"Obrona klonów nieetyczna". "Wy jesteście nieetyczni"

Bartłomiej Budzyński
14.01.2012 , aktualizacja: 13.01.2012 22:11
A A A Drukuj
Drwale wycinają klony przy ul. Dziewanny na Czubach. Zdjęcie czytelnika Drwale wycinają klony przy ul. Dziewanny na Czubach. Zdjęcie czytelnika
- Namawianie do pozostawienia klonów, w sytuacji gdy stwarzają zagrożenie jest nieetyczne i niemoralne - pisze spółdzielnia Czuby. - Nieetyczne i niemoralne jest zachowanie spółdzielni, a nie nasze. Zostaliśmy zlekceważeni i nadal nie rozumiemy, dlaczego pozbawia się nas resztek zieleni - mówią mieszkańcy osiedla.
Sprawa stała się głośna na początku grudnia. Na klatkach schodowych bloków przy ul. Dziewanny 9 i 14 zawisły ogłoszenia, z których wynikało, że Spółdzielnia Mieszkaniowa Czuby planuje wyciąć okazałe klony. W dniu planowanej wycinki kilkunastu zdesperowanych mieszkańców wyszło przed blok i otoczyło drzewa kordonem. Po kilkunastu minutach spółdzielnia odwołała drwali tłumacząc, że pogoda tego dnia nie pozwala na przeprowadzenie prac. Zapowiedziała wycinkę w innym terminie.

Drwale ponownie pojawili się przy ul. Dziewanny 9 w ostatni czwartek około południa. - To skandal, że drzewa wycięto, kiedy byliśmy w pracy, nic nie mogliśmy zrobić - mówi Maria Golan, mieszkanka ul. Dziewanny.

Lokatorzy jeszcze 13 grudnia wysłali pismo do zarządu SM Czuby z prośbą o pozostawienie klonów. Do wczoraj odpowiedź do nich nie dotarła, ale w piątek spółdzielnia zapewniła "Gazetę", że jest w trakcie jej przygotowywania. Nam natomiast prezes Czubów Ryszard Burski odpowiedział w piątek faksem: "Spółdzielnia zleciła dodatkowe oględziny klonów przez rzeczoznawcę dendrologa. Mieliśmy nadzieję, że drzewa może są jednak w stanie pozwalającym je zachować. Niestety opinia ta potwierdziła bardzo zły stan drzew". I dodał: "(...) w tym konkretnym przypadku, gdy wiadomo, że klony stanowią bardzo duże zagrożenie, namawianie do ich pozostawienia jest nieetyczne i niemoralne. Spółdzielnia odpowiedzialna za bezpieczeństwo mieszkańców i ich mienie została zobligowana do wycinki drzew".

Przypomnijmy, że wycięcie klonów przy ul. Dziewanny skrytykowała wcześniej prof. Anna Słowińska-Jurkiewicz z Instytutu Gleboznawstwa i Kształtowania Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego. - Jeśli chcielibyśmy wycinać wszystkie drzewa z ubytkami i wypróchnnieniami, to w mieście pozostałoby ich niewiele.

Mieszkańcy są rozgoryczeni: - Nieetyczne i niemoralne jest zachowanie spółdzielni, a nie nasze. Zostaliśmy zlekceważeni i nadal nie rozumiemy, dlaczego pozbawia się nas resztek zieleni. Ale teraz na takie rozważania jest już niestety za późno - mówią.

Zobacz więcej na temat:

Najnowsze wiadomości

Podziel się

  • 30 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • "Obrona klonów nieetyczna". "Wy jesteście nieet... andrew95 14.01.12, 15:54

    Widać wyraźnie ze zdjęcia, że drzewo było zdrowe jak przysłowiowa rzepa. Rozumiem, że przypuszczalnym, prawdziwym powodem wycięcia drzewa był fakt, że jesienią trzeba zebrać wokół niego »

  • Re: "Obrona klonów nieetyczna". "Wy jesteście nie ferdek_bagietka 14.01.12, 18:09

    zdrowiutkie... zwłaszcza na tych wałkach po lewej, tuż przy znaku. 1/3 powierzchni przekroju czarna od próchna. co by oznaczało, że na wys. 5-6 metrów główny pień lub boczne konary groziły »

  • Re: "Obrona klonów nieetyczna". "Wy jesteście nie ferdek_bagietka 16.01.12, 09:06

    hmm, a czy dziennikarz GwL nie mógł po prostu zadać pytania w spółdzielni, czy ta planuje posadzenie w tym miejscu nowych drzew lub krzewów ? gatunków lepiej dobranych do warunków miejskich »

Polub nas na Facebooku