"Obrona klonów nieetyczna". "Wy jesteście nieetyczni"
14.01.2012
, aktualizacja: 13.01.2012 22:11
- Namawianie do pozostawienia klonów, w sytuacji gdy stwarzają zagrożenie jest nieetyczne i niemoralne - pisze spółdzielnia Czuby. - Nieetyczne i niemoralne jest zachowanie spółdzielni, a nie nasze. Zostaliśmy zlekceważeni i nadal nie rozumiemy, dlaczego pozbawia się nas resztek zieleni - mówią mieszkańcy osiedla.
ZOBACZ TAKŻE
- List. Mam władzę i bądź wola moja (17-01-12, 08:09)
- "Dlaczego wycięliście nasze klony?" Oburzenie. ZDJĘCIA (12-01-12, 15:00)
- Spółdzielni nie chce się sprzątać liści, więc tnie drzewa? (11-12-11, 18:11)
- Mieszkańcy bloku przy Dziewanny bronią swoich klonów (07-12-11, 19:00)
- Chcieli wyciąć drzewa. Ludzie otoczyli je kordonem (07-12-11, 10:57)
Sprawa stała się głośna na początku grudnia. Na klatkach schodowych bloków przy ul. Dziewanny 9 i 14 zawisły ogłoszenia, z których wynikało, że Spółdzielnia Mieszkaniowa Czuby planuje wyciąć okazałe klony. W dniu planowanej wycinki kilkunastu zdesperowanych mieszkańców wyszło przed blok i otoczyło drzewa kordonem. Po kilkunastu minutach spółdzielnia odwołała drwali tłumacząc, że pogoda tego dnia nie pozwala na przeprowadzenie prac. Zapowiedziała wycinkę w innym terminie.
Drwale ponownie pojawili się przy ul. Dziewanny 9 w ostatni czwartek około południa. - To skandal, że drzewa wycięto, kiedy byliśmy w pracy, nic nie mogliśmy zrobić - mówi Maria Golan, mieszkanka ul. Dziewanny.
Lokatorzy jeszcze 13 grudnia wysłali pismo do zarządu SM Czuby z prośbą o pozostawienie klonów. Do wczoraj odpowiedź do nich nie dotarła, ale w piątek spółdzielnia zapewniła "Gazetę", że jest w trakcie jej przygotowywania. Nam natomiast prezes Czubów Ryszard Burski odpowiedział w piątek faksem: "Spółdzielnia zleciła dodatkowe oględziny klonów przez rzeczoznawcę dendrologa. Mieliśmy nadzieję, że drzewa może są jednak w stanie pozwalającym je zachować. Niestety opinia ta potwierdziła bardzo zły stan drzew". I dodał: "(...) w tym konkretnym przypadku, gdy wiadomo, że klony stanowią bardzo duże zagrożenie, namawianie do ich pozostawienia jest nieetyczne i niemoralne. Spółdzielnia odpowiedzialna za bezpieczeństwo mieszkańców i ich mienie została zobligowana do wycinki drzew".
Przypomnijmy, że wycięcie klonów przy ul. Dziewanny skrytykowała wcześniej prof. Anna Słowińska-Jurkiewicz z Instytutu Gleboznawstwa i Kształtowania Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego. - Jeśli chcielibyśmy wycinać wszystkie drzewa z ubytkami i wypróchnnieniami, to w mieście pozostałoby ich niewiele.
Mieszkańcy są rozgoryczeni: - Nieetyczne i niemoralne jest zachowanie spółdzielni, a nie nasze. Zostaliśmy zlekceważeni i nadal nie rozumiemy, dlaczego pozbawia się nas resztek zieleni. Ale teraz na takie rozważania jest już niestety za późno - mówią.
Drwale ponownie pojawili się przy ul. Dziewanny 9 w ostatni czwartek około południa. - To skandal, że drzewa wycięto, kiedy byliśmy w pracy, nic nie mogliśmy zrobić - mówi Maria Golan, mieszkanka ul. Dziewanny.
Lokatorzy jeszcze 13 grudnia wysłali pismo do zarządu SM Czuby z prośbą o pozostawienie klonów. Do wczoraj odpowiedź do nich nie dotarła, ale w piątek spółdzielnia zapewniła "Gazetę", że jest w trakcie jej przygotowywania. Nam natomiast prezes Czubów Ryszard Burski odpowiedział w piątek faksem: "Spółdzielnia zleciła dodatkowe oględziny klonów przez rzeczoznawcę dendrologa. Mieliśmy nadzieję, że drzewa może są jednak w stanie pozwalającym je zachować. Niestety opinia ta potwierdziła bardzo zły stan drzew". I dodał: "(...) w tym konkretnym przypadku, gdy wiadomo, że klony stanowią bardzo duże zagrożenie, namawianie do ich pozostawienia jest nieetyczne i niemoralne. Spółdzielnia odpowiedzialna za bezpieczeństwo mieszkańców i ich mienie została zobligowana do wycinki drzew".
Przypomnijmy, że wycięcie klonów przy ul. Dziewanny skrytykowała wcześniej prof. Anna Słowińska-Jurkiewicz z Instytutu Gleboznawstwa i Kształtowania Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego. - Jeśli chcielibyśmy wycinać wszystkie drzewa z ubytkami i wypróchnnieniami, to w mieście pozostałoby ich niewiele.
Mieszkańcy są rozgoryczeni: - Nieetyczne i niemoralne jest zachowanie spółdzielni, a nie nasze. Zostaliśmy zlekceważeni i nadal nie rozumiemy, dlaczego pozbawia się nas resztek zieleni. Ale teraz na takie rozważania jest już niestety za późno - mówią.
Najnowsze wiadomości
-
Renowacja Ogrodu Saskiego. Już są pierwsze problemy
-
Powrót policyjnego emeryta. Ujawniamy kolejne fakty
-
Początek Wielkiego Postu. W proch się obrócisz
-
Po kinie Kosmos zostanie nam na pamiątkę neon
-
Guzik dla radnego województwa dopiero w 2015 roku
-
Politycy poza stawką. Nagrodę dostały lubelskie media
-
Stolica Gruzji będzie miastem partnerskim Lublina
-
Felin. Powstaną nowe biura olbrzymie i chłodnie. FOTO
- 30 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
"Obrona klonów nieetyczna". "Wy jesteście nieet...
andrew95
14.01.12, 15:54
Widać wyraźnie ze zdjęcia, że drzewo było zdrowe jak przysłowiowa rzepa. Rozumiem, że przypuszczalnym, prawdziwym powodem wycięcia drzewa był fakt, że jesienią trzeba zebrać wokół niego »
-
Re: "Obrona klonów nieetyczna". "Wy jesteście nie
ferdek_bagietka
14.01.12, 18:09
zdrowiutkie... zwłaszcza na tych wałkach po lewej, tuż przy znaku. 1/3 powierzchni przekroju czarna od próchna. co by oznaczało, że na wys. 5-6 metrów główny pień lub boczne konary groziły »
-
Re: "Obrona klonów nieetyczna". "Wy jesteście nie
ferdek_bagietka
16.01.12, 09:06
hmm, a czy dziennikarz GwL nie mógł po prostu zadać pytania w spółdzielni, czy ta planuje posadzenie w tym miejscu nowych drzew lub krzewów ? gatunków lepiej dobranych do warunków miejskich »
Najczęściej czytane24 htydzień



