Pięć lat temu obiecali złote góry. Wyszło jak zawsze
30.01.2012
, aktualizacja: 30.01.2012 09:17
Pięć lat temu Unia dała nam miliony na najważniejsze inwestycje w mieście i województwie. Politycy prześcigali się w deklaracjach, jak szybko zostaną skończone i jak wielki skok cywilizacyjny wykonamy. Obietnice pozostały na papierze
ZOBACZ TAKŻE
- Polski satelita z imieniem małej Zosi z Krasnegostawu (30-01-12, 16:31)
- Podpisy złożone. Lublin da 25 mln na plac Teatralny (28-01-12, 17:00)
- CSK. Na początku lutego ogłoszą przetarg na budowę (26-01-12, 22:00)
- Wygląd stadionu przesądzony. Ratusz podjął już decyzję (28-12-11, 11:54)
- CSK Tomasza Pietrasiewicza za drogie. Ile ma kosztować (07-12-11, 08:00)
- Lotnisko. Terminal będzie w lipcu. Ale drogi później ZOBACZ
- Stadion prawie jak w Krakowie. Z miejskim logo? (14-11-11, 08:00)
- Sprawa CSK. Marszałek Hetman ostro o słowach Palikota (12-09-11, 12:13)
- Architektów od CSK po kieszeni. Milion za opóźnienia! (21-07-11, 08:00)
"Cztery kluczowe dla regionu inwestycje zapisano w przygotowanym właśnie projekcie Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013. W jego ramach Lubelszczyzna otrzyma z Brukseli aż 1,15 mld euro. To: budowa lotniska w Świdniku, stworzenie Systemu Informacji Przestrzennej Lubelszczyzny, budowa Centrum Spotkania Kultur, czyli dokończenie Teatru w Budowie, oraz gruntowna przebudowa stadionu miejskiego przy al. Zygmuntowskich w Lublinie" - pięć lat temu w optymistycznym artykule "Miliony euro na rozwój regionu (Gazeta Wyborcza Lublin z dn. 02.02.2007 r,) napisaliśmy, jak zmieni się nasz region w ciągu kilku najbliższych lat. Ba, zapowiedzi polityków ówczesnej koalicji PiS-PO jednoznacznie wskazywały, że do 2012 roku wykonamy skok cywilizacyjny.
Pięć lat to poważny wiek. Dziecko od dawna chodzi, mówi, rysuje, uczy się liter, potrafi liczyć. Słowem - nie absorbuje już rodziców. Sprawdziliśmy więc, jak rozwinęły się nasze kluczowe inwestycje od momentu, gdy Unia sypnęła na nie kasą.
Lotnisko na progu przedszkola
W 2007 roku ówczesny zarząd województwa przestał popierać budowę międzynarodowego portu lotniczego w Niedźwiadzie pod Lubartowem. Samorząd wolał wziąć pieniądze z UE na port w Świdniku. Szacowano, że pochłonie 175 milionów złotych. - Budowa lotniska to wielkie wyzwanie i szansa na rozwój całego regionu - twierdził wicemarszałek (a obecnie członek zarządu województwa) Jacek Sobczak z PO. W blasku fleszy zapowiedziano, że inwestycja ruszy w 2008 roku, a pierwsze samoloty zaczną lądować pod Świdnikiem rok później.
I jeśli pięciolatek chodzi do przedszkola, to nasze lotnisko, biorąc pod uwagę zapowiedzi polityków, kończy edukację w żłobku.
Wszystko wskazuje na to, że samoloty przylecą do Świdnika, ale z.... trzyletnim opóźnieniem, bo dopiero jesienią tego roku. Co więcej, szacowany koszt budowy rozrósł się do 504 milionów złotych!
CSK w łonie matki
Jeśli zarzucamy lotnisku, że dopiero sposobi się do opuszczenia żłobka, to Centrum Spotkania Kultur (a więc Teatr w Budowie od lat 70.) nie wyszło jeszcze z łona matki.
Pięć lat temu dowiedzieliśmy się, że CSK będzie perłą w koronie miasta - Ten teatr ma być tym dla Lublina, czym Luwr dla Paryża lub La Scala dla Mediolanu. Chcemy, aby życie zaczęło w nim tętnić do końca obecnej kadencji samorządu - mówił ówczesny marszałek Jarosław Zdrojkowski (wtedy PiS). W budynku działać miała m.in. opera. Chęć otworzenia w Lublinie swojej filii zadeklarowała np. warszawska Opera Narodowa.
Chyba marszałek Zdrojkowski z wrodzonej zapobiegliwości nie podał żadnej daty, bo dziś wstydziłby się tak samo, jak Jacek Sobczak. Termin ukończenia CSK rzucił za to Janusz Palikot. Miał być to rok 2010.
Teatr, jak był w budowie - tak jest. Dopiero w ostatni czwartek zarząd województwa zaakceptował projekt CSK (autorstwa Pracowni Stelmach i Partnerzy), dzięki czemu na początku lutego ogłosi przetarg i zacznie szukać firm budowlanych. Wszystko skomplikowała nieprecyzyjna umowa z architektami, a potem wielomiesięczny spór o interpretację dokumentu. W tle majaczyły rosnące koszty całej inwestycji.
Najbardziej prawdopodobne jest, że CSK powstanie w roku 2014, sześć lat od ogłoszenia decyzji, że dostaniemy europejskie pieniądze. - Przez ostatnich 12 miesięcy udało się zrobić więcej niż przez 40 lat trwania Teatru w Budowie - chwalił się dziennikarzom marszałek Krzysztof Hetman.
Stadion Miejski w żłobku
Pięć lat temu uzyskaliśmy też zapewnienie, że Bruksela wyłoży 20 mln euro na przebudowę stadionu miejskiego przy Al. Zygmuntowskich. - Dzięki tym pieniądzom stworzymy w Lublinie profesjonalny, wysokiej klasy stadion spełniający światowe normy. Będziemy mogli organizować międzynarodowe imprezy - cieszył się wicemarszałek Andrzej Olborski, (obecnie sejmikowy radny PiS). Obiekt miał być ukończony do 2009 roku.
Przebudowa szybko zamieniła się w budowę nowego stadionu przy ul. Krochmalnej. Termin przesunięto na jesień 2013 roku. Na razie jednak inwestycja nie wyszła poza papierkową robotę, choć postęp jest większy niż w przypadku CSK. Można przyjąć więc, że stadion dopiero zaczyna chodzić do żłobka.
Informacja o naszych walorach raczkuje
Unia zapewniła nam również fundusze (10 milionów euro) na najmniej atrakcyjny dla mieszkańców, ale podobno niezwykle ważny (tak twierdzili politycy) System Informacji Przestrzennej. - Stworzymy bazę danych, w której znajdą się informacje o wszystkim, co jest i co się dzieje w województwie. Przedstawimy w niej m.in. sieć dróg, kolei, zaplecze turystyczne i muzealne, tereny pod inwestycje. Każdy będzie mógł się dowiedzieć nawet tego, jaka jest produkcja warzyw w danej gminie - opowiadał ówczesny członek zarządu, a dziś poseł PO Mariusz Grad.
SIP wciąż powstaje. Trwają szkolenia urzędników z obsługi systemu. Wszystko ruszy pełną parą najpewniej za rok. A więc żłobek.
Pięć lat to poważny wiek. Dziecko od dawna chodzi, mówi, rysuje, uczy się liter, potrafi liczyć. Słowem - nie absorbuje już rodziców. Sprawdziliśmy więc, jak rozwinęły się nasze kluczowe inwestycje od momentu, gdy Unia sypnęła na nie kasą.
Lotnisko na progu przedszkola
W 2007 roku ówczesny zarząd województwa przestał popierać budowę międzynarodowego portu lotniczego w Niedźwiadzie pod Lubartowem. Samorząd wolał wziąć pieniądze z UE na port w Świdniku. Szacowano, że pochłonie 175 milionów złotych. - Budowa lotniska to wielkie wyzwanie i szansa na rozwój całego regionu - twierdził wicemarszałek (a obecnie członek zarządu województwa) Jacek Sobczak z PO. W blasku fleszy zapowiedziano, że inwestycja ruszy w 2008 roku, a pierwsze samoloty zaczną lądować pod Świdnikiem rok później.
I jeśli pięciolatek chodzi do przedszkola, to nasze lotnisko, biorąc pod uwagę zapowiedzi polityków, kończy edukację w żłobku.
Wszystko wskazuje na to, że samoloty przylecą do Świdnika, ale z.... trzyletnim opóźnieniem, bo dopiero jesienią tego roku. Co więcej, szacowany koszt budowy rozrósł się do 504 milionów złotych!
CSK w łonie matki
Jeśli zarzucamy lotnisku, że dopiero sposobi się do opuszczenia żłobka, to Centrum Spotkania Kultur (a więc Teatr w Budowie od lat 70.) nie wyszło jeszcze z łona matki.
Pięć lat temu dowiedzieliśmy się, że CSK będzie perłą w koronie miasta - Ten teatr ma być tym dla Lublina, czym Luwr dla Paryża lub La Scala dla Mediolanu. Chcemy, aby życie zaczęło w nim tętnić do końca obecnej kadencji samorządu - mówił ówczesny marszałek Jarosław Zdrojkowski (wtedy PiS). W budynku działać miała m.in. opera. Chęć otworzenia w Lublinie swojej filii zadeklarowała np. warszawska Opera Narodowa.
Chyba marszałek Zdrojkowski z wrodzonej zapobiegliwości nie podał żadnej daty, bo dziś wstydziłby się tak samo, jak Jacek Sobczak. Termin ukończenia CSK rzucił za to Janusz Palikot. Miał być to rok 2010.
Teatr, jak był w budowie - tak jest. Dopiero w ostatni czwartek zarząd województwa zaakceptował projekt CSK (autorstwa Pracowni Stelmach i Partnerzy), dzięki czemu na początku lutego ogłosi przetarg i zacznie szukać firm budowlanych. Wszystko skomplikowała nieprecyzyjna umowa z architektami, a potem wielomiesięczny spór o interpretację dokumentu. W tle majaczyły rosnące koszty całej inwestycji.
Najbardziej prawdopodobne jest, że CSK powstanie w roku 2014, sześć lat od ogłoszenia decyzji, że dostaniemy europejskie pieniądze. - Przez ostatnich 12 miesięcy udało się zrobić więcej niż przez 40 lat trwania Teatru w Budowie - chwalił się dziennikarzom marszałek Krzysztof Hetman.
Stadion Miejski w żłobku
Pięć lat temu uzyskaliśmy też zapewnienie, że Bruksela wyłoży 20 mln euro na przebudowę stadionu miejskiego przy Al. Zygmuntowskich. - Dzięki tym pieniądzom stworzymy w Lublinie profesjonalny, wysokiej klasy stadion spełniający światowe normy. Będziemy mogli organizować międzynarodowe imprezy - cieszył się wicemarszałek Andrzej Olborski, (obecnie sejmikowy radny PiS). Obiekt miał być ukończony do 2009 roku.
Przebudowa szybko zamieniła się w budowę nowego stadionu przy ul. Krochmalnej. Termin przesunięto na jesień 2013 roku. Na razie jednak inwestycja nie wyszła poza papierkową robotę, choć postęp jest większy niż w przypadku CSK. Można przyjąć więc, że stadion dopiero zaczyna chodzić do żłobka.
Informacja o naszych walorach raczkuje
Unia zapewniła nam również fundusze (10 milionów euro) na najmniej atrakcyjny dla mieszkańców, ale podobno niezwykle ważny (tak twierdzili politycy) System Informacji Przestrzennej. - Stworzymy bazę danych, w której znajdą się informacje o wszystkim, co jest i co się dzieje w województwie. Przedstawimy w niej m.in. sieć dróg, kolei, zaplecze turystyczne i muzealne, tereny pod inwestycje. Każdy będzie mógł się dowiedzieć nawet tego, jaka jest produkcja warzyw w danej gminie - opowiadał ówczesny członek zarządu, a dziś poseł PO Mariusz Grad.
SIP wciąż powstaje. Trwają szkolenia urzędników z obsługi systemu. Wszystko ruszy pełną parą najpewniej za rok. A więc żłobek.
Najnowsze wiadomości
-
Wyłożyli pieniądze i chcą inwestować na PKS-ie
-
Lublin dostał 400 mln na najdroższą drogę w historii
-
"Jeszcze Polska..." Warka nagrywała w Lublinie hymn ZOBACZ
-
Warszawiacy na weekend wybierają nasze Roztocze. A my?
-
To pewne. "Koko Koko Euro Spoko" zabrzmi w Brukseli
-
Podejrzani o "przestępstwa seksualne" na dzieciach
-
Targi Lublin poślizgnęły się na płatnej Strefie Kibica
-
List ws. Pietrasiewicza. "Lublin zdobywa ponurą sławę"
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Pięć lat temu obiecali złote góry. Wyszło jak z...
puzon20
30.01.12, 11:31
wychodzi więc na to, że to PiS przez dwa lata rządzenia rozpoczął planowanie tych inwestycji i pozyskiwanie środków, a PO miało je zrealizować (widać jak-przez 4 lata).»
-
Unia dała. Dobre sobie.
mikolajkowicz
30.01.12, 14:09
Przecież Unia więcej od nas dostaje niż bierze. I to Unia powiedziała "NIE" ładnemu terminalowi lotniska.»
-
Likwidacja szkół zakończy "inwestycyjny" wzrost?
andrzej.filipowicz
31.01.12, 08:55
Zaznacz sobie w kalendarzu datę 30 czerwca 2012, która będzie początkiem końca opisanych w materiale "inwestycji". Stan hibernacji potrwa jakieś 50 lat...»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Gdzie urządzić przyjęcie komunijne w ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...






