Koniec protestu w Protektorze. Porozumienie podpisane
26.01.2012
, aktualizacja: 26.01.2012 18:17
Zwolnieni pracownicy fabryki podpisali dzisiaj porozumienie z byłym pracodawcą. Wynegocjowali odprawę wysokości blisko rocznej pensji. To finał protestu, który zaczął się 2 stycznia
ZOBACZ TAKŻE
- Protektor: Czy będzie porozumienie? Decyzja za tydzień (19-01-12, 17:00)
- Protektor: demonstracja w centrum miasta. Spółce przyjrzy się policja (17-01-12, 18:48)
- Protektor. Gorąca noc, część załogi została w fabryce (02-01-12, 17:41)
- Protektor. W czwartek koniec protestu i porozumienie (23-01-12, 17:10)
Przypomnijmy. Władze spółki Protektor (dawniej Lubelskie Zakłady Przemysłu Skórzanego) zdecydowały się z powodów ekonomicznych przenieść produkcję butów z Lublina do Czech. W grudniu 144 osoby dostały pocztą wypowiedzenia, firma nie wprowadziła wówczas procedury zwolnień grupowych.
To tak oburzyło byłych pracowników firmy, że rozpoczęli ostry protest. Domagali się po 2 tys. zł za każdy przepracowany rok. Kilkadziesiąt osób 2 stycznia sforsowało zamkniętą bramę Protektora przy ul. Kunickiego. Część załogi dzień i noc, przez jedenaście dni, okupowała teren zakładu. Konieczna stała się interwencja mediatora. Wczoraj obie strony podpisały w urzędzie wojewódzkim porozumienie. - Wszyscy zwolnieni dostaną mniej więcej roczne pobory, w sytuacji, gdy średnia pensja brutto wynosiła 1700-1900 złotych. Biorąc pod uwagę aktualne możliwości finansowe spółki to, że otrzymamy dodatkowe pieniądze, można uznać za sukces - mówi "Gazecie" Jolanta Wojciechowska, która w Protektorze przepracowała 19 lat.
Pieniądze będą wypłacane w ratach - najpierw pracownicy dostaną po pięć lub sześć pensji w ramach odprawy plus jednorazowo 700 złotych. A następnie - od lipca do grudnia - po 1 163 złote miesięcznie. Dodatkowo 241 650 zł zostanie przeznaczone na zapomogi losowe dla byłych pracowników. Wypłaty mają potrwać do końca roku. Pieniądze będą pochodzić ze sprzedaży ośrodka wypoczynkowego w Karwi.
To tak oburzyło byłych pracowników firmy, że rozpoczęli ostry protest. Domagali się po 2 tys. zł za każdy przepracowany rok. Kilkadziesiąt osób 2 stycznia sforsowało zamkniętą bramę Protektora przy ul. Kunickiego. Część załogi dzień i noc, przez jedenaście dni, okupowała teren zakładu. Konieczna stała się interwencja mediatora. Wczoraj obie strony podpisały w urzędzie wojewódzkim porozumienie. - Wszyscy zwolnieni dostaną mniej więcej roczne pobory, w sytuacji, gdy średnia pensja brutto wynosiła 1700-1900 złotych. Biorąc pod uwagę aktualne możliwości finansowe spółki to, że otrzymamy dodatkowe pieniądze, można uznać za sukces - mówi "Gazecie" Jolanta Wojciechowska, która w Protektorze przepracowała 19 lat.
Pieniądze będą wypłacane w ratach - najpierw pracownicy dostaną po pięć lub sześć pensji w ramach odprawy plus jednorazowo 700 złotych. A następnie - od lipca do grudnia - po 1 163 złote miesięcznie. Dodatkowo 241 650 zł zostanie przeznaczone na zapomogi losowe dla byłych pracowników. Wypłaty mają potrwać do końca roku. Pieniądze będą pochodzić ze sprzedaży ośrodka wypoczynkowego w Karwi.
Najnowsze wiadomości
-
Obwodnica dla Kołbieli. Rada miasta murem za obwodnicą
-
Obciachowe kamienice k. Teatru Starego trzeba odnowić
-
Kołbiel. Kolejne głosy z LSM. Jest już ponad 24 tys.
-
Pracownik marketu budowlanego kradł tarcze i wiertła
-
Szaleli na Starym Mieście. Bili ludzi, kradli telefony
-
Gwałt w więzieniu w Chełmie? Dwaj klawisze zatrzymani
-
Kto najlepiej zdaje na aplikacje? Gdzie jest nasz UMCS
-
Po kłótni z ojcem rzucił się na policjantów z nożem
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień





