądamy uzasadnienia wyroku na piśmie. Niewykluczone, że się od umorzenia odwołamy - mówi "Gazecie" Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Kim jest Jacek Sz.?
Jacek Sz. w 2007 r. był wiceministrem rozwoju regionalnego w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Podczas wyborów samorządowych w 2010 pomagał w kampanii prawicowemu kandydatowi na prezydenta Lublina Zbigniewowi Wojciechowskiemu (b. poseł PJN). Obecnie, jak czytamy na stronie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego jest wykładowcą tej uczelni. W semestrze letnim ma prowadzić zajęcia z prawa urzędniczego i zarządzania zasobami ludzkimi. Jacek Sz. zawsze twierdził, że padł ofiarą pomówień.
Wyrok na niego nie jest prawomocny.
Każdy z nich miał pięciokrotnie wyłudzić dotowane bony paliwowe, każdy o wartości prawie 3,5 tys. zł.
Bony przysługiwały tym, którzy uprawiali ziemię.
Tymczasem śledczy ustalili, że zarówno Jacek Sz., jak i Tomasz B. nie prowadzili działalności rolniczej.
Wprowadzali więc w błąd pracownika gminy w Gościeradowie - od 2002 do 2004 r.
Groziło im za to do ośmiu lat więzienia. Sprawa po wielu perturbacjach (kolejne sądy nie chciały jej prowadzić) trafiła najpierw do Sądu Rejonowego w Lublinie.
Więzienie w zawieszeniu
W 2010 roku sędzia Katarzyna Sacharuk uznała, że obaj panowie jednak trudnili się działalnością rolniczą - administrowali gospodarstwem, płacili podatki. Nie było więc mowy o przestępstwie. Sprawę umorzyła. Mogła tak zrobić, jeśli jej okoliczności nie budziły wątpliwości. Lubelska prokuratura odwołała się od tej decyzji do lubelskiego sądu okręgowego, a ten przyznał rację śledczym.
Jacek Sz. i Tomasz B. mieli więc proces, ale już przed Sądem Rejonowym w Kraśniku.
W poniedziałek sąd uznał ich za winnych. Jacka Sz. skazał na karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok dla Tomasza B. to rok i pięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na pięć lat (dlatego, że był on już w przeszłości karany). Zarówno Jacek Sz. jak i Tomasz B. muszą zapłacić grzywnę: odpowiednio po 10 i 14 tysięcy złotych.
Sąd zobowiązał też obu mężczyzn do naprawienia szkody w ciągu dwóch miesięcy od uprawomocnienia się wyroku. Mają oddać państwu 8,7 tys zł za wyłudzone bony.
Żona oskarżona o oszustwo
W tym samym procesie odpowiadała przed sądem również żona Jacka Sz., Elżbieta. Zdaniem prokuratury kobieta wspólnie z Tomaszem B. oszukała Bank Gospodarki Żywnościowe. Chodziło o dopłaty do odsetek od kredytów na działalność rolniczą. Standardowe odsetki wynosiły wtedy ponad 25 procent. Kredyt z dopłatą oprocentowany był tylko na 5,3 procent.
Elżbieta Sz. i Tomasz B. postanowili z tego skorzystać. Przyznano im ponad 212 tys. zł kredytu z BGŻ. Przedstawili też biznesplan, z którego wynikało, że pieniądze pójdą na działalność rolniczą. Gdyby tego nie zadeklarowali, nie otrzymaliby kredytu na preferencyjnych warunkach. Prokuratura zarzuciła obojgu, że nigdy jednak ziemi nie uprawiali, dlatego dopuścili się oszustwa kredytowego.
Jednak ten wątek aktu oskarżenia został przez sąd w Kraśniku umorzony. Co oznacza, że sąd stwierdził, że doszło do czynu, ale nie podlega on karze.
- Zażądamy uzasadnienia wyroku na piśmie. Niewykluczone, że się od umorzenia odwołamy - mówi "Gazecie" Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Kim jest Jacek Sz.?
Jacek Sz. w 2007 r. był wiceministrem rozwoju regionalnego w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Podczas wyborów samorządowych w 2010 pomagał w kampanii prawicowemu kandydatowi na prezydenta Lublina Zbigniewowi Wojciechowskiemu (b. poseł PJN). Obecnie, jak czytamy na stronie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego jest wykładowcą tej uczelni. W semestrze letnim ma prowadzić zajęcia z prawa urzędniczego i zarządzania zasobami ludzkimi. Jacek Sz. zawsze twierdził, że padł ofiarą pomówień.
Wyrok na niego nie jest prawomocny.
Zobacz też Poznała się na zdjęciu Anglika sprzed 53 lat!
Najnowsze wiadomości
-
Wyłożyli pieniądze i chcą inwestować na PKS-ie
-
Lublin dostał 400 mln na najdroższą drogę w historii
-
"Jeszcze Polska..." Warka nagrywała w Lublinie hymn ZOBACZ
-
Warszawiacy na weekend wybierają nasze Roztocze. A my?
-
To pewne. "Koko Koko Euro Spoko" zabrzmi w Brukseli
-
Podejrzani o "przestępstwa seksualne" na dzieciach
-
Targi Lublin poślizgnęły się na płatnej Strefie Kibica
-
List ws. Pietrasiewicza. "Lublin zdobywa ponurą sławę"
- 17 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
44 głosy
-
Minister w rządzie Kaczyńskiego skazany za wyłu...
albacor
07.02.12, 12:17
Facet z wyrokiem za oszustwo będzie miał zajęcia z prawa i etyki urzędniczej, haaaaa haaa haaaa. dobre. Będzie z pewnoscia seminarium: Jak wykorzystać stanowisko do robienia kasy za wszelką »
-
Minister w rządzie Kaczyńskiego skazany za wyłu...
hektorspyke
07.02.12, 12:27
Niech mi ktoś wytłumaczy jak to jest, że opierając się na tych samych przesłankach, jeden sędzia uniewinnia, a drugi skazuje, czy faktycznie temida oprócz tego, że jest ślepa przy okazji »
-
Dziennikarskie (...) "zapomniały" dodać,że był
tepicpo
07.02.12, 13:14
ministrem w rządzie niejakiego buzka - reformisty .... i "wybitnego"przewodziciela europejskich euroosłow. Wyrok jest nieprawomocny, a tej sprawie zapadły już dwa sprzeczne rozstrzygnięcia, »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...



