Jedyna taka w Polsce eko-ofensywa. "Operacja azbest"
04.02.2012
, aktualizacja: 03.02.2012 20:59
Jak przekonać rolników, żeby usunęli z dachów rakotwórczy azbest? Dać im na to pieniądze. Trzy tysiące osób chce się pozbyć eternitu, a to dopiero początek akcji, na którą jest 45 mln złotych.
- Mamy 20 wniosków od osób prywatnych na usunięcie eternitu i znajdującego się tam azbestu. To około 40 ton - mówi Mirosław Chiliński z Urzędu Gminy w Rejowcu Fabrycznym. - Oceniamy, że na naszym terenie aż 70 procent dachów krytych jest właśnie eternitem.
Charakterystyczne szare dachy w pejzażu polskiej wsi to spadek po PRL. Kiedy na wsiach zaczęto zastępować słomiane pokrycia innymi materiałami, władza premiowała eternit. Po pierwsze dlatego, że w kraju brakowało blachy, a po drugie był tani. Po latach wyszło, że azbest w eternicie to tykająca bomba biologiczna. Dlatego też UE nakazała Polsce usunąć azbest do 2030 r. Inaczej posypią się kary. Samorządy robią, co mogą, ale przeszkodą są pieniądze. A tych trzeba mnóstwo. Lubelskie jest zagłębiem eternitu i z najnowszych wyliczeń wynika, że jest go 800 tys. ton.
Pieniądze, o których mowa, przyszły w styczniu. W ramach specjalnego polsko-szwajcarskiego programu Lubelskie jako jedyne województwo w Polsce otrzyma 45 mln zł (38 mln zł to dotacja, a resztę musi wyłożyć Urząd Marszałkowski) na usuniecie szkodliwej substancji. Pieniądze mają być wydane do 2016 r.
Wydawało się, że na pierwsze efekty będzie trzeba długo czekać. Tym bardziej że rolnicy na złożenie odpowiednich wniosków mieli czas do połowy stycznia... A tu zaskoczenie.
- W sumie otrzymaliśmy trzy tysiące zgłoszeń. W gminach były one oceniane formalnie, a teraz zajmiemy się oceną merytoryczną. Jeśli jeszcze jakieś dokumenty wpłyną, to znajdą się na liście rezerwowej - informuje Monika Płońska, z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego. W sumie mieszkańcy chcą się pozbyć około sześciu tysięcy ton eternitu.
- A przyjęliśmy, że w tym roku pieniędzy mamy na usunięcie co najmniej pięciu tysięcy ton - dodaje wicemarszałek Sławomir Sosnowski.
Udało się to dzięki temu, że urząd do "operacji azbest" przygotował się już wcześniej. Jeszcze w zeszłym roku, przed styczniowym podpisaniem umowy na szwajcarskie pieniądze, wójtowie zaczęli zbierać wnioski. - Wiedzieliśmy, że będziemy mieli środki. Zmobilizowaliśmy gminy, żeby być w blokach startowych, jak tylko pojawią się pieniądze - dodaje Sosnowski, ale w huraoptymizm nie popada. Gminy spisały się różnie. W sumie dokumenty złożyło 111 wójtów, a wszystkich jest 213. - Wynika to chyba z tego, że samorządy nie mają ewidencji posiadanego na swoim terenie azbestu. A to jeden z wymogów programu - tłumaczy wicemarszałek.
Kiedy tegoroczna "operacja azbest" wejdzie w finalną fazę? Najpierw trzeba ogłosić przetargi np. na obsługę prawną programu, skompletować obsadę urzędników (za ich pensje zapłacą Szwajcarzy). - Poza tym nie będziemy nikomu na zimę dachu zabierać. Realne prace powinniśmy zacząć w połowie roku - mówi wicemarszałek.
Otwarte jeszcze pozostaje pytanie czy - zgodnie z zapowiedziami - eternit zjedzie do wyrobisk Bogdanki. Kopalnia jest na to gotowa, ale magazynowanie odpadów pod ziemią jest droższe niż na powierzchni. A spółka przecież niczego nie zrobi charytatywnie. - Będziemy jeszcze o tym rozmawiać. Nie wyobrażam sobie, żeby chociaż pilotażowo nie spróbować i przynajmniej z tysiąc ton nie umieścić w kopalni - zapewnia Sosnowski.
Charakterystyczne szare dachy w pejzażu polskiej wsi to spadek po PRL. Kiedy na wsiach zaczęto zastępować słomiane pokrycia innymi materiałami, władza premiowała eternit. Po pierwsze dlatego, że w kraju brakowało blachy, a po drugie był tani. Po latach wyszło, że azbest w eternicie to tykająca bomba biologiczna. Dlatego też UE nakazała Polsce usunąć azbest do 2030 r. Inaczej posypią się kary. Samorządy robią, co mogą, ale przeszkodą są pieniądze. A tych trzeba mnóstwo. Lubelskie jest zagłębiem eternitu i z najnowszych wyliczeń wynika, że jest go 800 tys. ton.
Pieniądze, o których mowa, przyszły w styczniu. W ramach specjalnego polsko-szwajcarskiego programu Lubelskie jako jedyne województwo w Polsce otrzyma 45 mln zł (38 mln zł to dotacja, a resztę musi wyłożyć Urząd Marszałkowski) na usuniecie szkodliwej substancji. Pieniądze mają być wydane do 2016 r.
Wydawało się, że na pierwsze efekty będzie trzeba długo czekać. Tym bardziej że rolnicy na złożenie odpowiednich wniosków mieli czas do połowy stycznia... A tu zaskoczenie.
- W sumie otrzymaliśmy trzy tysiące zgłoszeń. W gminach były one oceniane formalnie, a teraz zajmiemy się oceną merytoryczną. Jeśli jeszcze jakieś dokumenty wpłyną, to znajdą się na liście rezerwowej - informuje Monika Płońska, z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego. W sumie mieszkańcy chcą się pozbyć około sześciu tysięcy ton eternitu.
- A przyjęliśmy, że w tym roku pieniędzy mamy na usunięcie co najmniej pięciu tysięcy ton - dodaje wicemarszałek Sławomir Sosnowski.
Udało się to dzięki temu, że urząd do "operacji azbest" przygotował się już wcześniej. Jeszcze w zeszłym roku, przed styczniowym podpisaniem umowy na szwajcarskie pieniądze, wójtowie zaczęli zbierać wnioski. - Wiedzieliśmy, że będziemy mieli środki. Zmobilizowaliśmy gminy, żeby być w blokach startowych, jak tylko pojawią się pieniądze - dodaje Sosnowski, ale w huraoptymizm nie popada. Gminy spisały się różnie. W sumie dokumenty złożyło 111 wójtów, a wszystkich jest 213. - Wynika to chyba z tego, że samorządy nie mają ewidencji posiadanego na swoim terenie azbestu. A to jeden z wymogów programu - tłumaczy wicemarszałek.
Kiedy tegoroczna "operacja azbest" wejdzie w finalną fazę? Najpierw trzeba ogłosić przetargi np. na obsługę prawną programu, skompletować obsadę urzędników (za ich pensje zapłacą Szwajcarzy). - Poza tym nie będziemy nikomu na zimę dachu zabierać. Realne prace powinniśmy zacząć w połowie roku - mówi wicemarszałek.
Otwarte jeszcze pozostaje pytanie czy - zgodnie z zapowiedziami - eternit zjedzie do wyrobisk Bogdanki. Kopalnia jest na to gotowa, ale magazynowanie odpadów pod ziemią jest droższe niż na powierzchni. A spółka przecież niczego nie zrobi charytatywnie. - Będziemy jeszcze o tym rozmawiać. Nie wyobrażam sobie, żeby chociaż pilotażowo nie spróbować i przynajmniej z tysiąc ton nie umieścić w kopalni - zapewnia Sosnowski.
Najnowsze wiadomości
-
Córka sędzi chce do sądu. Mama ją popiera "Nieetyczne"
-
Wiesz co źle działa w mieście? Zgłoś to przez internet
-
Pogoda na poniedziałek. Będzie słonecznie i ciepło!
-
Parada rowerowa, a potem piknik w Nałęczowie. [FOTO]
-
Zaginął 14-latek z Hrubieszowa. Szukają go policjanci
-
Sąsiedzi. Mieszane uczucia, odkrycia i rozczarowania
-
14-latek ukradł dwa auta i wybrał się na przejażdżkę
-
Wesele żydowskie na Starym Mieście. ZOBACZ ZDJĘCIA
- 21 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Jedyna taka w Polsce eko-ofensywa. "Operacja az...
graphen
04.02.12, 14:17
Gdy wójtowie planują zdejmowanie eternitu z dachów stodół, może Prezydent Miasta Lublin też zauważy poważny problem z azbestem w swoim mieście. Proponuję wysłać urzędników na ul. Głęboką »
Najczęściej czytane24 htydzień



