List. Mam władzę i bądź wola moja
17.01.2012
, aktualizacja: 16.01.2012 20:54
- Radny czy członek spółdzielni nie po to ma stanowisko, by dyskutować z ludem. Czy ktoś może pomóc zwykłym mieszkańcom? - pyta nasza czytelniczka.
ZOBACZ TAKŻE
- "Obrona klonów nieetyczna". "Wy jesteście nieetyczni" (14-01-12, 13:00)
- Bezpieczeństwo za krzakami lub na wyspie (04-01-12, 08:19)
Władze spółdzielni Czuby wycięły kilka drzew. Mieszkańcy protestowali, prosili o zostawienie zieleni na osiedlu. Zarząd spółdzielni jednak wie lepiej, czego mieszkańcowi potrzeba. I ciach, drzew nie ma.
Nie jestem specjalistą, być może drzewa te były schorowane. Nie podoba mi się jednak sposób załatwienia sprawy. Drzewa wycięto, zanim przygotowano odpowiedź na pismo mieszkańców. Z ludem się nie pertraktuje. Czy w zamian za ścięte drzewa przybędą na osiedlu nowe? Nie sądzę. Członek spółdzielni nie po to ma władzę, by myśleć o rekompensacie za swoje czyny. Bądź wola moja i już!
Podobna sprawa szykuje się na osiedlu im. B. Prusa na LSM-ie. Irena Lipińska z rady dzielnicy Rury narzeka, że na osiedle nie można wjechać samochodem - choć wielu mieszkańców poczytuje to sobie za plus. I zamiast poprawić bezpieczeństwo na osiedlu, modernizując dojazd do szkoły (ulicą Pozytywistów, która nie prowadzi przez chodniki), to radna chce robić skrzyżowanie pod szkołą. Nie przeszkadza jej także, że nowa droga będzie biegła obok placu zabaw. Phi, plac się przeniesie. To ja jestem radną i bądź wola moja!
Radna chyba nie ma dzieci w wieku szkolnym. Wtedy wiedziałaby, że placu się nie przeniesie, bo na osiedlu nie ma już miejsca. Tam, gdzie do tej pory były place zabaw - stoją samochody. Zostało kilka wydzielonych placyków. A ten, przy planowanej przez nią drodze, jest najlepszy na osiedlu! Zamiast dbać o to, by rodzice mogli na niego bezpiecznie dojść, to chce budować obok niego drogę. Skoro samochody jeżdżą już po chodnikach, niech chociaż plac zabaw będzie miejscem, na którym dziecko może pobiegać. Jednak z ulicą przy huśtawkach, trudno mówić o bezpieczeństwie dzieci. Nie mówiąc już o spalinach - te dzieci dostaną gratis, w prezencie od radnej.
Czy mieszkańcy Lublina są bezradni w sporze z myślącymi o swojej wygodzie radnymi albo władzami spółdzielni? Marzy mi się, by powstało stanowisko rzecznika praw mieszkańców. Miałby on na tyle duże uprawnienia, by móc zablokować nietrafione, a czasem wręcz działające na szkodę mieszkańców, pomysły.
Nie jestem specjalistą, być może drzewa te były schorowane. Nie podoba mi się jednak sposób załatwienia sprawy. Drzewa wycięto, zanim przygotowano odpowiedź na pismo mieszkańców. Z ludem się nie pertraktuje. Czy w zamian za ścięte drzewa przybędą na osiedlu nowe? Nie sądzę. Członek spółdzielni nie po to ma władzę, by myśleć o rekompensacie za swoje czyny. Bądź wola moja i już!
Podobna sprawa szykuje się na osiedlu im. B. Prusa na LSM-ie. Irena Lipińska z rady dzielnicy Rury narzeka, że na osiedle nie można wjechać samochodem - choć wielu mieszkańców poczytuje to sobie za plus. I zamiast poprawić bezpieczeństwo na osiedlu, modernizując dojazd do szkoły (ulicą Pozytywistów, która nie prowadzi przez chodniki), to radna chce robić skrzyżowanie pod szkołą. Nie przeszkadza jej także, że nowa droga będzie biegła obok placu zabaw. Phi, plac się przeniesie. To ja jestem radną i bądź wola moja!
Radna chyba nie ma dzieci w wieku szkolnym. Wtedy wiedziałaby, że placu się nie przeniesie, bo na osiedlu nie ma już miejsca. Tam, gdzie do tej pory były place zabaw - stoją samochody. Zostało kilka wydzielonych placyków. A ten, przy planowanej przez nią drodze, jest najlepszy na osiedlu! Zamiast dbać o to, by rodzice mogli na niego bezpiecznie dojść, to chce budować obok niego drogę. Skoro samochody jeżdżą już po chodnikach, niech chociaż plac zabaw będzie miejscem, na którym dziecko może pobiegać. Jednak z ulicą przy huśtawkach, trudno mówić o bezpieczeństwie dzieci. Nie mówiąc już o spalinach - te dzieci dostaną gratis, w prezencie od radnej.
Czy mieszkańcy Lublina są bezradni w sporze z myślącymi o swojej wygodzie radnymi albo władzami spółdzielni? Marzy mi się, by powstało stanowisko rzecznika praw mieszkańców. Miałby on na tyle duże uprawnienia, by móc zablokować nietrafione, a czasem wręcz działające na szkodę mieszkańców, pomysły.
Najnowsze wiadomości
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
List. Mam władzę i bądź wola moja
jaceko0070
17.01.12, 08:38
Trybun Ludowy? Czemu nie - w czasach rzymskich była taka funkcja. Nie może mieć jednak władzy decyzyjnej, bo się sam zepsuje. Powinien mieć możliwość nasyłania organów kontrolnych (Policja, »
-
List. Mam władzę i bądź wola moja
1b_adamek
18.01.12, 14:41
Nie zastanawia Was fakt, że artykuły które pokazują samowole naszych radnych mają mało komentarzy. Ludzie obawiają się pisać o NICH, maja władzę w ich mniemaniu, chociaż często są kmiotkami.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Lublin z lotu ptaka. Niesamowite zdjęcia ...
- Obwodnica Lublina. Dlaczego wywłaszczeni ...
- Wisła magnesem na turystów? Ogromne ...
- Mega rachunki z Orange za telefony widmo. ...
- Jak pić to na salonie miasta. Na deptaku, ...
- Sukces policji? Poczekali, aż wyjdą, po ...
- UMCS. Rektor-elekt o karaniu za picie ...






