Rondo dla Kołbieli. Warszawiacy z Lublina są "za"
03.02.2012
, aktualizacja: 03.02.2012 21:00
Przez tę drogę rozluźniają się więzi rodzinne i towarzyskie. Ludzie nie chcą tracić czasu w drodze i przenoszą życie do Warszawy - mówi Iwona Trzeciak, twórczyni nieformalnego klubu "Warszawiacy z lubelskim rodowodem". A my mamy już 22 tys. podpisów
ZOBACZ TAKŻE
- Obwodnica Kołbieli. Lubelscy drogowcy przyśpieszają (17-02-12, 22:00)
- Obwodnica dla Kołbieli. 1,5 tysiąca podpisów z LSM (31-01-12, 18:00)
- Stuknęło 20 tys. podpisów. Dzięki uczniom z Niemiec (29-01-12, 19:18)
- Obwodnica dla Kołbieli. 20 tysięcy głosów tuż tuż! (28-01-12, 15:00)
- Obwodnica dla Kołbieli z nowym graczem. To PKS Wschód (26-01-12, 09:00)
- Kołbiel. Mazowsze spisało się na ponad trzy tysiące (18-01-12, 07:00)
Pochodzący z Lublina mieszkańcy Warszawy zebrali się pod wodzą Trzeciak (absolwentka UMCS, która 10 lat temu wyjechała za pracą) w 2008 roku. W sumie było to aż 350 osób. Spotykali się, organizowali koncerty, na które można było wejść na hasło "Lublin".
- Przyznaję, że ze względu na moją pracę już się jakoś nie dajemy rady zebrać - przyznaje pani Iwona. - Ale ostatnio spotkałam nowe osoby z Lublina w Warszawie i pomysł odżył. Myślę, że na wiosnę zobaczymy tego efekt - dodaje.
Właśnie na tym spotkaniu pani Iwona dowiedziała się o naszej akcji przyspieszenia budowy obwodnicy Kołbieli. Przypomnijmy, że apelujemy o udrożnienie trasy między Lublinem a Warszawą. W przyszłym roku będziemy mogli już pojechać ekspresówką od Piask do Kurowa. Czyli właściwie jedynym wąskim gardłem na trasie będzie Kołbiel, a dokładnie rondo, gdzie krzyżują się drogi: krajowa numer 17 i numer 50 (tranzytowa obwodnica stolicy).
Żeby przedrzeć się przez rondo, czasami trzeba stać tam nawet godzinę. Najgorzej jest w poniedziałkowe poranki i piątkowe popołudnia, kiedy ludzie jadą do pracy w Warszawie i z niej wracają.
Rząd planuje budowę dalszego ciągu ekspresówki, ale nie wiadomo, kiedy. Można zlikwidować korki, budując 6-kilometrową obwodnicę Kołbieli na trasie "siedemnastki". Proponujemy, żeby nie czekać na całą inwestycję, ale wyciąć z niej właśnie obwodnicę i jej budowę rozpocząć wcześniej. Z takim postulatem i zebranymi podpisami w drugiej połowie lutego pojedziemy do Ministerstwa Transportu.
- Genialny pomysł. Sama jeżdżę samochodem i podróż z Lublina do domu zajmuje mi cztery godziny. Mam nadzieję, że zebrane głosy przekonają ministra - mówi pani Iwona. Wczoraj przekroczyliśmy kolejną granicę - mamy już ponad 22 tys. podpisów.
- Ludziom ta trasa rujnuje życie. Rozluźniają się więzy rodzinne. Sama do Lublina przyjeżdżam rzadko, a chciałabym, żeby było inaczej. Niemal całe moje życie przeniosłam do Warszawy - opowiada Trzeciak.
Jak sama zaznacza, i tak jest w dobrej sytuacji, bo jej dzieci do Warszawy przeniosły się, kiedy kończyły podstawówkę i nie było problemów z aklimatyzacją. - Ale co mają powiedzieć osoby, które nie mogą przenieść się do stolicy. Dzieci mają w lubelskich szkołach. Nie zaryzykują - opowiada. - Chciałabym, żeby mieszkańcy Lublina mieli taki komfort jak łodzianie. Do Warszawy mogą dojechać pociągiem w godzinę. Jak powstanie autostrada, to pewnie szybciej. Można mieszkać w Łodzi i pracować w stolicy - dodaje.
Podpisz apel
W każdym wydaniu "Gazety" i w internecie na lublin.gazeta.pl publikujemy apel do ministra transportu, parlamentarzystów oraz władz Lublina i Lubelszczyzny o przyspieszenie budowy obwodnicy Kołbieli. Tylko dzięki niej podróż do Warszawy skróci się przynajmniej o godzinę
- Przyznaję, że ze względu na moją pracę już się jakoś nie dajemy rady zebrać - przyznaje pani Iwona. - Ale ostatnio spotkałam nowe osoby z Lublina w Warszawie i pomysł odżył. Myślę, że na wiosnę zobaczymy tego efekt - dodaje.
Właśnie na tym spotkaniu pani Iwona dowiedziała się o naszej akcji przyspieszenia budowy obwodnicy Kołbieli. Przypomnijmy, że apelujemy o udrożnienie trasy między Lublinem a Warszawą. W przyszłym roku będziemy mogli już pojechać ekspresówką od Piask do Kurowa. Czyli właściwie jedynym wąskim gardłem na trasie będzie Kołbiel, a dokładnie rondo, gdzie krzyżują się drogi: krajowa numer 17 i numer 50 (tranzytowa obwodnica stolicy).
Żeby przedrzeć się przez rondo, czasami trzeba stać tam nawet godzinę. Najgorzej jest w poniedziałkowe poranki i piątkowe popołudnia, kiedy ludzie jadą do pracy w Warszawie i z niej wracają.
Rząd planuje budowę dalszego ciągu ekspresówki, ale nie wiadomo, kiedy. Można zlikwidować korki, budując 6-kilometrową obwodnicę Kołbieli na trasie "siedemnastki". Proponujemy, żeby nie czekać na całą inwestycję, ale wyciąć z niej właśnie obwodnicę i jej budowę rozpocząć wcześniej. Z takim postulatem i zebranymi podpisami w drugiej połowie lutego pojedziemy do Ministerstwa Transportu.
- Genialny pomysł. Sama jeżdżę samochodem i podróż z Lublina do domu zajmuje mi cztery godziny. Mam nadzieję, że zebrane głosy przekonają ministra - mówi pani Iwona. Wczoraj przekroczyliśmy kolejną granicę - mamy już ponad 22 tys. podpisów.
- Ludziom ta trasa rujnuje życie. Rozluźniają się więzy rodzinne. Sama do Lublina przyjeżdżam rzadko, a chciałabym, żeby było inaczej. Niemal całe moje życie przeniosłam do Warszawy - opowiada Trzeciak.
Jak sama zaznacza, i tak jest w dobrej sytuacji, bo jej dzieci do Warszawy przeniosły się, kiedy kończyły podstawówkę i nie było problemów z aklimatyzacją. - Ale co mają powiedzieć osoby, które nie mogą przenieść się do stolicy. Dzieci mają w lubelskich szkołach. Nie zaryzykują - opowiada. - Chciałabym, żeby mieszkańcy Lublina mieli taki komfort jak łodzianie. Do Warszawy mogą dojechać pociągiem w godzinę. Jak powstanie autostrada, to pewnie szybciej. Można mieszkać w Łodzi i pracować w stolicy - dodaje.
Podpisz apel
W każdym wydaniu "Gazety" i w internecie na lublin.gazeta.pl publikujemy apel do ministra transportu, parlamentarzystów oraz władz Lublina i Lubelszczyzny o przyspieszenie budowy obwodnicy Kołbieli. Tylko dzięki niej podróż do Warszawy skróci się przynajmniej o godzinę
Najnowsze wiadomości
-
Wyłożyli pieniądze i chcą inwestować na PKS-ie
-
Lublin dostał 400 mln na najdroższą drogę w historii
-
"Jeszcze Polska..." Warka nagrywała w Lublinie hymn ZOBACZ
-
Warszawiacy na weekend wybierają nasze Roztocze. A my?
-
To pewne. "Koko Koko Euro Spoko" zabrzmi w Brukseli
-
Podejrzani o "przestępstwa seksualne" na dzieciach
-
Targi Lublin poślizgnęły się na płatnej Strefie Kibica
-
List ws. Pietrasiewicza. "Lublin zdobywa ponurą sławę"
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Rondo dla Kołbieli. Warszawiacy z Lublina są "za"
_aaa_
07.02.12, 08:04
tiaaa...tylko pytanie Iwonko - czy dwa razy da się wejść do tej samej wody?:)))»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...




