Porodówka w PSK 1 z poślizgiem. Problemy z przetargami
02.02.2012
, aktualizacja: 01.02.2012 18:03
Mimo że przebudowa Kliniki Położnictwa i Patologii Ciąży w PSK 1 miała się zakończyć w październiku, to kobiety nadal nie mogą rodzić w komfortowych warunkach. W szpitalu opóźnienie tłumaczą przeciągającymi się przetargami. Po remoncie przyszłe mamy będą miały do dyspozycji jeden z najnowocześniejszych oddziałów w województwie
ZOBACZ TAKŻE
- PSK 1. Przestali kroić, bo rurka lepsza od skalpela (08-09-11, 09:00)
- Rozpoczyna się wielki remont PSK 1. Za 300 mln zł.! (01-08-11, 08:00)
- Nowy rezonans w PSK 1. Wkrótce zaczną badania (29-07-11, 15:42)
Remont kliniki przy ul. Staszica rozpoczął się w 2010 roku. W budynku zmieniło się wiele: kilkunastoosobowe sale zostały zastąpione mniejszymi - dla dwóch-trzech pacjentek, które będą miały do dyspozycji łazienkę z toaletą i prysznicem. Wyremontowano sale porodowe wyposażono w nowoczesny sprzęt, m.in. pierwszy w Polsce symulator porodów, na którym będą się uczyli studenci. Nowością jest też koło porodowe dla kobiet (we wschodniej Polsce ma je jeszcze tylko Białystok). Takie koło składa się z metalowych obręczy, na których wisi coś w rodzaju hamaka. - Urządzenie ma zagwarantować komfort zarówno rodzącej, jak i personelowi. To odpowiedź dla kobiet, które nie chcą, aby ograniczać swobodę ich ruchów podczas porodu i nie chcą rodzić w pozycji leżącej. Dzięki konstrukcji koła porodowego możliwy jest poród w pozycji stojącej lub klęczącej, wykorzystującej siłę ciążenia. Rodząc na kole porodowym, dzięki wbudowanemu w urządzenie mechanizmowi, jednym przyciskiem pilota kobieta może dowolnie zmieniać swoją pozycję, w zależności od fazy porodu czy natężenia bólu. Zapewnia to maksymalny komfort i pomoc rodzącej, szczególnie podczas długiego i trudnego porodu - wyjaśniała "Gazecie" prof. Anna Kwaśniewska, kierownik Katedry i Kliniki Położnictwa i Patologii Ciąży Uniwersytetu Medycznego.
Koło i symulator kosztowały UM ok. 300 tys. złotych. Z symulatora studenci już korzystają. Niedawno zakończył się montaż koła. Jednak zanim będzie można z niego skorzystać, minie jeszcze trochę czasu. Mimo że remont kliniki miał się skończyć w październiku ubiegłego roku, nadal nie jest ona przygotowana na przyjęcie pacjentek i kobiety rodzą w budynku obok. Jeśli po porodzie dziecko musi zostać kilka dni w szpitalu, np. z powodu żółtaczki, młode mamy muszą dojeżdżać na karmienie. Po przeprowadzce to się zmieni. Jednak kiedy ona nastąpi - wciąż nie wiadomo. - Oczywiście zależy nam, żeby było to jak najszybciej. Opóźnienie jest spowodowane przeciągającymi się przetargami i ogromnym zakresem prac. Dziś powinien być ogłoszony przetarg na dostarczenie zintegrowanego systemu traktu porodowego [pomoże m.in. stale monitorować przebywające na oddziale kobiety z zagrożoną ciążą - red.]. Poza tym zostały drobne prace wykończeniowe. Musimy także przenieść meble z obecnego oddziału - wyjaśnia prof. Kwaśniewska.
Szefowa kliniki nie chce mówić, kiedy konkretnie przebudowany oddział przyjmie pierwsze pacjentki. Być może, jeśli wszystkie procedury pójdą sprawnie, stanie się to w połowie marca.
ramka - Co się zmieni po remoncie?
Kobiety będą miały do dyspozycji 44 łóżka. W każdej z kilkunastu sal będzie łazienka z prysznicem. Pojawi się też sala przedporodowa. Na oddziale będą dwa trakty porodowe: na jednym z nich już jest zamontowane koło porodowe. Nowością jest fakt, że ściany nie będą wyłożone płytkami, a pomalowane specjalną, zieloną, bakteriobójczą farbą. Dzięki takiemu zabiegowi łatwiej będzie utrzymać czystość na trakcie.
Rocznie w klinice przy ul. Staszica rodzi się ok. 1,5 tysiąca dzieci. Ma ona trzeci stopień referencyjny, co oznacza, że spełnia najwyższe wymagania i jest gotowa na przyjęcie kobiet z bardzo zagrożonymi ciążami.
Koło i symulator kosztowały UM ok. 300 tys. złotych. Z symulatora studenci już korzystają. Niedawno zakończył się montaż koła. Jednak zanim będzie można z niego skorzystać, minie jeszcze trochę czasu. Mimo że remont kliniki miał się skończyć w październiku ubiegłego roku, nadal nie jest ona przygotowana na przyjęcie pacjentek i kobiety rodzą w budynku obok. Jeśli po porodzie dziecko musi zostać kilka dni w szpitalu, np. z powodu żółtaczki, młode mamy muszą dojeżdżać na karmienie. Po przeprowadzce to się zmieni. Jednak kiedy ona nastąpi - wciąż nie wiadomo. - Oczywiście zależy nam, żeby było to jak najszybciej. Opóźnienie jest spowodowane przeciągającymi się przetargami i ogromnym zakresem prac. Dziś powinien być ogłoszony przetarg na dostarczenie zintegrowanego systemu traktu porodowego [pomoże m.in. stale monitorować przebywające na oddziale kobiety z zagrożoną ciążą - red.]. Poza tym zostały drobne prace wykończeniowe. Musimy także przenieść meble z obecnego oddziału - wyjaśnia prof. Kwaśniewska.
Szefowa kliniki nie chce mówić, kiedy konkretnie przebudowany oddział przyjmie pierwsze pacjentki. Być może, jeśli wszystkie procedury pójdą sprawnie, stanie się to w połowie marca.
ramka - Co się zmieni po remoncie?
Kobiety będą miały do dyspozycji 44 łóżka. W każdej z kilkunastu sal będzie łazienka z prysznicem. Pojawi się też sala przedporodowa. Na oddziale będą dwa trakty porodowe: na jednym z nich już jest zamontowane koło porodowe. Nowością jest fakt, że ściany nie będą wyłożone płytkami, a pomalowane specjalną, zieloną, bakteriobójczą farbą. Dzięki takiemu zabiegowi łatwiej będzie utrzymać czystość na trakcie.
Rocznie w klinice przy ul. Staszica rodzi się ok. 1,5 tysiąca dzieci. Ma ona trzeci stopień referencyjny, co oznacza, że spełnia najwyższe wymagania i jest gotowa na przyjęcie kobiet z bardzo zagrożonymi ciążami.
Najnowsze wiadomości
-
Wyłożyli pieniądze i chcą inwestować na PKS-ie
-
Lublin dostał 400 mln na najdroższą drogę w historii
-
"Jeszcze Polska..." Warka nagrywała w Lublinie hymn ZOBACZ
-
Warszawiacy na weekend wybierają nasze Roztocze. A my?
-
To pewne. "Koko Koko Euro Spoko" zabrzmi w Brukseli
-
Podejrzani o "przestępstwa seksualne" na dzieciach
-
Targi Lublin poślizgnęły się na płatnej Strefie Kibica
-
List ws. Pietrasiewicza. "Lublin zdobywa ponurą sławę"
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...




więcej zdjęć